17 grudnia 2013

Mróz na powiekach, czyli błękit, turkus, lawenda i mięta

Hmmm... Zimy narazie chyba nie będzie. Do końca roku mają być dodatnie temperatury. Makijaż, który dziś chcę Wam pokazać chyba nie do końca wpisuje się w aurę za oknem ;)
Nie szkodzi ;)

Ja wprost uwielbiam takie połączenia kolorystyczne - idealne na zimę i takie mroźne :) Cienie, których użyłam to mieszanka Inglot, Catrice i Kobo. Linia wodna pomalowana białą kredką z Avonu.





5 komentarzy:

  1. bardzo lubię takie połączenie kolorów:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mega, skojarzylo mi sie troche z Mala Syrenka ;)
    bardzo profesjonalny dobor kolorow, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podobają mi się kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe kolory, lubię takie połączenia

    OdpowiedzUsuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)