Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Freedom Makeup. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Freedom Makeup. Pokaż wszystkie posty
Konturowanie twarzy | Przegląd produktów do konturowania

11:11

Konturowanie twarzy | Przegląd produktów do konturowania

Każda z nas dąży w makijażu do idealnego, owalnego kształtu twarzy i podkreślenia kości policzkowych. Konturowanie może optycznie wyszczuplać twarz i nadać jej wymarzony kształt. Musisz znać swoje atuty, a potem świadomie grać światłem i cieniem tak aby uwidocznić je poprzez właściwe modelowanie. Na rynku mamy aktualnie naprawdę bardzo dużo brązerów i rozświetlaczy, które nam w tym pomagają i dzisiaj chcę przeprowadzić Was przez niemały gąszcz produktów.

Posiadam sporą ilość tych produktów, można powiedzieć, że je świadomie kolekcjonuję ;)

Na zdjęciach przedstawiłam część mojej kolekcji i myślę, że każda z Was znajdzie wśród tych produktów coś dla siebie.

Oczywiście najbardziej kompaktowe są różnego rodzaju palety. Znajdziecie w nich kilka produktów, które pozwolą na stworzenie optymalnego efektu. Od kilku miesięcy widzę również, że firmy bardzo stawiają na kosmetyki w formie kredek. Kredki do konturowania ma marka Kobo, Golden Rose, Gosh, My Secret czy Smashbox.


Co do rozświetlaczy to chyba nie muszę pisać, że w drogeriach mamy ich bardzo duży wybór. Moje ulubione to rozświetlacze My Secret, ale do tego grona dołączył też ogromny dysk marki Pierre Rene. Jest złocisto-beżowy i przepięknie pasuje do odcienia mojej skóry.

Opcją idealną na lato są kremowe rozświetlacze. Inglot ma takie, marka Cashmere również - mają one formę niewielkiej tubeczki z poduszeczką z której wydobywa się produkt. Cudowny odcień ma też rozświetlacz w kredce marki Gosh numer 01. Złocisty, ciepły i bardzo ładnie odbijający światło.


Na blogu znajdziesz całkiem sporo postów o rozświetlaczach i brązerach, więc jeśli ten temat Cię ciekawi to zapraszam do poniższych wpisów:

TOP 10 produktów do ust po które sięgam na co dzień | naturalne odcienie - produkty drogeryjne

14:45

TOP 10 produktów do ust po które sięgam na co dzień | naturalne odcienie - produkty drogeryjne

Mimo, że nadchodzący sezon sprzyja noszeniu ciemnych kolorów na usta i wśród nich oczywiście królują czerwienie, brązy i śliwki. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie każda z nas może nosić tak odważne szminki na co dzień, a wszystko to związane jest z pracą, szkołą czy uczelnią. 

Dzisiaj chcę Wam zaprezentować produkty do ust po które chętnie sięgam jeśli zależy mi na naturalnych odcieniach. Najczęściej są to jakieś nudziaki i róże. Dobrze się w nich czuję, dobrze wyglądam i wydaje mi się, że na co dzień nie potrzeba nic więcej :) 

Poza tym takie naturalne odcienie nie wymagają tyle uwagi co czerwona szminka. Nie trzeba dbać o ich wygląd w ciągu dnia tak mocno.

CATRICE ULTIMATE COLOUR 390 ON THE PINK SIDE OF LIFE

Ta seria pomadek Catrice jest jedną z moich ulubionych, a kolorek 320 jest pośród niej hitem. To bardzo ładny odcień różu, może lekko przygaszonego, który świetnie nadaje się na co dzień. Zaznacza usta, ale nie dominuje nad resztą makijażu, ładnie go dopełnia. Wykończenie tej pomadki jest kremowe, nie ma w sobie żadnych drobinek. Pomadka jest naprawdę bardzo komfortowa w noszeniu. Jeśli chodzi o moje klientki to jest to jeden z częściej wybieranych ślubnych kolorów ;)

GOLDEN ROSE LIQUID MATTE LIPSTICK NUMER 03

O tych pomadkach pisałam osobny post (klik!) i wśród odcieni, które mam najczęściej sięgam po kolor 03 czyli chłodny, brudny róż. Pomadka jest śliczna no i bardzo trwała. Zastyga na ustach i trzyma się ich naprawdę świetnie.


