15 kwietnia 2014

Wiosenny makijaż w odcieniach złota z kreską ombre

Wiosna ostatnio nas nie rozpieszcza, u mnie pada praktycznie non stop od wczoraj... Zero słońca!!!
Dziś ostatni dzień szkoły przed świętami, więc mam naprawdę genialny humor ;)
Wstałam wcześniej specjalnie po to żeby zrobić jakiś ciekawszy makijaż. Szukałam inspiracji w sieci, ale nic konkretnego nie wpadło mi w oko. Pomyślałam, że zrobię coś zupełnie klasycznego - jeśli chodzi o cieniowanie, a akcentem kolorystycznym będzie długa kreska ombre.

Tak więc nałożyłam brązowy matowy cień ponad załamanie i dokładnie go roztarłam. W połowie ruchomej powieki nałożyłam złoty brokat, a przy linii rzęs namalowałam kreskę przy użyciu cieni z paletki Sleeka Snapshots i płynu Duraline. Kreska jest w intensywnych barwach: elektryzującego fioletu i fuksji. 

Na usta nałożyłam pomadkę Essence Longlasting w kolorze Love Me (numer 13) i odrobinkę farbki Sleek Peachy Keen. 

Całość wzbogaca kultowy rozświetlacz z firmy The Balm.





11 komentarzy:

  1. Uwielbiam złoto na powiece :) a połączone z fioletem to już wgl bajka <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mi też bardzo się takie zestawienie podoba :D

      Usuń
  2. Świetne połączenie! Chciałabym umieć tak perfekcyjnie zrobić sobie makijaż :D Niestety nigdy mi to nie wychodziło :( Maksymalnie mogę zrobić kreskę i pomalować rzęsy :( Cienie? Nie dla mnie :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam :)
      Trzeba próbować. Ja też kiedyś nie umiałam, ale się nauczyłam ;)

      Usuń
  3. Usta <3 Piękny kształt i kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hej kochana :D nominowałam cię do nagrody Liebster Blog Award ;)
    więcej informacji u mnie :

    http://alexandra-nailart.blogspot.com/2014/04/126-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny makijaż, świetne połączenie kolorów :)

    OdpowiedzUsuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)