31 grudnia 2013

Multikolor, czyli szaleństwo cieni na powiekach

Ostatni dzień tego roku i ostatni makijaż. Ten rok na blogu żegnam kolorowo ;) Szaleństwo kolorów na powiekach gwarantuje dobry humor przez cały dzień. Ja dziś spędzę go aktywnie - od 14:30 wielkie malowanie i jeżdżenie po mieście do umówionych na dziś kobitek ;) Kufer powolutku pakuję i wykreślam z listy to co już schowałam. 
Dopiero po powrocie będę miała czas dla siebie - dzisiejszą noc spędzę na domówce u siostry, bo moim zdaniem taka zabawa jest najlepsza :)

A teraz makijaż, który chcę Wam dziś pokazać (tak, to w nim będę pomykać do swoich klientek). Chciałam żeby nie było nudno i w ruch poszła kolorowa paleta Inglot:


Dodatkowym elementem jest tutaj turkusowo-czarna kreska namalowana eyelinerami z My Secret i pasek rzęs z Bourjois, które baaardzo lubię.






Szczęśliwego Nowego Roku ;* 
Co dziś robicie?

5 komentarzy:

  1. ten makijaz nie powala :/ zbyt namazane moim zdaniem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się efekt przy otwartym oku podoba najbardziej ;)
      Myślę, że to kwestia gustu

      Usuń
  2. Mi też sie nie podoba niestety.Zamkniete oko jest ok,ale nie wiem czy ładnego efektu nie robia głównie sztuczne rzęsy. Makijaż wygląda dla mnie jakbys chciala użyć jak najwiekszej liczby kolorów i nie wiedziałaś gdzie jeszcze coś pacnąć. Ale najważniejsze jest,że Tobie sie podoba:) baw sie dobrze w sylwestra!

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi się podoba, wygląda jak kolorowa mgła, ja też domówka w małym gronie najbliższych, pozdrawiam, Szczęśliwego Nowego :*

    OdpowiedzUsuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)