29 czerwca 2013

Prezentacja kolorowej palety Inglot + lakier do paznokci

Moja kolorowa paletka dziesięciu cieni Inglot i Kobo (mix). Pisałam ostatnio, że udało mi się ją całkowicie zapełnić. Więc macie dziś okazję zobaczyć paletę w całości. Przy okazji dziękuję kochanej Klaudii, która po części przyczyniła się do jej zapełnienia. W tym wpisie postarałam się do każdego cienia dobrać odpowiedni kolor lakieru do paznokci tak żeby stworzyć odpowiednie kombinacje tych dwóch kosmetyków. Jeśli macie jakieś pytania co do oznaczeń cieni lub lakieru to proszę, pytajcie w komentarzach ;)



Jedna paletka pełna, a w drugiej jak narazie mieszka tylko jeden cień z Inglota. Powoli ją sobie jakoś zapełnię. W tej paletce mam zamiar trzymać odcienie brązowe, beżowe, cielaki, nude. A właśnie macie jakieś ciekawe pomysły na uzupełnienie pustych dziewięciu miejsc?


26 czerwca 2013

Seria owocowa: brzoskwinia

Pierwszy wpis z tej serii ;)
Na początku brzoskwinka - mój ulubiony letni owoc. Trudności mi ten makijaż nie sprawił zbyt wiele, ale na rozgrzewkę zawsze trzeba zrobić coś łatwego i przyjemnego ;) Żółty, pomarańczowy, czerwony, ciemny róż i troszkę brązu... Tak wakacyjnie i cieplutko!



Ja użyłam swoich cieni z kolorowej palety Inglota, o której już pisałam wcześniej.
Rzęsy mam wytuszowane brązową mascarą, bo przecież brzoskwinia nie ma czarnych elementów, sama kreska na powiece też jest brązowa (ten brąz stąd, że skojarzył mi się z ogonkiem, którym owoc jest przytwierdzony do drzewa). Roztarłam ją jednak trochę i nie jest zbyt widoczna. Makijaż jest bardzo świeży, a ja myślę, że to o wiele bardziej lekka propozycja od tych, które niedawno zamieszczałam na blogu.



25 czerwca 2013

Seria owocowa

Trochę pokombinowałam, myślałam nad jakąś serią wpisów, która mogłaby Was zaciekawić. No i wymyśliłam. W związku z tym, że mamy już wyczekiwane przez wszystkich lato, na dworze jest ciepło, a w sklepach aż roi się od ogromnych ilości owoców to stwierdziłam, że chyba fajnym pomysłem byłoby zrobienie serii owocowej na moim blogu. Będą to makijaże inspirowane różnymi owocami.

Wybrałam ciekawsze propozycje:
1. brzoskwinia
2. truskawka
3. owoce leśne
4. pitaja
5. arbuz

Wpisy będę dodawała raz w tygodniu. Wszystkie znajdą swoje miejsce tutaj.

Nowiutkie cienie Inglot + Kobo

Cześć kochane :) Jeszcze trochę urodzinowo, a dokładnie prezentowo, bo o wkładach do mojej paletki, które dostałam dziś rano.
Kolory są przecudowne, w myślach mam już makijaż CANDY z ich użyciem, ale czekam na sesję, która ma się odbyć jakoś w wakacje.
Dwa są z Kobo, dwa z Inglota.


I właśnie tym sposobem zapełniła mi się jedna paleta Inglota z kolorowymi cieniami, drugą którą również dziś dostałam uzupełnię bardziej neutralnymi kolorkami: brązami, beżami, cielakami. Narazie mam w niej tylko jeden wkład.

24 czerwca 2013

Prezentacja nowych lakierów Golden Rose + manicure

No i się zaczyna. Dziś po raz pierwszy pomalowałam pazurki dwoma lakierami, które wczoraj dostałam na urodziny. Obydwa są z Golden Rose. Jeden z serii Holiday numer 66, drugi z serii Impression numer 14.
Szczerze? Zakochałam się w nich. Szczególnie ten cukrowy przypadł mi do gustu, bo daje piękne matowe wykończenie, ma cudowny kolor i mogę go nałożyć na cały paznokieć. Drugi też jest śliczny, ale jako topper - to zadanie spełnia rewelacyjnie.




