24 lipca 2017

Nowości kosmetyczne w mojej toaletce | Glamshop, Mintishop, Neonail, Rossmann

Właśnie rozpoczynamy ostatni tydzień lipca, więc pomyślałam, że to dobra okazja żeby pokazać Wam ostatnie nowości, które się u mnie pojawiły. Rzeczy jest całkiem sporo - będzie na co popatrzeć ;) I oficjalnie mogę Was poinformować, że wracam do lakierów hybrydowych. Totalnie odpuszczam Semilaca i przerzucam się na markę Neonail, którą sobie porządnie przetestowałam i okazuje się, że nie mam na ich produkty uczulenia! 

Jeżeli ciekawią Was moje ostatnie zakupowe poczynania to zapraszam do dalszej części tego wpisu ;)

Zacznę od zamówienia w sklepie Glamshop. Nowe pędzle wypuszczone przez Hanię ciekawiły mnie od dłuższego czasu, podobnie zresztą jak cienie do powiek. W końcu skusiłam się i zamówiłam kilka rzeczy. W koszyku wylądowały trzy pędzelki - dwa do oczu i jeden do twarzy (ostatnio musiałam pozbyć się pędzla T4, bo włosie się tak sypało i łamało, że pędzel przypominał kształtem szczotę do podłogi), którego używam do produktów brązujących. Narazie jestem z nich bardzo zadowolona, prałam je już kilka razy i nic złego się z nimi nie dzieje. Modele, które zamówiłam to O107, O108 i T104. 

Oprócz pędzli zamówiłam też dwa cienie: Wiśniówka i Mulat. Chciałam zobaczyć jak się mają cienie matowe i perłowe stąd różne wykończenia. Są w porządku, ale chcę ich trochę dłużej poużywać, aby wyrobić sobie konkretną opinię.


Kolejne rzeczy pochodzą ze sklepu Mintishop. W tym przypadku moje zamówienie dotyczyło głównie gąbeczek Blend It!, które po prostu uwielbiam. Zamówiłam sobie dwa różne zestawy w celu uzupełnienia braków ;) Poza tym kupiłam, kolejny już, brokatowy eyeliner z Golden Rose tym razem w głębokim zielonym odcieniu. Wydaje mi się, że będzie pięknie grał z letnią opalenizną.


W ostatnim czasie byłam też w Rossmannie i przyciągnęłam z niego kilka rzeczy. Po pierwsze moja ukochana esencja marki Bielenda. To produkt, który na dobre zagościł w mojej pielęgnacji i nie jestem już w stanie wyobrazić sobie dnia bez jej użycia. Potem poszłam do szaf z kolorówką i w końcu po długiej przerwie udało mi się kupić puder bananowy i ryżowy z Wibo. Wcześniej nie było ich w żadnych Rossmannie, a kiedyś już je miałam i chciałam do nich wrócić ;) W końcu się udało. Oprócz tego wzięłam konturówkę do ust w chłodnym różowym odcieniu.



Tak jak pisałam mogę bez obaw powrócić do lakierów hybrydowych. Zaczynam przygodę z marką Neonail i na dobry początek kupiłam kilka buteleczek ;) Oczywiście baza czyli Base Hard oraz top nawierzchniowy - Dry Top i do tego trzy nowe lakiery: Tango Argentino, Champagne Kiss, Romantic Rose. Tango Argentino już mam na paznokciach i jestem zakochana <3


I to wszystko ;) Dajcie znać czy macie coś z pokazanych przeze mnie rzeczy :) Jakie lakiery Neonail polecacie? 

6 komentarzy:

  1. Gąbeczkę blend it uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coraz częściej widzę u innych te gąbeczki i jestem nimi bardzo zaciekawiona :D Fajne zakupy!:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam lakiery hybrydowe Neonail. Oczywiście testowałam lakiery innych firm, ale wiecznie wracam do tej marki. Maja dobre krycie, poza tym łatwo się nimi maluje.
    Podoba mi się równiez ich nowa pigmentacja.
    Ciekawi mnie jeszcze semilac. Nigdy nie malowałam się tymi lakierami, a również fajnie byłoby spróbować jaka jest ich konsystencja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. znam gąbeczki, esencję i ten eyeliner GR :) wszystko super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. znam tylko puder, teraz czekam na kolejne promocje :P a te lakiery średnio mi podpasowały, semilaci mi się jakoś lżej nakładają :P

    OdpowiedzUsuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)