4 kwietnia 2014

Fuksja jakiej nie widziałyście, czyli Matte Fuschia od Avon

Dziś spieszę do Was żeby pokazać Wam małą perełkę z Avonu.
Przyznam, że mam sporo kosmetyków z tej firmy,ale jeśli chodzi o ich nowości i różnego rodzaju innowacje to często podchodzę do nich sceptycznie i tak samo często mam rację, że szum wokół danego produktu jest zbyt duży, a sam kosmetyk jest po prostu przereklamowany. 
Jednak nowość o której dziś Wam napiszę totalnie mnie zachwyciła.



O czym mówię? O matowej szmince z serii Ultra Color. Akurat matowe pojawiły się dopiero w aktualnym katalogu. 
Wybrałam coś baaaardzo odważnego. Sama takiego koloru jeszcze nie widziałam ;) Przyrównałam je do kilku innych różowych szminek, które mam i żadna nie jest tak intensywna.


Dlaczego?
Kolor jest totalnie odjechany, takie właśnie uwielbiam. Ostry, soczysty, niemal neonowy odcień.


Sama pomadka ma formę sztyftu, jej konsystencja jest bardzo przyjemna. Ładnie nakłada się na usta i nie sprawia, że są przesuszone. Nie waży się na ustach i wygląda dobrze przez kilka dobrych godzin. Kolor jest bardzo długo na ustach - możecie normalnie pić i jeść. Nic nie powinno jej zaszkodzić ;)



Jeśli macie dostęp do katalogu to zerknijcie koniecznie na te pomadki. Kosztują około 15zł.

10 komentarzy:

  1. Masz cudowne usta i kolor na nich również piękny !

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam z Avon szminkę w kolorze fuksji i też jestem zadowolona :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor nie dla mnie. Lubię mieć naturalnie lekko podkreślone usta. Stawiam na mocniejsze oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam podobny z Golden Rose i uwielbiam go :) Choć rzadko noszę, bo jest bardzo odważny :P. Ale na wiosnę jest idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękny kolor, jednak widzę na zdjęciach, że nie ma typowo matowego wykończenia :)

    OdpowiedzUsuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)