11 lipca 2017

Recenzja esencji Bielenda Multi Essence 4 w 1

Koreańska pielęgnacja jest obecnie bardzo popularna. W łazienkach wielu z nas pojawiły się maseczki w płachcie, olejki, różnego rodzaju sera do twarzy o tym bardziej naturalnym składzie. Do mojej pielęgnacji dołączył jakieś 1,5 miesiąca temu fantastyczny i dość nietypowy produkt o którym napiszę Wam dzisiaj nieco więcej.


Tak, dzisiaj podzielę się z Wami opinią na temat esencji do twarzy marki Bielenda. Zacznę od rzeczy najbardziej podstawowych, ale dość istotnych. Produkt ma zgrabne, poręczne opakowanie w formie dość płaskiej butelki o pojemności 200ml. Kupicie ją w drogerii za około 15 zł. Aby esencji użyć należy odrobinę nalać na płatek kosmetyczny i przetrzeć nim twarz. I tutaj według mnie opakowanie mogłoby ulec zmianie na aplikator w formie atomizera - wtedy nie marnowałby się produkt.

Esencja marki Bielenda wykorzystuje dobroczynny filtrat drożdżowy bogaty w uzyskane w procesie fermentacji minerały, witaminy i aminokwasy. I właśnie ten składnik widnieje już na drugim miejscu na etykiecie. A tak a'propos składu to ja faktycznie średnio się na tym znam, ale poszperałam trochę w sieci i na innych blogach i dziewczyny zgodnie twierdzą, że jest on naprawdę w porządku. I za to ogromny plus!!


Uwielbiam przecierać nią twarz po wykonaniu demakijażu i umyciu skóry. To bardzo odświeżające i relaksujące. Zapach tej esencji jest dla mnie cudowny. Świeży, lekki i bardzo delikatny. Dzięki niemu możemy przez chwilę poczuć się jak podczas wizyty w SPA.

Krok jakim jest nakładanie esencji na skórę jest uważany przez Koreanki za serce rytuału pielęgnacyjnego. Esencja doskonale nawilża i wspomaga procesy komórkowe zachodzące w skórze, dzięki czemu cera jest zdecydowanie jaśniejsza.


I prawdę mówiąc pokochałam ten produkt, ponieważ widzę efekty jego stosowania. Skóra jest delikatna, poznikały większe wypryski, ujednolicił się jej koloryt. Polecam wszystkim ten produkt jako dodatkowy krok w pielęgnacji. Z tego co się orientuję są różne wersje dopasowane do potrzeb skóry. U mnie kończy się już pierwsze opakowanie, ale wiem, że ta esencja to będzie stały krok w pielęgnacji mojej cery ;)

Używacie produktów tego typu? A może miałyście konkretnie ten? Dajcie znać, czekam na Wasze komentarze ;)

4 komentarze:

  1. Z pewnością przetestuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I właśnie takich produktów potrzebuje nasza skóra :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ten produkt i mam nadzieję, że u mnie również się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)