8 grudnia 2014

Bell BB Cream Skin Adapt 010 Nude

Jeśli zaglądacie na mojego bloga to na pewno wiecie, że moim ulubionym podkładem od dłuższego czasu jest podkład Bourjois 123 Perfect w odcieniu Light Vanilla (51). Nadal go używam i bardzo lubię, ale ostatnio postanowiłam wypróbować coś nowego. Zależało mi na czymś lekkim, w jasnym odcieniu. Myślałam również o zakupie azjatyckiego kremu BB, ale później z tego pomysłu zrezygnowałam. 

Poszperałam trochę w Internecie i bardzo zaciekawił mnie podkład z firmy Bell BB Cream Skin Adapt. Ma dużo pozytywnych recenzji na Wizażu i wysoką ocenę. Postanowiłam się mu dokładniej przyjrzeć przy najbliższej okazji. Później też przypomniałam sobie, że mam korektor z tej samej serii, który naprawdę bardzo lubię ;)

Będąc w drogerii zajrzałam do szafy Bell i odnalazłam podkład, który chciałam kupić. Wybrałam odcień najjaśniejszy, czyli 010 Nude. Zapłaciłam za niego 27,99zł.

Co producent pisze na opakowaniu tego produktu?

FLUID DOPASOWUJĄCY SIĘ DO SKÓRY
Idealnie wtapia się w skórę i wyrównuje jej koloryt.
Nawilża i wygładza naskórek. 
Rozświetla i redukuje oznaki zmęczenia.
Minimalizuje niedoskonałości skóry. Zawiera filtr SPF 15.



Wiecie co? Obietnice producenta naprawdę są spełnione ;) Ale powolutku, wszystko Wam wyjaśnię.
Jak wiecie moja cera nie sprawia mi problemów, nie mam żadnych wyprysków, przebarwień, trądziku ani niczego z tych rzeczy. Jedyne czego nie lubię to moje zaczerwienione policzki, ale to już bardziej mój wymysł niż problem...

Dlaczego wspominam o stanie swojej skóry? Ponieważ ten podkład na pewno nie sprawdzi się u osób, które mają dużo do zamaskowania. Jego krycie jest delikatne, bardzo ładnie wyrównuje koloryt, przykrywa maleńkie żyłki, ale z pewnością nie ukryje większych przebarwień czy też wyprysków. 

Jego kolor jest rzeczywiście dość jasny, ładnie wpasowuje się w kolor mojej skóry, nie odcina się od reszty ciała. Konsystencja jest delikatna, lekka. Mogę ją porównać do nawilżającego kremu do twarzy. Produkt jest bardzo przyjemny w aplikacji. Najlepiej rozprowadzić go pędzlem, a potem delikatnie wklepać dłonią, tak aby zniwelować ewentualne smugi.

Na zdjęciach poniżej widzicie jak wygląda na twarzy. Nałożony cienką warstwą pędzlem, lekko przypudrowałam go pudrem transparentnym.



Używam go już od ponad trzech tygodni i jestem zadowolona z jakości tego podkładu. 
Nie tworzy maski, wygląda bardzo naturalnie, w ciągu dnia nie wymaga większych poprawek. 

Samo opakowanie też jest w porządku - smukła tubka o pojemności 30 ml z długim aplikatorem na końcu. Same kontrolujemy ilość podkładu, którą wyciskamy z opakowania.

Od momentu zakupu to mój codzienny, lekki podkład. 
Bourjois będę rezerwować na większe wyjścia kiedy wymagana będzie mega trwałość i większe krycie.


Macie swoich ulubieńców w tej kategorii? Jakich podkładów używacie i co polecacie?
Napiszcie mi koniecznie - chętnie coś przetestuję :)

13 komentarzy:

  1. Ja najbardziej lubię healthy mix,a jeśli chodzi o kremy bb to ten z Garnier dla skory mieszanej :) z bell kiedyś miałam bb z biedronki ale strasznie przesuszyl mi skore :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam Healthy Mix nigdy ;)
      Pewnie kiedyś go kupię i zobaczę jak się sprawdzi :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jest mega lekki i wygląda bardzo naturalnie ;)
      Moja druga skóra :)

      Usuń
  3. Podoba mi się efekt na twojej twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na buzi prezentuje się bardzo ładnie, jestem zaskoczona, nie znam tego produktu

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakii śliczny koszyczek! Piekny! Gdzie go kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ikea ;) Akurat ten dostałam w prezencie :)

      Usuń
  6. Tego nie próbowałam, ale mam krem CC z Bella i jest to zdecydowanie najlepszy podkład jaki używałam, inne droższe nie dorastają mu do pięt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CC też pewnie dobry ;)
      Jak skończę ten to poszukam u siebie tego o którym mówisz ;)

      Usuń
  7. Mam jego zapas schowany na wakacje :-). To będzie moje drugie opakowanie. W zeszłym roku świetnie się u mnie sprawdził i kupiłam go na promocji w Naturze zeszłej wiosny...tak na zaś :-)

    OdpowiedzUsuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)