18 czerwca 2015

Pigmenty Kobo - recenzja + swatche

Myślę, że warto poświęcić troszkę więcej czasu tym niepozornym pyłkom z Kobo. Polecałam je już w serii "Good & cheap", ale nigdy nie mówiłam o nich niczego więcej i też nie pokazywałam ich swatchy. Mój skromny zbiorek liczy 6 uroczych słoiczków, oczywiście w różnych odcieniach. W większości są to pyłki opalizujące, jeden jest matowy i jeden ma mocny błyszczący kolor.



Pigmenty są naprawdę drobniutkie i miałkie, dobrze trzymają się pędzelka i dają niesamowity efekt na powiekach. Bardzo lubię wykończyć makijaż takim opalizującym akcentem w wewnętrznym kąciku. Kolory są bardzo intensywne i ślicznie opalizują pod wpływem światła. Niezastąpione przy makijażach ślubnych i wieczorowych :)

Podoba mi się również to, że możemy je nakładać je zarówno na sucho jak i na mokro uzyskując różne efekty. Zdecydowanie polecam rozejrzeć się za nimi w Naturze ;)

Dużym plusem jest ich cena, ponieważ za jeden słoiczek trzeba zapłacić 9,99zł.


Ilość pigmentów w słoiczkach jest imponująca i wystarczy na wieki użytkowania. Same słoiczki są ładne, zgrabne i zakręcane czarnym koreczkami z logo firmy Kobo.



Poniżej na zdjęciu macie swatche poszczególnych odcieni:


Używacie pigmentów w swoich makijażach? Jaki macie do nich stosunek i które firmy według Was produkują fajne pigmenty? Może macie również te z Kobo? Dajcie koniecznie znać :)

10 komentarzy:

  1. wszystkie mi się podobają! :) ogólnie lubię cienie i pigmenty Kobo, mają dobrą jakosć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. złoty i pastelowe są przepiękne, muszę koniecznie się im bliżej przyjrzeć

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio stawiam na mocne cienie na powiekach. Z firmy Kobo nic nie miałam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tych które pokazujesz nie mam Blue Mist za to posidam jeszcze Sea Shell i Misty Rose. Ten złoty i niebieski jakoś nie bardzo do mnie przemawiają. Ale ogólnie uwielbiam te pigmenty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam kupić Sea Shell, ale już od dłuższego czasu po prostu go nie ma ;)

      Usuń
  5. Są już na mojej liście, więc na pewno niedługo któryś znajdzie się w mojej kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Długo się czaje na te pyłki, jednak jakoś nie mam okazji ich kupic ;)
    Mam masę pomysłów jak je użyć w makijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie wybierz się do Natury ;) Są wielofunkcyjne! :D

      Usuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)