24 lutego 2013

Powiększona liczba lakierów Classics

Znowu byłam w stolicy... 
Powiedzmy taki wyjazd podczas ferii, należący raczej do tych mniej przyjemnych...
 Chociaż w sumie to nie było aż tak źle, czas szybko leciał (całe szczęście). 
Kupiłam dwa nowe lakiery Classics. Były w takim ogromnym kiosku po 3,50 ;D Ogólnie to bardzo lubię te lakiery za to, że są malutkie i mogę je do końca wykorzystać. A cena wprost powala na kolana. Czego chcieć więcej? Szkoda tylko, że numerki z etykiety tak szybko znikają... Skorzystałam z okazji i spisałam sobie też numery lakierów, które już mam - zajrzyjcie do wpisu o mojej kolekcji.
Dwa nowe lakiery mają numerki 133 i 192. 
Pierwszy to piękny złoty połyskujący kolor. Lakier ślicznie błyszczy na paznokciach. Właściwie to jest on beżowo-złocisty. Śliczny!
Drugi (192) to prawdziwy niebieski. Nie taki jak ten z Essence. Ten ma, nie wiem, pełniejszy kolor. Zresztą same sobie porównajcie. 
Obydwa lakiery długo trzymają się na paznokciach. Jednak warto nałożyć dwie lub trzy warstwy dla uzyskania powalającego efektu.
Teraz mam siedem kolorów lakierów Classics i dziewięć buteleczek.

Zdjęć niestety nie wrzucę, bo mój aparat coś mi odmawia posłuszeństwa ;(

20 lutego 2013

Drapieżne pazurki

Cześć dziewczyny :) Dzisiaj mam takie drapieżne paznokcie... w cętki. Robiłam je wczoraj wieczorkiem, ale zdjęcia dopiero teraz, bo mam lepsze światło. Mi się bardzo podobają, a Wy co o nich sądzicie?


Byłam na długim spacerze z Klaudią. Łaziłyśmy ponad dwie godziny po wąwozie. Oczywiście kupiłam dwa lakiery do paznokci, ale o nich innym razem :) Wspomnę tylko, że jeden jest błękitny, a drugi metaliczny do zdobień. Obydwa z Essence.

18 lutego 2013

Fluid matujący Under 20

Słuchajcie! Znowu udało mi się kupić rewelacyjny produkt. Mój podkład z Avonu jest już na wykończeniu i już od kilku dni szukałam lepszego (!) zastępcy dla niego. Poszłam do Rossmanna, oglądałam różne szafy i podkłady, potem podeszłam do półki z kosmetykami Lirene, Soraya i Under 20. Wszystkie fluidy były na promocji :)
Zastanawiałam się nad fluidem Lirene, ale w końcu stwierdziłam, że tubka nie jest praktyczna. W ostateczności wzięłam fluid matujący Under 20 - z pompeczką.
Opakowanie standardowe - 30ml pojemności, zgrabna plastikowa buteleczka. Wybrałam odcień Sandy Matt (110), bo najbardziej dopasował się do koloru mojej skóry. Fluid ma delikatną, kremową konsystencję i nie zapycha porów. Bardzo podoba mi się jego świeży grapefruitowy zapach i to, że matuje na długi czas. Co więcej, jedno naciśnięcie pompki dozuje ilość podkładu, która wystarcza na pokrycie całej buźki. Nie zauważyłam żeby podkreślał suche skórki, no może delikatnie w okolicy nosa.
Ogólnie baaardzo polecam! :D

16 lutego 2013

Moje lakiery do paznokci + akcesoria

Trochę się zastanawiałam nad nową notatką, bo nie wiedziałam o czym ją napisać. Stwierdziłam, że skoro pokazuję Wam często swoje paznokcie to warto pokazać moją kolekcję lakierów i wszystkie niezbędne akcesoria. Postaram się napisać wszystkie marki i numerki.
Może na początku wspomnę tylko, że moje wszystkie lakiery i inne rzeczy do paznokci stoją w przeźroczystym pudełku po czekoladkach. Od razu mówię, że moja kolekcja nie jest zbyt obszerna, ale mam ochotę na kilka kolorków z Essence Colour & Go. Miałam kiedyś te lakiery, bardzo je lubiłam. No ale powysychały :(



 Inglot:
1. Matte numer 729
2. Matte numer 730
3. numer 112 (ulubiony! :D)



Teraz Avon. Mam dwa lakiery - te szybkoschnące, nie polecam ich, bo strasznie odpryskują, mimo że mają cudowne kolorki ;(
1. Don't be jaded - miętowy
2. Rebel rose - ostry różowy


Jedne z moich ulubionych lakierów to mini lakiery Classics (Golden Rose):
1. numerek 145
2. numerek 104
3. numerek 170
4. numerek 200
5. numerek 211


Z Wibo mam lakiery Express Growth: ciemnofioletowy, bezbarwny ze złotym brokatem i trawiasty zielony (numerki się zmazały).



