Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tag. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tag. Pokaż wszystkie posty
 TAG: Starting All Over / Zaczynając od nowa

19:11

TAG: Starting All Over / Zaczynając od nowa

Tagi na moim blogu nie pojawiają się zbyt często, bo moim zdaniem zbyt wiele nie wnoszą, ale jest kilka takich, które są wyjątkowe i bardzo ciekawe. Dzisiaj chciałabym Was zaprosić na tag Starting All Over i przedstawić w nim 10 kosmetyków, które mnie nigdy nie zawodzą i na których z pewnością budowałabym swój kufer od podstaw.


Także jeśli jesteście ciekawe co znajduje się wśród moich perełek to zapraszam na dzisiejszy wpis ;)

1. Podkład Bourjois Healthy Mix numer 51 - mój prawdziwy ulubieniec jeśli chodzi o podkłady. Lekki, przyjemnie kryjący i wyglądający dość naturalnie na skórze. Ma bardzo ładne beżowe odcienie i przyjemny owocowy zapach. Uwielbiam go na co dzień, bo naprawdę świetnie ujednolica koloryt i rozświetla buzię.

2. Tłusta farbka do twarzy Kryolan numer 5 - mój must have w kufrze jeśli chodzi o malowanie klientek, a szczególnie trwałe makijaże ślubne. Na pewno jest to produkt dla bardziej wprawionych osób, bo oprócz uzyskania spektakularnego efektu krycia i wygładzenia cery da się nim zrobić niesamowitą szpachlę na twarzy. W przypadku tego produktu "mało" to słowo kluczowe.

2. Puder Wibo Fixing Powder - jeden z lepszych pudrów jakie miałam, ogromny plus ma ode mnie za dobrą dostępność. Puder jest półtransparentny, bardzo dobrze utrwala podkład i korektor. Nadaje skórze aksamitnego, bardzo naturalnego wykończenia.


3. Kamuflaż płynny Catrice 010 - jeśli go macie to wiecie jak cudowny jest to produkt. Świetnie nadaje się pod oczy, ma bardzo dobre krycie i nie ciemnieje na skórze. Owszem jest dość słabo wydajny, ale nie kosztuje wiele, więc tutaj przyczepić się nie mogę. Powala trwałością i dobrze przypudrowany nie rusza z miejsca przez cały dzień.

4. Pomada do brwi Inglot numer 11 - co jak co, ale brwi muszą być zrobione! Według mnie ta pomada jest godna uwagi każdej z Was - odcieni jest naprawdę sporo, każda dziewczyna znajdzie coś dla siebie. Produkt jest trwały, wydajny i dobrze się rozprowadza. Zasycha na włoskach i nie rozmazuje się. Jeśli miałabym wybrać jeden produkt do brwi to byłaby to właśnie ta pomada.

5. Cień w kremie Maybelline Color Tattoo Creme de Nudes - najlepsza baza pod cienie, sprawdzająca się nawet przy tłustej powiece. Dodatkowo świetnie wyrównuje kolor powieki, dzięki czemu nałożone cienie nie tracą swojego koloru i intensywności.

6. Mascara L'Oreal Volume Million Lashes So Couture - wiecie, że od dłuższego czasu używam tego tuszu. Wyparł wszystkie inne - jest cudowny! Bardzo czarny, bardzo trwały, nie kruszy się w ciągu dnia, nie odbija, nie rozmazuje. Ma silikonową, prostą szczoteczkę, którą docieram do każdej, nawet bardzo krótkiej rzęski.


7. Cienie Zoeva - jeżeli miałabym wybrać cienie do powiek, które będą podstawą mojego kufra to myślę, że na początku postawiłabym na te z Zoevy. Cudowne kolory, pigmentacja i wykończenia to coś co sobie cenię. Cieniami marki Zoeva świetnie się pracuje. Są miałkie, dobrze się rozcierają i łączą ze sobą. Dodatkowy atut to oczywiście ciekawy design palet - widać, że firma o ten aspekt bardzo dba i przykłada do tego dużą uwagę.


8. Pigmenty Inglot - pigmenty do oczu produkuje naprawdę dużo firm, ale moim zdaniem to właśnie Inglot wiedzie wśród nich prym. W ofercie znajdziemy masę kolorów, są pigmnety opalizujące, rybie łuski, perłowe, brokatowe - wybór jest naprawdę ogromny. Wystarczy zwykły matowy cień nałożony na całą powiekę i pigment w kącikach aby uzyskać cudowny makijaż. Pigmenty Inglota są hitem w moim kufrze i używam ich praktycznie w każdym makijażu. Klientki są zachwycone efektem jaki dają po aplikacji.