Makijaż ze złotem

Cześć.
Mam dziś dla Was kolejny makijaż. Wiem, że jest ich już sporo, w następnych wpisach będzie lżejsza tematyka (może nawet jakiś tutorial :D). Ten makijaż charakteryzuje złocista środkowa część powieki, którą otrzymałam po nałożeniu cienia w kremie z Essence. Do tego butelkowa kreska żelowym eyelinerem. Make up na jakąś imprezę - kolejny. Sprawdzi się przy każdym kolorze tęczówki.


23 czerwca 2013

Urodziny!

Witam Was dziś kochane urodzinowo w bardzo dobrym humorze. Tak, tak - obchodzę dziś swoje święto. Ten wpis będzie się nieco różnił od pozostałych, bo pokażę w nim wszystko to co kojarzy i wiąże się z moimi urodzinami. Dodatkowo będzie dużo zdjęć, ale mam nadzieję, że się Wam spodoba. Pokażę przygotowania, prezenty, makijaż i pazurki.

Na początek mój tegoroczny tort - pyszny sernik z białą czekoladą owocami zalanymi truskawkową galaretką. Robiłam go już wczoraj i to był właśnie początek moich przygotowań do dzisiejszego święta. Bazowałam na jednym z przepisów które mam w swoim przepiśniku, ale wszystkie proporcje zmodyfikowałam bardzo mocno, więc mogę stwierdzić, że przepis jest niemal autorski. Ciasto jest pyszne, kremowe, bardzo delikatne, rozpływające się w ustach, ma śnieżnobiały kolor. Komu kawałeczek?



Dziś wstałam chwilę po godzinie ósmej. Od razu wyszłam na spacer z psem, a kiedy wróciłam miałam czas na to aby wykonać makijaż, ubrać się odpowiednio i wypić kubek herbaty. Inni domownicy jeszcze spali, więc miałam pełen luzik. Wiedziałam, że nie świętuję dziś sama, bo mój tata też ma dziś swoje święto.
Prezent dostał od razu po przebudzeniu :)

Moje prezenty dostałam chwilę później.
Na pewno jesteście ciekawe co było w tych siateczkach :D


No więc pokażę to wszystko po kolei:





Od rodziców dostałam dodatkowo kopertę z "wiadomoczym" :D Wszystko mi się strasznie podoba i chyba możecie się domyślać, że teraz na blogu będzie sporo wpisów paznokciowych ;)

Podczas dzisiejszego dnia humor dopisywał mi cały czas, nawet burza go nie popsuła.

Teraz trochę mojego urodzinowego looku:
Makijaż - kolorowa podwójna kreska, kolory dominujące to fiolet i róż. Rzęsy pociągnięte tuszem L'oreal Volume Million Lashes i podkręcone zalotką ;)



Pazurki bez żadnych szałowych, skomplikowanych wzorków - po prostu - jagodowy lakier Sensique, na to topper Essence z kolorowym brokatem. Niby proste zdobienie, ale moim zdaniem bardzo efektowne. Drobinki ślicznie połyskują w słońcu.





22 czerwca 2013

Cytrynki - Owocowy projekt u Diunay

Trzeci tydzień owocowego projektu w którym biorę udział dobiega końca. Dziś mamy już sobotę, więc musiałam wykombinować jakiś cytrynowy wzorek. Przyznam szczerze, że nie miałam pomysłu na te paznokcie, ale jak tak popatrzyłam na swoje żółciutkie lakiery to pierwszy zamysł miałam już w głowie. W sumie nic specjalnego - po prostu plasterki cytryny. Mi jednak bardzo się to zdobienie podoba.

