9 stycznia 2016

Adina Grigore "Szczęśliwa skóra" - moje refleksje po przeczytaniu + mini making off

W święta pod choinką znalazłam między innymi książkę Adiny Grigore "Szczęśliwa skóra". Pochłonęłam ją w ciągu kilku godzin i dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć co o niej sądzę. Ogólnie bardzo interesuje mnie tematyka szeroko pojętego zdrowego trybu życia, zdrowego odżywiania i wpływu tego wszystkiego na nasze ciało i skórę. 

Kiedy wyciągnęłam z papierowej torebki książkę, spojrzałam na okładkę i przeczytałam tytuł od razu wiedziałam, że mi się spodoba ;)


Książka to pewnego rodzaju poradnik na drodze do zdrowej i ładnej cery. Ja ze swoją nie mam większych problemów, ale z chęcią czytam tego typu książki, aby pogłębiać wiedzę na temat skóry. Mogę wtedy doradzać klientkom, które bardzo często mnie pytają o to co zrobić żeby mieć ładną cerę i pozbyć się trądziku. Od zawsze im powtarzam, że kluczem jest odpowiednia pielęgnacja i dokładny demakijaż.


Książka ogólnie bardzo ciekawa. Autorka w przystępny sposób tłumaczy powiązania między stanem naszej skóry, a dietą oraz odpowiednią pielęgnacją. Mówi jak ważne dla stanu naszej skóry jest picie wody oraz aktywność fizyczna i dobry sen.

Krok po kroku stara się prowadzić nas przez ścieżkę do piękniejszej cery. Tłumaczy skąd tak naprawdę biorą się skórne schorzenia takie jak egzema, trądzik, łuszczyca. Pani Adina sugeruje abyśmy same w naturalny sposób pozbyły się raz na zawsze problemów skórnych, zamiast wydawać masę pieniędzy na drogie leki i maści przypisane przez dermatologa. Bardzo często jest po prostu tak, że wszystkie apteczne specyfiki pomagają zwalczyć powierzchowne objawy takie jak: wysypka, krostki, wypryski, ale nie usuwają głównej przyczyny.

Na początku poleca założenie dziennika odżywiania, w którym zapisywać mamy każdy spożyty posiłek i każdą, nawet drobną, przekąskę. Prosi też o obserwacje swojej skóry, jedzenie intuicyjne i eliminowanie produktów, które ewidentnie nam szkodzą. Oczywiście zaznacza, że naszej skórze na pewno nie pomaga jedzenie przetworzone, tłuste, sztuczne. Każdy do swojego codziennego menu powinien dołączyć więcej warzyw i więcej wody.

Kolejnym krokiem jest dokładne przyjrzenie się naszym kosmetyczkom, wszystkim kosmetykom, które stoją na łazienkowej półeczce. Należy sprawdzić składy, terminy ważności. Stare lub nieużywane od dłuższej pory należy po prostu wyrzucić. W drogeriach również nie dać się naciągać na promocje i kuszące reklamy. Kosmetyki powinny być dobrane starannie!

Autorka poleca również ograniczenie ilości stosowanych produktów, a w ich miejsce dołączyć do pielęgnacji "kuchenne kosmetyki" czyli wiele olejów roślinnych, sól w roli peelingu, miód, płatki owsiane. Sama poleca również mycie całego ciała oraz włosów samą wodą - ja jednak do tego pomysłu nie jestem nawet odrobinkę przekonana i na pewno nie przetestuję tego na sobie...

Podoba mi się, że w książce są zamieszczone przepisy na kosmetyki, które można zrobić samemu w domowym zaciszu. Znajdziecie tu różne maseczki do twarzy, szampony, maski i odżywki do włosów, krem nawilżający, balsamy, peelingi.

Książkę polecam fankom takich pielęgnacyjnych tematów oraz dziewczynom, które lubią dbać o swoją cerę, ale mają z nią problemy i nie za bardzo wiedzą jak sobie z nimi poradzić ;) Myślę, że ta książka powinna Wam ułatwić sprawę :)

A teraz pora na małe making off, czyli zobaczcie w jak ciężkich warunkach tworzę zdjęcia na bloga. Moja Loca jest ogromnym łasuchem, a kokosowy sernik po prostu wołał do niej z talerzyka: "zjedz mnie, zjedz mnie!"



Jakie inne książki o tematyce zdrowego trybu życia polecacie mi do przeczytania? Podzielcie się ze mną tytułami w komentarzach ;)

4 komentarze:

  1. Dawno nie czytałam tego typu książki. Ale ciacho bym sobie zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam poradniki, o tym jeszcze nie słyszałam :)
    Masz jeszcze jakieś fajne pozycje o takiej tematyce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo czytam ogólnie o chemii w żywności, jeśli chodzi o skórę to pierwszy mój poradnik tego typu. W sumie książki o żywności mają poniekąd związek ze skórą. Polecam Ci w takim razie książki "Zamień chemię na jedzenie" (są dwie części) oraz "Cukier, tłuszcz, sól" ;)

      Usuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)