25 czerwca 2015

Paleta The Balm Balmsai: swatche + pierwsze wrażenia

Od niedawna jestem niesamowicie szczęśliwą posiadaczką palety cieni The Balm Balmsai. Wiem, że w sprzedaży jest już ona od dłuższego czasu, ale ja do tej pory jeszcze jej nie miałam. Dzisiaj postanowiłam pokazać Wam swatche wszystkich cieni, powiem co o niej myślę i ogólnie postaram się ją dobrze zaprezentować.

Firma The Balm słynie ze swoich uroczych, kartonowych opakowań utrzymywanych w tematyce pin up. Również paleta Balmsai nawiązuje do tego stylu. Urocza kobietka  z blond włosami, ubrana w strój kąpielowy.



W palecie mamy 18 maleńkich cieni, które zostały sprytnie podzielone na kilka grupek. Mówię maleńkich, ponieważ jeden cień to zaledwie 0,8 grama! Oprócz cieni w dolnej części palety pod osobnym wieczkiem mamy dwa szablony do makijażu oka. O nich napiszę później, a teraz zajmę się cieniami ;)

Idąc od góry postaram się opisać każdy z nich:

IN THE BUFF:
WIPE OUT - cielisty cień, z mikroskopinymi drobinkami, nadaje się pod łuk brwiowy lub na całą powiekę
HIGH TIDE - złamana biel, mocno błyszcząca i połyskująca, piękna po prostu
HANG 10 - satynowy, jasny beżowo-złoty odcień, jednolity i bez drobinek
DREAM BOAT - satynowy, jasny odcień brudnego różu
SANDBAR - jasny, złoto-różowy duochrom, w palecie wygląda całkiem niepozornie, a dopiero po roztarciu ukazuje swoją moc
TUBULAR - satynowy, średni odcień złotego brązu



MAVERICKS:
EPIC - satynowy, średni ciepły brąz
SURF'S UP - ciemny grafit z niebieskimi tonami, połyskujący, satynowy, z malutkimi drobinkami,
BIG KAHUNA - zielono-niebieski, połyskujący cień z drobinkami
KAWABUNGA - przybrudzony, zielono-złoty, satynowy cień,
SURFARI - satynowy fiolet z niebieskimi drobinkami
PIPELINE - połyskujący, migoczący, niezwykle głęboki granat z malutkimi drobinkami



CURVE & ANGLE:
SCORE - matowy, jasny, chłodny brąz, dobry jako cień transferowy 
DIG IT - średni szaro-brązowy matowy
WOODIE - matowa, ciemna czekolada


CATCH A WAVE:
STOKED - głęboka śliwka z fioletowo-różowymi drobinkami
RIPPER - bardzo ciemny brąz z leciutkim połyskiem
RIGHTEOUS - czerń z delikatnym połyskiem, po roztarciu matowa


Jeśli mam być szczera to w palecie nie widzę odcienia, którego nie będę używać. Wszystkie są według mnie na tyle stonowane, że spokojnie można ich używać na co dzień i dodawać akcenty koloru ;)

Podoba mi się również wybór wykończeń cieni. Mamy satynowe, matowe, z drobinkami, bardziej połyskujące i błyszczące, jeden cień to duochrom.

To moja pierwsza paleta The Balm i muszę przyznać, że jestem oczarowana jej jakością!

Jeśli chodzi o te szablony to powiem tak: są bo są,  ale ja raczej nie widzę konieczności korzystania z ich dobra ;) Kreski rysować umiem, na osypywanie się cieni też mam swoje sposoby. Także jak dla mnie zbędny gadżet.  W miejscu szablonów chętniej zobaczyłabym kremowe produkty typu roż/ pomadka.

Już niedługo ukaże się makijaż z jej użyciem ;)

Dajcie znać jak się Wam podoba i czy już ją macie. Ja idę się szykować do wyjścia, bo w planach mam dzisiaj kawę z przyjaciółką :D Miłego dnia nam wszystkim :)


16 komentarzy:

  1. z wielu kolorów bym nie skorzystała, ale kilka mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również gdybym była posiadaczką tej palety korzystałabym z wszystkich kolorów bo to akurat mój gust.
    Na szczęście mam już wystarczająco dużo cieni i palet tak więc póki co ta mnie nie kusi:-). Czekam na Twój makijaż z wykorzystaniem tej paletki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja cieni też mam masę, ale to takie moje słodkie uzależnienie :P
      Co do makijażu to ukaże się on w kolejnym poście :D

      Usuń
  3. Przepiękne kolory, niektórych z nich używałabym mniej ale wszystkie są niesamowite. Udanego wypadu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry połysk, lubie takie na powiece. Zwłaszcza, że noszę okularki. :-) Cena za paletkę również nie za wysoka jak dla mnie. :-)

    OdpowiedzUsuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)