15 września 2016

TOP 10 produktów do ust po które sięgam na co dzień | naturalne odcienie - produkty drogeryjne

Mimo, że nadchodzący sezon sprzyja noszeniu ciemnych kolorów na usta i wśród nich oczywiście królują czerwienie, brązy i śliwki. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie każda z nas może nosić tak odważne szminki na co dzień, a wszystko to związane jest z pracą, szkołą czy uczelnią. 

Dzisiaj chcę Wam zaprezentować produkty do ust po które chętnie sięgam jeśli zależy mi na naturalnych odcieniach. Najczęściej są to jakieś nudziaki i róże. Dobrze się w nich czuję, dobrze wyglądam i wydaje mi się, że na co dzień nie potrzeba nic więcej :) 

Poza tym takie naturalne odcienie nie wymagają tyle uwagi co czerwona szminka. Nie trzeba dbać o ich wygląd w ciągu dnia tak mocno.

CATRICE ULTIMATE COLOUR 390 ON THE PINK SIDE OF LIFE

Ta seria pomadek Catrice jest jedną z moich ulubionych, a kolorek 320 jest pośród niej hitem. To bardzo ładny odcień różu, może lekko przygaszonego, który świetnie nadaje się na co dzień. Zaznacza usta, ale nie dominuje nad resztą makijażu, ładnie go dopełnia. Wykończenie tej pomadki jest kremowe, nie ma w sobie żadnych drobinek. Pomadka jest naprawdę bardzo komfortowa w noszeniu. Jeśli chodzi o moje klientki to jest to jeden z częściej wybieranych ślubnych kolorów ;)

GOLDEN ROSE LIQUID MATTE LIPSTICK NUMER 03

O tych pomadkach pisałam osobny post (klik!) i wśród odcieni, które mam najczęściej sięgam po kolor 03 czyli chłodny, brudny róż. Pomadka jest śliczna no i bardzo trwała. Zastyga na ustach i trzyma się ich naprawdę świetnie.


GOLDEN ROSE VISION LIPSTICK NUMER 127

Ta pomadka jest w mojej kolekcji tym idealnym odcieniem nude. Pasuje w sumie do każdego makijażu oka. Lubię ją i na co dzień i do mocnego smokey. Jest bardzo kremowa, dobrze kryje usta. Często wędruje ze mną w torebce, bo w ciągu dnia trzeba ją delikatnie poprawić.

GOLDEN ROSE MATTE CRAYON NUMER 11

Ta pomadka to neutralny ceglasty odcień. Bardzo ładnie prezentuje się na ustach, jest satynowo-matowa w wykończeniu i bardzo trwała na ustach. Ma wygodną formę kredki i łatwo się nią maluje usta.


MY SECRET LAKIER DO UST NUMER 306 NUDE TO GO

To jeden z nowszych produktów w moim zbiorze, ale bardzo go lubię. To nic innego jak błyszczyk do ust o niesamowitym blasku. Na ustach nie daje za dużo koloru, ma w sobie mikroskopijne złote drobinki. Mam wrażenie, że ten blask dodaje ustom objętości i wyglądają one po prostu na większe.

FREEDOM MAKEUP PRO LIPSTICK PRO BARE 113 WHISPERS 

Kiedy firma wchodziła na nasz rynek kupiłam kilka kosmetyków, bo byłam ich bardzo ciekawa. Wśród nich była właśnie ta pomadka. To kolejny delikatny różyk, który nadaje ustom lekki kolor, ale nie jest mocno wybijający. Co ważne pomadka kosztuje jedyne 5 zł, ale myślę, że warto się nią zainteresować, bo przecież tanie wcale nie znaczy złe.


KOBO COLOUR TRENDS 104 ENGLISH ROSE 

Ta szminka ma przepiękny zgaszony odcień. Jest bardzo kremowa i ma naturalne wykończenie na ustach. W sensie nie jest ani matowa ani błyszcząca. Z trwałością też jest jak najbardziej w porządku. Mając ją na ustach zebrałam kilka komplementów ;)

FREEDOM MAKEUP PRO MELTS LIPGLOSS MATOWY BŁYSZCZYK

Nie wiem jaką nazwę ma ten odcień, bo na opakowaniu niestety nie ma takiej informacji. Według mnie to neutralny odcień różu, bardzo naturalny i kobiecy. Ładnie zaznacza usta, a przez matową formułę długo utrzymuje się na ustach.


ESSENCE KONTURÓWKA LIPLINER 12 WISH ME A ROSE 

Ten odcień konturówki jak najbardziej nadaje się na dzień. Jest delikatny, ale ładnie zaznacza usta. No i w końcu to konturówka więc jest bardzo trwała. Lubię po nią sięgać, bo w ciągu dnia wcale nie trzeba jej poprawiać. 

WIBO MILLION DOLLAR LIPS NUMER 01

Do tej pomadki mam niesamowity sentyment, bo użyłam jej po raz pierwszy na swoją studniówkę. Od tamtej pory jest ze mną i bardzo lubię jej używać. Jest matowa, niesamowicie trwała i ma dość nietypowy odcień. Spośród pomadek, które dzisiaj Wam pokazuję jest ona najciemniejsza, ale w moim odczuciu wciąż nadaje się do pracy czy też na uczelnię.


Na poniższych zdjęciach widzicie swatche poszczególnych produktów w kolejności (od lewej do prawej) w jakiej przedstawiałam je Wam w poście.



Czy Wy macie swoje ulubione dzienne pomadki? Po jakie odcienie najczęściej sięgacie?

5 komentarzy:

  1. Widzę kilku moich ulubieńców :) Kredki Essence i Golden Rose są świetnie, do płynnych szminek GR cały czas się nie mogę w pełni przekonać. Mają dla mnie odrobinę zbyt rzadką konsystencję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, że wszystkie te pomadki, a właściwie ich odcienie są w moim guście. Szczególnie pierwsza z Catrice, a na drugą z Golden Rose sama mam ochotę. Ostatnio kupiłam sobie odcień 07 z tych matowych pomadek i jest dość mocny, na tyle, że właściwie rzadko po nią sięgam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się w takim razie, że podobają Ci się moje propozycje :))

      Usuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)