14 lipca 2013

Seria owocowa: pitaja

 Pitaja, smoczy owoc, truskawkowa gruszka - ten sam owoc, a tyle określeń. Jeszcze nigdy go nie próbowałam, chociaż uwielbiam egzotyczne owoce i smaki. Strasznie podoba mi się w nim jednak połączenie kolorów. Ostry róż, intensywna zieleń, biel i czerń - to wszystko składa się w genialną całość. 
A więc trzeci makijaż z serii owocowej inspirowany pitają.

 

U mnie czarnym elementem w tym makijażu są jedynie rzęsy (mascara Avon Super DRAMA). 
Wszystkie użyte cienie to oczywiście Inglot i Kobo z mojej palety na dziesięć okrągłych wkładów  :D


6 komentarzy:

  1. cudne!;D ja też nigdy nie próbowałam pitai...

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie brakuje tutaj jedynie kropek, i byłoby cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bałam się, że zepsuje z tymi kropkami ;)

      Usuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)