14 grudnia 2014

Sleek Paint Pout w odcieniu Port

Należę do tych osób, które wprost uwielbiają farbki do ust Sleeka. Jak dla mnie jest to tańszy odpowiednik Lip Tarsów  OCC. Kocham je za kolory, trwałość, komfort noszenia na ustach. Latem najczęściej sięgałam po farbkę Peachy Keen, ale teraz gdy nadeszły zimne miesiące postanowiłam kupić ciemniejszy, bardziej intensywny odcień. Zdecydowałam się na farbkę w odcieniu Port.
Mogłyście ją widzieć w poście z mikołajkowymi nowościami. Jej kolor mogę określić jako borówkowo-malinowy.

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać jak się prezentuje na ustach, ponieważ moim zdaniem jest to odcień godny uwagi. Dodam jeszcze tylko, że ja nakładam te farbki na usta syntetycznym pędzelkiem do cieni, cieniutką warstwą i ten sposób aplikacji jest dla mnie najbardziej wygodny.





5 komentarzy:

  1. Woow, masz tak wypielęnowane usta czy ten produkt po prostu tak super na nich wygląda? ;o Kolorek przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że i to i to ;) Na kondycję ust nie narzekam, zawsze tak wyglądają :)

      Usuń
  2. Piękny kolor! :) Zdecydowanie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)