11:24
Glamsponge - HIT czy KIT? Demo: podkład L'Oreal True Match + korektor Kobo Modeling Illuminator
Odnoszę wrażenie, że gąbeczki w kształcie jajka do aplikacji podkładu stały się ostatnio bardzo popularne. Mamy kultowy już Beauty Blender, gąbeczkę Real Techniques, nasz rodzimy Inglot również wypuścił swoje jajeczko, inne firmy podobnie. Fenomen gąbki BB jest niepodważalny. Wizażystki po prostu ją kochają. Na temat pozostałych gąbeczek pojawiają się różne - często dość skrajne opinie. Ta, która dla jednych jest ideałem, dla innych okaże się bublem nadającym się jedynie do wyrzucenia.
Dzisiaj chcę Wam powiedzieć co sądzę na temat dość nowej pozycji na rynku kosmetycznym jaką jest Glamsponge stworzony przez znaną ogólnie w światku urodowym Hanię (digitalgirl).
Jak pewnie wiecie (albo i nie) Glamsponge to gąbka do aplikacji podkładu stworzona właśnie na podobieństwo Beauty Blendera. Ma kształt jajeczka, jest czarna, a materiałem z którego ją wykonano jest silikon żelowy. Gąbeczka kosztuje 19zł, możecie ją kupić tutaj. Przychodzi do nas w małym woreczku z dolepioną instrukcją dotyczącą użytkowania i mycia tejże gąbeczki.
![]() |
| zdjęcie ze strony www.glam-shop.pl |
Oryginalnie jest ona naprawdę niewielkich rozmiarów, dość mocno zbita, sprężysta i mięciutka. Po dokładnym namoczeniu rośnie, można wtedy też dokładnie zobaczyć jej porowatą strukturę. Wilgotna gąbka jest jak chłodna chmurka, bardzo przyjemna w kontakcie z buzią.
Aplikowany podkład wygląda bardzo naturalnie, stapia się ze skórą i jest praktycznie niewidoczny. Do podkładu używam spodniej strony jajeczka. Korektor wklepuję dziubkiem co jest bardzo wygodne. Osobiście jestem pod wrażeniem efektu jaki daje podkład na twarzy po nałożeniu go gąbką.
Jeśli chodzi o mycie gąbki to ja używam do tego celu mydła hipoalergicznego. Zawsze robię to pod strumieniem ciepłej (ale nie gorącej) wody. Do dziś myłam ją już dwanaście razy i naprawdę nie widzę żadnych zmian w jej wyglądzie ani strukturze. Może dziwi Was to, że nie myję jej mydłem po każdym użyciu, ale tak zaleca producent. Co robię po każdej aplikacji? Zgodnie z instrukcją namaczam jajeczko w ciepłej wodzie i odciskam je w ręcznik.
Teraz pora na zdjęcie. Nałożony podkład to L'Oreal True Match w odcieniu N1 oraz korektor Kobo Modeling Illuminator (bez pudru).
Czego używacie do aplikacji podkładu? Macie jakieś gąbeczki?