GOLDEN ROSE VISION LIPSTICK NUMER 127

Ta pomadka jest w mojej kolekcji tym idealnym odcieniem nude. Pasuje w sumie do każdego makijażu oka. Lubię ją i na co dzień i do mocnego smokey. Jest bardzo kremowa, dobrze kryje usta. Często wędruje ze mną w torebce, bo w ciągu dnia trzeba ją delikatnie poprawić.

GOLDEN ROSE MATTE CRAYON NUMER 11

Ta pomadka to neutralny ceglasty odcień. Bardzo ładnie prezentuje się na ustach, jest satynowo-matowa w wykończeniu i bardzo trwała na ustach. Ma wygodną formę kredki i łatwo się nią maluje usta.


MY SECRET LAKIER DO UST NUMER 306 NUDE TO GO

To jeden z nowszych produktów w moim zbiorze, ale bardzo go lubię. To nic innego jak błyszczyk do ust o niesamowitym blasku. Na ustach nie daje za dużo koloru, ma w sobie mikroskopijne złote drobinki. Mam wrażenie, że ten blask dodaje ustom objętości i wyglądają one po prostu na większe.

FREEDOM MAKEUP PRO LIPSTICK PRO BARE 113 WHISPERS 

Kiedy firma wchodziła na nasz rynek kupiłam kilka kosmetyków, bo byłam ich bardzo ciekawa. Wśród nich była właśnie ta pomadka. To kolejny delikatny różyk, który nadaje ustom lekki kolor, ale nie jest mocno wybijający. Co ważne pomadka kosztuje jedyne 5 zł, ale myślę, że warto się nią zainteresować, bo przecież tanie wcale nie znaczy złe.


KOBO COLOUR TRENDS 104 ENGLISH ROSE 

Ta szminka ma przepiękny zgaszony odcień. Jest bardzo kremowa i ma naturalne wykończenie na ustach. W sensie nie jest ani matowa ani błyszcząca. Z trwałością też jest jak najbardziej w porządku. Mając ją na ustach zebrałam kilka komplementów ;)

FREEDOM MAKEUP PRO MELTS LIPGLOSS MATOWY BŁYSZCZYK

Nie wiem jaką nazwę ma ten odcień, bo na opakowaniu niestety nie ma takiej informacji. Według mnie to neutralny odcień różu, bardzo naturalny i kobiecy. Ładnie zaznacza usta, a przez matową formułę długo utrzymuje się na ustach.


ESSENCE KONTURÓWKA LIPLINER 12 WISH ME A ROSE 

Ten odcień konturówki jak najbardziej nadaje się na dzień. Jest delikatny, ale ładnie zaznacza usta. No i w końcu to konturówka więc jest bardzo trwała. Lubię po nią sięgać, bo w ciągu dnia wcale nie trzeba jej poprawiać. 

WIBO MILLION DOLLAR LIPS NUMER 01

Do tej pomadki mam niesamowity sentyment, bo użyłam jej po raz pierwszy na swoją studniówkę. Od tamtej pory jest ze mną i bardzo lubię jej używać. Jest matowa, niesamowicie trwała i ma dość nietypowy odcień. Spośród pomadek, które dzisiaj Wam pokazuję jest ona najciemniejsza, ale w moim odczuciu wciąż nadaje się do pracy czy też na uczelnię.


Na poniższych zdjęciach widzicie swatche poszczególnych produktów w kolejności (od lewej do prawej) w jakiej przedstawiałam je Wam w poście.



Czy Wy macie swoje ulubione dzienne pomadki? Po jakie odcienie najczęściej sięgacie?
Morska tafla - makijaż na pożegnanie lata

19:32

Morska tafla - makijaż na pożegnanie lata

Mamy końcóweczkę sierpnia i chociaż czuję, że lato tak łatwo nie odejdzie to dzisiaj makijaż właśnie na jego pożegnanie. Morska tafla na powiekach w połączeniu z głębokim fioletem i złotem otoczona chmurką ciepłej pomarańczki, a na ustach przygaszony brąz przywołujący już nieodległą jesień. 