21 czerwca 2013

Imprezowy makijaż

Przepraszam, że wpis dodaję z małym poślizgiem, bo na Facebooku pisałam o nim już przedwczoraj. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Po prostu późno wróciłam do domu.
A więc wczorajszy dzień był cudowny. Z imprezy w sumie wyszły nici, ale o wiele lepiej spędza się czas w wąwozie z grupą przyjaciół :)
Obiecałam Wam pokazać makijaż, ale pazurki też pokażę, bo nie byłabym przecież sobą gdybym tego nie zrobiła.
Od razu mówię, że pokazuję tylko oko, ponieważ wydaje mi się, że to właśnie oczy są tym najlepszym elementem całości.
Postawiłam na mocne, ciemne kolory: srebro, stal, matowa czerń w zewnętrznych kącikach. Wszystko dokładnie porozcierane. Do tego czarna kreska płynnym eyelinerem na górnej powiece.
Taki makijaż to świetna opcja na jakieś wieczorne wyjście, imprezę.



Paznokcie pokryłam ciemniejszym niebieskim lakierem o kremowym wykończeniu, białe spiralki zrobiłam zwykłą wykałaczką. Całość utrwaliłam brokatowym topperem z różnokolorowymi drobinkami.





18 czerwca 2013

Letni niezbędnik - puder brązujący i biała kredka

Można powiedzieć, że lato jest już z nami. A nawet jeśli jeszcze nie - to uwierzcie, że zbliża się wielkimi krokami. U mnie temperatury nie spadają poniżej +20 stopni, tak więc jest naprawdę bardzo cieplutko.

Przechodząc do dzisiejszego wpisu - latem rezygnuję z ciężkich podkładów na rzecz lżejszych kremów BB, a na powiece będą gościły świeże, soczyste kolory. Moimi przyjaciółmi zostaje puder brązujący i biała kredka, które są prawdziwym must have obecnego sezonu.

Zacznę od pudrów brązujących. Ja posiadam aktualnie dwa w swoim kosmetycznym zbiorze, bardzo je lubię i używam ich na zmianę.



*Puder + róż + rozświetlacz Sally Hansen
*Perełki Avon Glow 

Dla mnie obydwa produkty są świetne, ale początkującym osobom, które chcą po raz pierwszy kupić i używać jakiegoś brązera zdecydowanie polecam perełki Avon. Dają delikatny efekt - muśniętej słońcem skóry, dzięki różnym odcieniom kuleczek. Puder Sally Hansen jest matowy i przez to  łatwiej zrobić nim sobie krzywdę. Już niewielka ilość kosmetyku jest widoczna, a wiadomo, że źle wykonturowana buźka wcale ładnie nie wygląda.

Do nakładania tego typu produktów najczęściej używamy pędzli do konturowania, okrągłych lub skośnych z włosia naturalnego.



Białej kredki używa się zaznaczania linii wodnej. Na jej oprawce musi widnieć słówko KAJAL. Wtedy mamy pewność, że nie zrobimy nią sobie krzywdy, bo będzie odpowiednio miękka. Pewnie większość z Was wie, że biała kredka jest bardzo fajny elementem makijażu oka. Rozświetla spojrzenie, optycznie powiększa oczy. Ja czasami używam jej jako bazy pod cienie. Nałożone wtedy kolory są bardziej żywe i intensywne. Moją kredką jest ta z Avonu, z linii Color Trend. Aktualnie jest już malutka, ale bardzo ją lubię. Pomimo, że jest naprawdę dobra nie wiem czy kupię ją ponownie. Będę pewnie chciała przetestować coś innego. A Wy które białe kredki polecacie? 



15 czerwca 2013

Co sądzę o lakierach Miss Selene?

Te malutkie buteleczki nie są chyba nikomu obce i nie muszę ich jakoś specjalnie przedstawiać. Bardzo tanie, o różnych wykończeniach, zachwycają ogromnym wyborem kolorów. Sporo można o nich poczytać i zobaczyć kolory na innych blogach. A co myślę na ich temat ja?
Zacznę od tego, że do tych lakierów wróciłam niedawno po kilku latach przerwy. Jakieś dwa miesiące temu w osiedlowej drogerii kupiłam sobie dwa kolory. Jeden neonowy pomarańcz (213), drugi jasny szary (211). 


