20 lipca 2016

Metoda BAKING - po co, jak i dla kogo?

Jeśli obserwujecie różne wizażystki na Instagramie lub Snapchacie, na pewno zwróciłyście uwagę na stosowanie przez niektóre z nich ogromnej ilości pudru w kilku miejscach na twarzy, a następnie omiatanie jego nadmiaru puchatym pędzlem. To wszystko dzieje się ze względu na trend zwany BAKING. Baking tak naprawdę nie jest niczym nowym - ta metoda była stosowana od lat w środowisku wizażystów, a teraz dzięki tak popularnemu konturowaniu i rozświetlaniu staje się jeszcze bardziej popularna i więcej osób zwraca na nią uwagę.


Mam nadzieję, że ten post okaże się dla Was pomocny, ponieważ chcę w nim zawrzeć wszystko co dotyczy tej metody, czyli pokażę Wam jak to zrobić, czym i w ogóle po co ;) Jeśli jesteście ciekawe o co chodzi z tym baking'iem to zapraszam na dzisiejszy wpis.

Metoda bakingu polega na nakładaniu dużej ilości pudru w miejscach, które chcemy dodatkowo podkreślić, rozjaśniając je. Miejsca, które mam tu na myśli to szczyty kości policzkowych, obszary pod konturem brązerami, miejsca pod oczami, środek czoła, grzbiet nosa oraz środek brody. Do tej metody nadają się najlepiej pudry sypkie i koniecznie transparentne (!). Mi przy bakingu świetnie sprawdza się różowa gąbka Blend it! oraz puder Wibo Fixing Powder. Na samym początku nakładam na skórę zwyczajnie bazę, podkład i korektor. Potem przychodzi pora na baking. Aby zastosować tą metodę wilgotną gąbką nabieram puder i "wciskam" go w wybrane partie twarzy do tego momentu aż będzie on na niej widoczny. Następnie tak nałożoną chmurkę z pudru zostawiam na buzi i dalej wykonuję makijaż (maluję rzęsy, podkreślam brwi itd.) Na sam koniec sięgam po puchaty pędzel i omiatam nim nadmiar pudru. Tak uzyskuję nieskazitelnie wymodelowaną twarz z pięknie rozjaśnionymi partiami.






Na zdjęciu widzicie, że w miejscu gdzie nałożyłam puder podkład stał się jaśniejszy i mniej widoczny.

Wydaje mi się, że ta metoda może przesuszyć bardzo suchą cerę, więc same musicie na sobie spróbować jak będzie reagowała Wasza skóra. Nie widzę problemu przy innych rodzajach cery. Tłusta na pewno dłużej będzie trzymała mat ;)

1 komentarz:

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)