5 września 2015

Kosmetyki Freedom Makeup - swatche + pierwsze wrażenia

Przyszła pora na pokazanie Wam z bliska kosmetyków Freedom Makeup. W ostatnim poście pokazałam zakupy, a dziś przygotowałam swatche i pierwsze wrażenia. Zacznę od tego, że Freedom Makeup to kolejny odłam marki Makeup Revolution. Ceny produktów są bardzo przystępne, myślę, że spokojnie nawet na studencką kieszeń :) 



PRO GLOW POWDER ROAR
Pierwszym dość ciekawym i uroczym produktem jest brązer z tłoczeniami w kształcie panterki. Do wyboru mamy trzy wersje kolorystyczne, ja wybrałam Roar. Puder ma ciekawą konsystencję, jest gładki i ładnie się nakłada. Jednak dość ciemny i ma dość dużą domieszkę tego najciemniejszego koloru. Trzeba z nim uważać. Wykończenie jest typowo satynowe, bardzo ładnie i naturalnie wygląda.



MONO EYESHADOW 204 & 205
Wybrałam sobie dwa cienie w beżowych odcieniach. Jeden ma delikatną domieszkę różu - jest chłodny, drugi cieplutki, bardziej żółty. Cienie nie są zupełnie matowe. Według mnie jest to bardziej satynka niż mat. Konsystencja ich jest podobna do cieni Sleeka. Są miałkie, lekko jakby wilgotne. Całkiem sensownie napigmentowane, jednak dość daleko im do cieni Zoeva, Inglot lub The Balm. Polecam osobom początkującym :)


PRO CONTOUR KIT FAIR
Zgrabna, poręczna kasetka z dość dużym lusterkiem. Wybrałam zestaw w odcieniu najjaśniejszym i dobrze zrobiłam ;) Ma bardzo ładny, jasny odcień chłodnego brązera i jaśniutki beżowo-żółty puder, który będzie dobry pod oczy i jako matowe rozjaśnienie buzi. Brązer powinien być dobry dla jasnych cer, ładnie się rozciera i nie tworzy nieestetycznych plam na policzkach.



PRO LIPSTICK PRO BARE 113 WHISPERS & 114 NAKED BEAUTY + PRO MELTS LIPGLOSS
Skusiłam się również na dwie pomadki i jeden matowy błyszczyk. Pomadki mają bardzo ładne dzienne odcienie i kremowe wykończenie. Nakładają się gładko, nie są tępe i ładnie wyglądają na ustach. Co do błyszczyka to powiem krótko - jest genialny! Trzyma się ust jak szalony, jest cudownie kryjący i matowy. Nie ściera się, nie zjada, nie blaknie, nie osadza się na zębach. Podbił moje serce totalnie :) I już wczoraj domówiłam kolejne odcienie tego produktu :D



A teraz swatche wszystkich produktów na dłoni. Zaczynając od różowego odcienia macie pomadkę 113 Whispers, 114 Naked Beauty, matowy błyszczyk, zestaw do konturowania, panterkowy brązer, a na dole poziomo dwa pojedyncze cienie do powiek.


Hmmm... Cóż mam powiedzieć? Jestem zaskoczona jakością tych kosmetyków. Na dzień dzisiejszy do gustu przypadły mi najmocniej pomadki, błyszczyk oraz zestaw do konturowania. Polecam te produkty każdej fance makijażu i jestem przekonana, że będziecie z nich zadowolone tak samo jak ja :)

13 komentarzy:

  1. Kolory pomadek są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. szminki mają ciekawe kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kuszą mnie te produkty, aby je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są drogie, więc nic tylko kupować i testować :D

      Usuń
  4. Szminki mnie chyba najbardziej zaciekawiły, pięknie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię produkty Makeup Revolution, jednak opakowania są słabej jakości. Błyszczyk bardzo mi się spodobał, a skoro zachwalasz, musi być naprawdę dobry :) zaraz wyszperam inne kolory i zamówię chętnie coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błyszczyk jest fantastyczny! Ja już zamówiłam kolejne odcienie :D

      Usuń
  6. Produkty do ust przykuły moją uwagę, ten błyszczyk wydaje się być fenomenalny :)

    OdpowiedzUsuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)