Obydwa mają kremowe wykończenie. Jestem nimi zachwycona i jak możecie się domyślać nie skończyłam na dwóch buteleczkach. 
Kupiłam dwa kolejne lakiery. Żółty (218) i jasnozielony (215). Tak więc mam teraz cztery lakiery do paznokci Miss Selene.


Krycie: Ja na paznokcie zawsze nakładam dwie cienkie warstwy lakieru. Wtedy osiągam pełne krycie. W przypadku tych lakierów jest inaczej. Trzy warstwy to absolutne minimum.
Trwałość: Lakier utrzymuje się na paznokciach nawet do czterech dni bez żadnych odprysków. Potem zaczynają się wycierać końcówki.
Wysychanie: Miss Selene to nie lakiery szybkoschnące, ale nie muszę długo czekać aż staną się zupełnie suche. Trzy warstwy schną całkowicie przez około 20 minut.
Aplikacja: Pędzelek jest jak dla mnie zbyt malutki, bo mam dużą powierzchnię paznokcia i muszę się trochę omachać zanim ją pokryję.
Cena: Śmiesznie niska jak na tą jakość. W granicy 2-4,50zł.
Dostępność: Lakiery można kupić w osiedlowych drogeriach, kioskach i przez Internet.

Podsumowując uważam, że te lakiery są bardzo dobre. Jeśli lubimy malować paznokcie i często zmieniamy kolory to Miss Selene będą bezbolesnym wyborem dla naszego portfela.

A tak wyglądają moje lakiery Miss Selene:


11 czerwca 2013

Owocowy projekt u Diunay - pomarańczki

Ufff...
To było dla mnie dość trudne wyzwanie :)
Rozpoczął się drugi tydzień owocowego projektu u Diunay, tematem przewodnim są pomarańcze. Zrobiłam więc zdobienie swoich pazurków :D Beżowa baza, elektryzujący pomarańcz, soczyste zielenie i białe akcenty.
Akurat dziś znalazłam chwilkę czasu i mogłam sobie troszkę zmalować, ale ogólnie swoje prace możecie podsyłać do niedzieli.


8 czerwca 2013

Ciepłe kolory lakierów do paznokci

Miałam zrobić update kolekcji do paznokci w zupełnie zwykłej formie - jakieś zdjęcia i opis poszczególnych produktów. Ale stwierdziłam, że lepiej będzie jak pomaluję sobie paznokcie różnymi kolorami lakierów i wtedy będziecie mogły zobaczyć jak się prezentują w buteleczce i na paznokciach. Na każdym są po dwie warstwy lakieru. Dzisiaj tylko odcienie żółtego, pomarańczowego, różowego i czerwieni. Mam nadzieję, że podoba się Wam taka forma prezentacji.




7 czerwca 2013

Mani w odcieniach mięty

Nie widziałyście moich miętowych pazurków, zapomniałam Wam pokazać. Krótkie paznokcie w gruncie rzeczy nie są takie złe, chociaż zdecydowanie wolę dłuższe ;) No ale trudno, malować przecież trzeba. Tak więc moje miętowe mani wykonałam już chyba z 1,5 tygodnia temu, ale gdzieś mi umknęły zdjęcia.



