26 czerwca 2013

Seria owocowa: brzoskwinia

Pierwszy wpis z tej serii ;)
Na początku brzoskwinka - mój ulubiony letni owoc. Trudności mi ten makijaż nie sprawił zbyt wiele, ale na rozgrzewkę zawsze trzeba zrobić coś łatwego i przyjemnego ;) Żółty, pomarańczowy, czerwony, ciemny róż i troszkę brązu... Tak wakacyjnie i cieplutko!



Ja użyłam swoich cieni z kolorowej palety Inglota, o której już pisałam wcześniej.
Rzęsy mam wytuszowane brązową mascarą, bo przecież brzoskwinia nie ma czarnych elementów, sama kreska na powiece też jest brązowa (ten brąz stąd, że skojarzył mi się z ogonkiem, którym owoc jest przytwierdzony do drzewa). Roztarłam ją jednak trochę i nie jest zbyt widoczna. Makijaż jest bardzo świeży, a ja myślę, że to o wiele bardziej lekka propozycja od tych, które niedawno zamieszczałam na blogu.



4 komentarze:

  1. Piękności! uwielbiam takie kolory, a na twoim oku wyglądają niesamowicie apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakbyś mi się pokazała z tymi oczkami to normalnie bym Cię ZJADŁA .. brzoskwinie są pyszne <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Inglot - uwielbiam! Używam głównie Inglota do makijaży swoich i klientek :)

    W wolnych chwilach zapraszam do siebie, ja oczywiście zostaję na dłużej i obserwuję blog http://lusiakowy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak Inglot jest wspaniały. Słyszałam jednak, że mają wycofać okrągłe wkłady do paletek... A ja mam jeszcze jedną pustą dziesiątkę :(

      Usuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)