24 września 2013

Purple nails

Dziś miałam dzień wolny. Byłam ze swoim pieskiem u fryzjera, zrobiłam drobne zakupy. Miałam też chwilkę dla siebie. Starałam się ją maksymalnie wykorzystać: zrobiłam sobie dokładny peeling (czekoladowo-korzenny własnej roboty), na twarz nałożyłam maseczkę nawilżającą, opiłowałam sobie paznokcie, a potem je pomalowałam. Powiem Wam, że uwielbiam malować paznokcie. Lubię ten moment kiedy po rozprowadzeniu lakieru paznokcie wyglądają tak cudownie i lśnią ;)
Tym razem odcienie fioletu z nutką szarości a jako top lakier z Sally Hansen Ice Queen o numerku 840.







I jeszcze bransoletka, którą niedawno sobie zrobiłam. Biały sznureczek, srebrne perełki i dwie metalowe zawieszki w kształcie piórek. Strasznie lubię połączenie bieli ze srebrem lub złotem - coś takiego zawsze wygląda minimalistycznie i bardzo stylowo - czyli tak, jak lubię najbardziej ;)

3 komentarze:

  1. śliczny manicure :) i świetna bransoletka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne pazureczki ♥ bransoletka bardzo fajnie wyszła ♥

    OdpowiedzUsuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)