Mam też kilka lakierów z My Secret:
1. French Manicure 02
2. Nail Polish 101
3. Nail Polish Berry Lea 153
4. Nail Polish Lemon Juice 154



Oprócz tego mam lakier bazowy (pod crackle) firmy Bell, taki tam typowy nudziak i lakier Golden Rose numer 150.

Oprócz lakierów mam też stempelki i zmywacz (super dobry!) Essence, separatory, brokat (srebrny i złoty), polerkę, odżywkę żelową Avon, preparat przyspieszający wysychanie lakieru My Secret. Jakieś cyrkonie i dżeciki. A jeszcze - pałeczki i płatki kosmetyczne.


15 lutego 2013

Mój sposób na mocne paznokcie - Regenerum

Na pewno słyszałyście coś o Regenerum, czyli o regeneracyjnym serum do paznokci. Ja kupiłam je już jakiś czas temu, ale muszę Wam o tym cudku napisać co nieco.
Maleńki kartonik, a w nim tubka z 5ml serum. Koszt to jakieś 16-18zł, dostępny tylko w dobrych aptekach. Nie będę pisać co obiecuje producent - napiszę co ja zauważyłam podczas stosowania i jak ogólnie ten produkt się sprawdził.
Po pierwsze bardzo podoba mi się opakowanie i aplikator w kształcie pędzelka, który bardzo ułatwia aplikację. Serum jest bezzapachowe więc nie będzie to nikomu przeszkadzać. W dodatku wchłania się w paznokcie i nie zostawia takiej warstwy jak lakier bądź inna odżywka. Co do paznokci? Meeega się wzmocniły, z płytki zniknęły wszelkie przebarwienia. Końcówki są białe - takie jak być powinny.
Na początku nie malowałam paznokci przez trzy tygodnie żeby zobaczyć czy rzeczywiście są jakieś rezultaty. Teraz stosuję je od czasu do czasu - tak bardziej profilaktycznie.

12 lutego 2013

Biżuteryjne cudeńka

Hej kochane :* Chyba każda z kobietek uwielbia biżuterię...
Dziś pokażę Wam cudeńka, które sama zrobiłam, a Wy możecie je ode mnie kupić. Wszystkie rzeczy są nowe, wykonane z materiałów wysokiej jakości. Raczej nie robię dwóch takich samych egzemplarzy (chyba, że ktoś chce), więc każda rzecz jest inna.













Jeśli coś Wam się podoba i chcecie kupić albo po prostu macie jakieś pytanie to napiszcie maila: milka6263@wp.pl

11 lutego 2013

Słodkie pazurki

Pierwszy dzień ferii mija zupełnie spokojnie ;)
Siedzę w domciu i oglądam filmy. Loca leży koło mnie na łóżku... Żyć nie umierać ;)
Znowu mam inne paznokcie. Pomalowałam je tak żeby pasowały do mojej nowej bransoletki.



DIY - bransoletka z łańcuszka

Zrobiłam sobie śliczną bransoletkę z łańcuszka i zamszowego rzemienia w kolorze brudnego różu. Już wiem, że na pewno zrobię więcej :) Jeśli chcesz sobie taką kupić to kosztuje ona 15zł.