9. Rozświetlacz My Secret Princess Dream - mam bardzo dużo rozświetlaczy, ale gdybym miała wybierać ten jeden jedyny to padłoby właśnie na ten. Jest według mnie najbardziej uniwersalny i da się go ładnie wkomponować w makijażu. Daje efekt przecudnej tafli na skórze.



10. Pomadki Golden Rose - ogólnie. Tak, marka po prostu zachwyca swoimi produktami do ust. Z pewnością skusiłabym się na te z serii Velvet Matte, Vision, Matte Crayon oraz płynne matowe pomadki. Z każdej z tych serii jestem niesamowicie zadowolona.


Tak więc to wszystko co tym razem dla Was przygotowałam ;) Czekam na Wasze typy świetnej jakości kosmetyków. Od czego zaczęłybyście budować od podstaw swój kufer lub swoją kosmetyczkę? Co nigdy Was nie zawodzi?

Obiecuję teraz pisać nieco częściej - matury dobiegają końca i czasu będę miała znacznie więcej. Postaram się o jakieś ciekawe i pomocne posty :)
TAG: The perfect palette

10:18

TAG: The perfect palette

Cienie do powiek to jedna z moich kosmetycznych obsesji. Po prostu je uwielbiam i ciągle szukam nowych, o ciekawej formule i niebanalnym wykończeniu. Raczej rzadko sięgam po cienie pojedyńcze (chyba, że są to wkłady) i zdecydowanie częściej kupuję palety. Jako, że jestem wizażystką to są one po prostu wygodniejsze dla mnie - i w pracy i w transporcie ;) 

Chociaż na moim blogu niezbyt często pojawiają się tagi to ten bardzo przypadł mi do gustu - postanowiłam, że go zrobię. Odpowiedzi na niektóre punkty stanowiły dla mnie niemały problem, ale udało się. Zapraszam Was dzisiaj na TAG: THE PERFECT PALETTE!

1. Która paleta ma najlepsze opakowanie?
Według mnie najlepsze opakowanie mają palety Zoeva i The Balm. Są leciutkie, bo wykonane z kartonu i w dodatku mają nakładki, które chronią paletę przed zarysowaniami. Zamykane na magnesiki, poręczne, bardzo wygodne w transporcie. No i jeszcze dodatkowo design opakowań cieszy oczy!


2. Która paleta ma najlepiej napigmentowane cienie?
Hmmm... Tutaj ciężko wybrać jedną paletę ;) Jeśli chodzi o paletę z matowymi cieniami to myślę, że jest to Meet Matt(e) Nude z The Balm. Genialną pigmentację mają również cienie Zoeva oraz Kobo.


3. Którą paletą wykonamy różnorodny makijaż?
Mam wiele takich palet ;) Są to np. Zoeva Naturally Yours oraz Cocoa Blend, MUR Iconic 3, Sleek Oh So Special i Au Naturel... Wśród takich palet jest również ta Inglota, którą skomponowałam sobie sama. Posiada ona same naturalne odcienie cieni i jeśli chodzi o mnie to jest ona wielozadaniowa ;)




4. Która paleta nadaje się do podróży?
Paletka Sleek Au Naturel. Mała, z dość dużym lusterkiem i posiada wszystkie potrzebne cienie. Możemy pomalować powieki, narysować kreskę, wypełnić brwi. W zupełności samowystarczalna ;)


5. Zakupu, której palety żałujesz?
Nie mam takiej palety. Nie kupuję kosmetyków pod wpływem impulsu. Wszystkie palety, które mam kocham i byłoby mi przykro gdyby coś złego się z nimi stało ;)

6. Której palety używasz najrzadziej?
Chyba MUR Acid Brights, ale tylko z powodu jaskrawych kolorów cieni ;) Na co dzień się one raczej nie nadają. Jednak przy makijażach do sesji bądź innych tematycznych jest niezastąpiona!


7. Która paleta ma najciekawsze nazwy cieni?
Najciekawsze nazwy mają cienie The Balm i Zoeva ;) Każdy wkładzik jest w paletce osobno podpisany.


8. Którą paletę zabierałabyś ze sobą na bezludną wyspę?
Mam wybrać jedną? Nie ma takiej opcji! Zabrałabym ze sobą wszystkie palety, które mam ;) I malowała się nimi całymi dniami!

