4 stycznia 2016

Pierre Rene Skin Balance Champagne numer 21 - recenzja

Recenzje kosmetyczne ostatnio na moim blogu nie pojawiały się zbyt często, ale nie miałam na ich pisanie czasu ;) W najbliższym czasie powinno się to zmienić, ponieważ testuję naprawdę sporo ciekawych nowości. 

Dzisiaj chciałabym Wam napisać o podkładzie, który był dość mocno rozpowszechniony w sieci. Chodzi mi dokładnie o podkład Pierre Rene Skin Balance. Osobiście mam co do niego mieszane uczucia, ale o tym opowiem za chwilę.


Przez długi czas miałam dość ograniczony dostęp do marki Pierre Rene. Dopiero kilka miesięcy temu w mojej Naturze pojawiła się ich szafa. Od razu postanowiłam przetestować ich znany podkład, który siedział mi od dłuższego czasu z tyłu głowy.

Gama kolorystyczna była dość bogata, ładne żółte odcienie, od jasnych po ciemne. Dla siebie wybrałam odcień Champagne numer 20 (chyba najpopularniejszy). I przyznam szczerze, że trafiłam idealnie! Naprawdę, przepięknie łączy się z kolorem mojej szyi i dekoltu (przynajmniej teraz kiedy letnia opalenizna zniknęła). To mi się bardzo podoba! Jeśli chodzi o utrzymanie na twarzy to nie mam mu nic do zarzucenia. Utrwalony pudrem pięknie wygląda przez naprawdę długi czas.

Na pierwszym zdjęciu widzicie czystą skórę, która akurat w moim przypadku jest naturalnie lekko zaczerwieniona. Na drugim zdjęciu na buzi mam cieniutką warstewkę podkładu. Idealnie wyrównał koloryt.


Jest to na pewno podkład dla osób, które potrzebują przykryć niedoskonałości cery. Jest dość gęsty, ładnie nakłada się pędzlem. W dotyku po aplikacji według mnie nieprzyjemnie się lepi. Krycie ma natomiast mocne i naprawdę polecam go osobom z problematyczną cerą. Ja na co dzień wolę jednak lżejsze podkłady i po niego sięgam wtedy kiedy zależy mi na całkowitym przykryciu skóry.


Kolejna sprawa, która nie daje mi spokoju przy tym podkładzie to jego zapach. Jest on bardzo mocny, chemiczny. W moim odczuciu pochodzi pod jakiś aromat do ciasta. Dla osób wrażliwych na zapachy może się nie nadać, bo ten aromacik utrzymuje się dobrą chwilę na skórze. Mnie za specjalnie to nie razi, ale zdecydowanie bardziej wolę zapach podkładów Bourjois. Producent powinien pomyśleć nad zmianą kompozycji zapachowej, bo myślę, że spora ilość dziewczyn jej po prostu nie zdzierży. A szkoda, bo sam podkład naprawdę spełnia obietnice producenta: super kryje, dopasowuje się do skóry i długo się na niej utrzymuje.

Jeśli miałabym króciutko podsumować tą recenzję to:

PLUSY:
*cena (około 30zł)
*dostępność (drogerie internetowe, drogerie Natura)
*gama kolorystyczna 
*dopasowanie się do skóry
*wydajność
*krycie
*trwałość
*nie oksyduje

MINUSY:
*zapach
*lepka konsystencja po aplikacji

I to byłoby już chyba na tyle w kwestii tego podkładu. Jeżeli go używałyście to koniecznie napiszcie mi w komentarzach jak się u Was sprawdzał i czy byłyście z niego zadowolone ;)

Przypominam o akcji "Blogowe Mikołajki", która wciąż trwa, a ja czekam na Wasze zgłoszenia :D

12 komentarzy:

  1. Moje pierwsze podejście do tego podkładu 3 lata temu skończyło się fiaskiem i doszłam do wniosku, że nigdy już na niego nie spojrzę...ale coś mnie podkusiło i kupiłam go w wakacje 2015r. I od tej pory jest u mnie numerem 2...zawsze muszę go mieć w swojej kosmetyczce...jak dla mnie kryje lepiej niż Revlon Colorstay...aczkolwiek mimo wszystko Revlon CS jest moim numerem 1.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja CS miałam tylko jeden raz i w sumie szału nie było ;) Tego używam kiedy chcę mocniejszego krycia, a numerem jeden jest Bourjois Healthy Mix numer 51 :)

      Usuń
    2. Na mojej mieszanej cerze Bourjois HM się nie sprawdził...a szkoda bo myślałam że będzie fajnym lekkim podkładem na co dzień.

      Usuń
    3. No widzisz, ja mam cerę suchą ;) Nie ma uniwersalnego produktu :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Gdyby nie zapach sięgałabym po niego częściej ;)

      Usuń
  3. Nie miałam go, chociaż ciągle kusi mnie żeby przetestować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam sprawdzić i ocenić jak się będzie sprawował. Z tego co widzę to w Naturze są na niego często różne fajne promocje :)

      Usuń
  4. Miałam go, ale nie polubiłam. Jest to dość specyficzny produkt jednak zapach mi bardzo odpowiadał. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, jest specyficzny ;) Mi zapach w ogóle nie leży niestety ;)

      Usuń
  5. Mam i jakoś nie bardzo podszedł mi ten podkład, za dużą maskę robi mi na buzi :)

    OdpowiedzUsuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)