6 czerwca 2013

Essence stay all day - kremowe cienie

Chciałam wypróbować jakiś cień w kremie. Wydawało mi się, że Essence ma takowe w swojej ofercie. Nie pomyliłam się i powiem nawet więcej trafiłam na promocję :) Kupiłam od razu dwa: złocisty i fioletowy. Każdy kosztował 6,99zł. Jestem mile zaskoczona jakością tych kosmetyków. Przy robieniu swatchy nałożyłam cienie na dłoń, potem wcale nie mogłam ich doszorować. Są naprawdę bardzo trwałe!
Ja będę bazowała na tych cieniach przy robieniu jakichś mocnych makijaży. Mają cudowne kolory, meeega nasycone i bardzo dobrze się je aplikuje na powiekę - chociaż przyznam, że fioletowy miałam dziś na ustach (oczywiście razem z różowiutkim błyszczykiem) i efekt był oszałamiający :D




Owocowy projekt u Diunay/ tydzień 1 - truskawki

Postanowiłam wziąć udział w projekcie u Diunay. Projekt polega na cotygodniowym malowaniu pazurków w owocowe wzorki. Technika dowolna, a organizatorka liczy na naszą kreatywność. To będzie mój pierwszy udział w takim projekcie ;D

\

No i wiadomo od razu pokażę Wam moje pierwsze mani. Paznokcie mam teraz o wiele krótsze, bo ostatnio je drastycznie obcięłam i trochę gorzej mi się je maluje ;) Ale starałam się to jakoś ogarnąć i mam nadzieję, że w miarę to wygląda.


4 czerwca 2013

Krem BB Eveline 6w1

Na ostatniej promocji w Rossmannie kupiłam krem BB Eveline 6w1. Kosztował tylko 9zł, więc szkoda było go nie kupić ;)
Z tego co czytałam to nie ma on zbyt pochlebnych recenzji, ale ja mam co do niego mieszane uczucia.
Zaczynając od początku. Wybrałam krem do jasnej cery, ponieważ najlepiej dopasował się do odcienia mojej skóry. Tubka ma pojemność 50 ml,  więc jest większa niż standardowe fluidy.  Kosmetyk ma delikatny, bardzo przyjemny zapach. Po nałożeniu nie tworzą się plamy ani smugi. Jedyny minus, który zauważyłam to fakt, że rozprowadzony łapkami jest ciężki i źle wygląda. Ja nakładam go zwilżoną lateksową gąbeczką i przy takiej aplikacji na buźce zostaje tylko jego mgiełka, kolor cery się wyrównuje, a twarz wygląda bardzo świeżo i promiennie. Krem szybko się wchłania, po chwili można oprószyć buzię pudrem. Jeśli miałabym go ocenić w skali od 1 do 5 to dałabym mu takie 4-.


2 czerwca 2013

Catrice Ultimate Nail Lacquer

Za oknem całkiem przyjemna pogoda, słonko świeci, deszcz nie pada... Chyba wraca do nas wiosna :) Dziś troszkę paznokciowo.
Lakierów firmy Catrice używam od dłuższego czasu. W swoim zbiorze mam trzy lakiery tej firmy. Kupiłam je jakoś na promocji za około 7 zł w Naturze. Od początku bardzo podobały mi się ich pędzelki - duże i grube znacznie ułatwiają szybką aplikację. Kolory tych lakierów są bajeczne - szczególnie w limitowankach. Co do krycia - mi wystarczają dwie cienkie warstwy, lakier nie odpryskuje, nie smuży i utrzymuje się na paznokciach przez około cztery dni. W szafie Catrice każda dziewczyna znajdzie lakier dla siebie. Jest ich tam naprawdę sporo, normalnie kosztują 10,49zł.



1 czerwca 2013

Makijaż w stylu glamour

Dla tych z Was, które lubią wyglądać glamour dodaję jeszcze jeden makijaż. Nada się na wieczór, jakąś imprezę. Jest uniwersalny - pasuje do każdego koloru tęczówki. Wiem, że prosiłyście o dodawanie całej twarzy, ale wykadrowałam same oczy jeszcze dwóch makijaży. Później będę dodawała całość makijażu. Kosmetyki których użyłam to: baza pod cienie Avon, tusz do rzęs L'oreal Volume Million Lashes, paletka Sensique numer 109 i perłowy grafit z paletki Sleek Oh So Special. Kreska powstała przy pomocy konturówki Avon Color Trend w kolorze Black Attract.