I to już wszystko jeśli chodzi o ten tag. Zachęcam do zrealizowania go na swoim blogu wszystkie cienio i paletomaniaczki ;)

Koniecznie napiszcie mi kilka słów o swojej ulubionej palecie cieni :)

TAG: Sleeping Beauty

10:04

TAG: Sleeping Beauty

Dziś zapraszam Was na zupełnie innego rodzaju wpis, a mianowicie na tag, który oglądałam ostatnio na Youtubie i bardzo mnie zaciekawił. Jego tematyka jest bardziej pielęgnacyjna niż kolorowa, więc myślę, że będzie on stanowił ciekawą odskocznię od przewodniej myśli mojego bloga. Zapraszam was na Sleeping Beauty Tag ;)


1. Jaki jest twój ulubiony sposób zmywania makijażu wieczorem? Chusteczki do demakijażu czy mycie twarzy?

Zdecydowanie mycie twarzy, lubię gdy jest czysta. Oczy zmywam płynem micelarnym, a całą twarz myję żelem lub mieszanką olejków (rycynowy, ze słodkich migdałów, z pestek brzoskwini). Po takim "zabiegu" skóra jest dobrze oczyszczona i gotowa na dalsze czynności. W moim przypadku nałożenie oleju kokosowego.

2. Jaki jest twój ulubiony płyn do demakijażu i/lub chusteczki?

Ulubionym płynem do demakijażu jest płyn micelarny z Biedronki. Kupuję go już od jakiegoś roku. W międzyczasie używałam też płynu z Kolastyny, Nivea i Lirene, ale w moim odczuciu żaden nie był tak dobry.

3. Twój ulubiony sposób na zmywanie makijażu wodoodpornego?

Oczywiście oleje. Rozpuszczają wszystko - eyeliner, tusz, kremowe cienie, kredki.

4. Robisz peeling wieczorem? Jeśli tak to czego używasz?


Do peelingu używam naturalnego mydełka z korundem lub pasty oczyszczającej z Ziaji. Działanie mydełka niektórzy porównują do zabiegu mikrodermabrazji. Skóra jest oczyszczona, złuszczona, świeża i delikatna. Peeling wykonuję dwa razy w tygodniu.

5. W pielęgnacji wieczorowej wolisz kremy czy olejki/oliwki? Które?

Olejki. Najczęściej sięgam po olej kokosowy, ponieważ uwielbiam jego niesamowity zapach. Skóra jest po nim niesamowicie miękka, gładka i odżywiona.

6. Ulubiony przeciwzmarszczkowy krem pod oczy?

Nie używam jeszcze kosmetyków przeciwzmarszczkowych. Mam na to jeszcze czas ;)

7. Zdarza ci się nie zmyć makijażu przed snem?

Nie, nigdy. Zawsze zmywam makijaż zanim pójdę spać. Wychodzę z założenia, że jeśli go nie zmyję będę musiała zrobić to rano, a tym samym wstać trochę wcześniej... Nie mam na to ochoty ;) Każdego wieczora dokładnie oczyszczam buzię i dopiero wtedy mogę pójść spać.

8. Zasypiasz - czy:
a) kładziesz głowę na poduszkę i już śpisz
b) nie możesz zasnąć
c) zajmuje ci to kilka minut


Zależy od dnia. Czasami jestem naprawdę bardzo zmęczona i zasypiam niemal od razu. Są też dni kiedy kładę się do łóżka i nie mogę zasnąć. Wtedy biorę jakąś książkę i czytam. Kiedy zaczynają mi się zamykać oczy odkładam ją i zasypiam ;)

9. Mówi się że powinniśmy sypiać 8 godzin. Jak to przeciętnie wygląda u ciebie?

Muszę przyznać, że w tej kwestii jestem wzorowa. Najczęściej śpię 8-9 godzin. Oczywiście są też noce kiedy śpię zaledwie 5 godzin, ale takie sytuacje zdarzają się co najwyżej trzy razy w miesiącu.

10. Twój sekret na dobrze przespaną noc?

Nie wiem czy to sekret, ale moim sposobem na dobrze przespaną noc jest wieczorny spacer z moim psiakiem, gorąca kąpiel i mocne wietrzenie pokoju przed snem. Oczywiście pachnąca, czyściutka pościel i mój york leżący na moich nogach. O wiele lepiej mi się śpi w czystym pomieszczeniu, więc wieczorkiem ogarniam swoje otoczenie: wynoszę kubek po herbacie do kuchni, domykam wszystkie szuflady i szafki, pakuję torbę do szkoły żeby książki nie były porozwalane.

To już wszystkie pytania z tego tagu. Jeśli macie ochotę aby przygotować go na swoim blogu to serdecznie Was do tego zachęcam ;) Na pytania możecie też odpowiadać w komentarzach.
Copyright © majmejkap , Blogger