10 lutego 2013

Essence fix & matte loose powder

Przychodzę do Was z recenzją pudru transparentnego firmy Essence.
Kupiłam go w zeszłym tygodniu w drogerii Natura za 14,99zł. Cena jest naprawdę bardzo przystępna i uważam, że warto się w niego zaopatrzyć :) Ja już od pierwszej aplikacji zakochałam się w tym pudrze.
Zresztą wcześniej czytałam wiele dobrych opinii na jego temat i wiedziałam, że po prostu nie może być zły. Sama się nakręciłam i stwierdziłam, że muszę go sobie kupić. Kiedy otworzyłam go po raz pierwszy nie wiedziałam jak się dostać do pyłku… Potem zobaczyłam folię naklejoną na sitko przez które na pokrywkę wysypujemy kosmetyk. Wzięłam do ręki pędzel nabrałam puder i stemplując, nakładałam go na swoją buźkę.
Efekt? Nieziemski! Skóra zmatowiona (na kilka dobrych godzin), bez żadnych błysków (nawet w strefie T). Pudru na twarzy nie widać, tzn. nie mamy białej twarzy. Poza tym świetnie utrwala cały makijaż. Jestem z niego bardzo zadowolona.

Miętowy french ze złotym akcentem

Od tygodnia codziennie zmywam i maluję paznokcie. Dzisiaj pokażę co mam aktualnie na pazurkach. Nie mam niestety tutorialu jak wykonać taki manicure, ale to jest banalne i myślę, że same dojdziecie do tego jak je zrobiłam. Ostatnio bardzo polubiłam takie pastelkowe zdobienia i w najbliższym czasie będę kupować lakiery w takich właśnie kolorkach. A jak się wam podobają?

 





Paese Kaszmir Neo - matowy cień do powiek numer 660

Ten cień jest naprawdę fantastyczny. Po prostu mnie urzekł :)
Wspaniała pigmentacja sprawia, że wystarczy nałożyć jego niewielką ilość na powiekę żeby uzyskać bardzo intensywny kolor. Nie osypuje się i jest trwały. Jego cena to jakieś 15zł. Mi bardzo przypadł do gustu jako eyeliner, ale używam go również do podkreślenia zewnętrznych kącików oka. Lubię w nim też to, że łatwo nim stopniować intensywność na oku, a sam cień łatwo się rozprowadza i blenduje.





9 lutego 2013

Pędzelek Kozłowski CB 631 numer 6

Czas na recenzję pędzelka firmy Kozłowski z naturalnego włosia pony. Pędzelek ma symbol CB 631 nr.6. Jestem z niego zadowolona. Kupiłam go, ponieważ brakowało mi pędzelka bardziej precyzyjnego do malowania oczu. Mam jeden pędzelek Infinity w rozmiarze M, ale on sprawdza się przy nakładaniu cieni na całą powiekę. Pędzel Kozłowskiego jest naprawdę przyjemny w dotyku, włosie nie jest bardzo sztywne. Zapłaciłam za niego 16zł. Jest to najmniejszy z pędzelków do cieni. Na pewno kupię jeszcze te większe. Stał się moim ulubieńcem jeśli chodzi o nakładanie cieni na całą powiekę, ponieważ cienie się z niego nie osypują tylko w całości "lądują" na naszych powiekach. Ma bardzo fajnie wyprofilowaną rączkę co ułatwia odpowiednią aplikację. Pędzel jest bardzo solidnie wykonany.

Cienie Sensique Glamour Palette

Na te cienie polowałam już kilka miesięcy. Słyszałam na ich temat wiele dobrego. Wspaniale dobrane kolory, dobra pigmentacja, niska cena (9,99zł lub 6,99zł na promocji).
Jedynym minusem to zła pacynka, którą ja od razu wyrzuciłam (swoje cienie nakładam pędzlem Infinity do nanoszenia cieni w rozmiarze M - do kupienia w Naturze za około 8zł albo pędzelkiem Kozłowskiego). Wcześniej też używałam cieni Sensique, ale pojedynczych.
Kupiłam dwie paletki z serii Glamour Palette.

Jako pierwszą dopadłam tą w odcieniach szarości. Kolory przechodzą od jasnego, prawie białego do ciemnego grafitu. Nadają się świetnie do smokey eyes. Paletka ma numer 109.


Druga paletka to odcienie brązu, koloru pomarańczowego i brzoskwiniowego. Numer 102.
Bardzo ładnie rozjaśniają spojrzenie i sprawiają, że oczy są powiększone. Ja używam też najciemniejszego koloru do podkreślenia brwi.


Muszę powiedzieć, że cienie dość długo się utrzymują na powiece. Dodatkowo po nałożeniu bazy pod cienie są po prostu nie do zdarcia. Łatwo się je rozciera i blenduje, szkoda tylko, że każdy cień jest perłowy.