14 października 2015

Makijaż paletką My Secret PARADISE ISLAND

Obiecałam Wam makijaż wykonany tą paletką. Dzisiaj pora na jego publikację ;) Paletka iście letnia, niezwykle inspirująca i w bardzo nietypowych odcieniach. Wszystkie cztery kolory są mocno napigmentowane i przypominają mi w konsystencji cienie firmy Sleek. 

Starałam się stworzyć makijaż głównie tymi czterema kolorami. Musiałam jednak wymodelować oko matowym brązem. W tym celu posłużył mi cień z Inglota. 


Wykorzystałam wszystkie cienie z paletki, dołożyłam odrobinkę pigmentu z Inglota w numerze 97 na środek powieki i czarną kreskę wzdłuż linii rzęs. Makijaż jest kolorowy, ale moim zdaniem dość dobrze skomponowany. 





Dajcie znać co sądzicie, a ja polecam wszystkim tą i inne wersje kolorystyczne paletek My Secret.

16 komentarzy:

  1. I swietny makijaz, tez mam ta paletke, trafilam jak byla na ptomocji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne kolory:) Tyle wersji jest teraz, że ciężko się zdecydować, która wybrać najpierw:) Podobały mi się pastele, ale teraz zbyt szybko nie będę w Naturze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się podobają te kolorki wypuszczone na jesień, ale nie wiem czy je kupię ;) Cieni mam mnóstwo :P

      Usuń
  3. Dziewczęcy i delikatny, bardzo Ci pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładny makijaż, niby kolorowy ale subtelny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o taki efekt chodziło ;) Subtelny - idealne określenie :)

      Usuń
  5. Dla mnie produkty My Secret są podobnej jakości jak Wibo, czy Lovely - mówiąc krótko słabe. Choć jak każdej firmy - drozszej, czy tańszej znajdą się przeciwnicy jak i zwolennicy. Produktów tej marki nie miałam ale słyszałam wiele negatywnych opinii porównując je właśnie do marek w.w. Ja używam paletki ze Sleeka, ale mam ochotę na Chocolate Bar. :-) Myślę, że mikołaj tuż tuż i pora wziąć się za cos naprawdę dobrego. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkąd Daniel Sobieśniewski macza łapki przy produkcji kosmetyków My Secret to naprawdę jest super. Zresztą My Secret jest wypuszczane przez Pierre Rene - całkiem przyzwoitą markę.
      Wiadomo, że są też inne cienie - ja sama mam ich mnóstwo i mogę sobie je porównać. Te według mnie wypadają identycznie jak perły Sleeka, a wiadomo są tańsze. Dla mnie najlepsze cienie jakie miałam do tej pory okazję używać ma Zoeva, Glazel, Inglot i Kobo.

      Do do Chocolate Bar to mnie raczej nie kusi. Ja bym bardziej chciała kupić Cat Eyes również z Too Faced ;)

      Usuń
  6. Świetny makijaż. Fajny blog. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)