Wszystkie kosmetyki, których użyłam wypisałam pod zdjęciem, także polecam tam zerknąć i zobaczyć czym udało mi się osiągnąć taki efekt. Dajcie mi też koniecznie znać jak się Wam ten makijaż podoba :)





Wykorzystane kosmetyki:

TWARZ:
*kremowy podkład The Balm Time Balm Light
*zestaw do kremowego konturowania Kobo
*korektor Avon Idealna Cera odcień Light
*puder prasowany Ingrid
*paleta brązerów Freedom Makeup

OCZY:
*cień w kremie Maybelline Color Tattoo Creme de Nude
*cienie matowe Sensique: fioletowy, pomarańczowy
*cienie z paletki The Balm Balmsai
*pigment Inglot Star Dust numer 117
*cień foliowy MUR Awesome Metals zielony
*pigment Kobo Mint Cream
*eyeliner Maybelline
*rzęsy no name
*klej do rzęs Ardell Lash Grip
*kredka do brwi Catrice Date With Ashton 020
*żel do brwi Catrice Eyebrow Filler

USTA:
*płynna matowa pomadka Golden Rose numer 10



Freedom Pro Strobe Palette - recenzja + swatche

16:08

Freedom Pro Strobe Palette - recenzja + swatche

Konturowanie twarzy weszło do codziennego użytku już jakiś czas temu. Od tamtej pory pojawił się naprawdę ogromny wachlarz produktów, które pomagają nam idealnie wymodelować twarz. Sama mam w szufladzie swojej toaletki naprawdę dużo brązerów i chłodnych pudrów do konturowania, ale wciąż testuję nowości aby wśród takiej ilości dostępnych kosmetyków odnaleźć prawdziwe perełki. 

Wychodzę z założenia, że nie będę pisać na blogu o produktach, które nie są warte uwagi, które ogólnie nie są niczym specjalnym i ogólnie bez sensu zawracać sobie nimi głowę. Szkoda na to Waszego i mojego czasu. 

Są jednak takie produkty, którym nawet te wysokopółkowe do pięt nie dorastają i po prostu warto o nich pisać. I właśnie taki wpis będzie dzisiaj. Zapraszam Was na recenzję i swatche palety do konturowania marki Freedom Pro Strobe.


Zacznę może od początku i w sumie od powodu dla którego ją kupiłam. Rozważając zakup palety Lorac natrafiłam na jednym z angielskich blogów na porównanie jej właśnie do palety Freedom. Dziewczyna pisała, że tańsza wersja jest praktycznie identyczna z oryginałem, jednak wydaje się jej, że właśnie pudry z palety Freedom są przyjemniejsze w pracy. Napisała też, że kolejnym razem raczej nie skusiłaby się na paletę Lorac, ponieważ jej cena jest dużo wyższa od tańszej wersji, a jakość produktów jest słabsza. To wydaje się dość logiczne! ;)

No i wtedy właśnie zaczęłam się poważnie zastanawiać... Po pewnym czasie Maxineczka w jednym z filmów robiła test tych dwóch palet i powiedziała w nim, że wybrałaby ona paletę Freedom. Czytałam komentarze dziewczyn pod jej filmem i one również pisały, że pudry z palety Freedom wyglądają lepiej. Sama przyznam, że i ja zdecydowanie wybrałabym tańszą wersję konturowania. Nie miałam więc już żadnych wątpliwości i zdecydowałam o zakupie palety Freedom. Swoją zamówiłam na stronie Cocolita.


Paleta przychodzi w ofoliowanym kartonowym opakowaniu wraz z bardzo dobrym pędzlem do konturowania z włosia syntetycznego. Jest bardzo miękki, ma dużo włosia i rzeczywiście widzę jego zastosowanie w makijażu.

Sama paleta jest niezbyt duża (rozmiar pomiędzy paletą cieni Sleek, a paletą paseczkowych cieni Makeup Revolution). Znajdziemy w niej 6 pudrów: dwa z nich są jasnymi matowymi pudrami, które rzeczywiście rozjaśniają skórę, mamy też piękny rozświetlacz dający efekt tafli i trzy brązowe pudry do konturowania w różnych odcieniach.


Rzeczywiście pudry są odpowiednio napigmentowane i kolor jest widoczny po nałożeniu. Dobrze się blendują i nie tworzą plam na twarzy. Zrobiony nimi kontur wygląda bardzo naturalnie. Jestem baaaardzo zadowolona z tej palety. Trwałość również na plus.

Pudry rewelacyjnie sprawdzają się na mojej skórze, ale też na skórze moich klientek. Po pomalowaniu są bardzo zadowolone z efektu i nie mogą wyjść z podziwu jak pięknie wygląda na ich buzi rozświetlacz (w tym miejscu należą się pozdrowienia dla mojej klientki - pani Ani) ;)



Tak więc jeśli szukacie pudrów, którymi stworzycie cudowny kontur na skórze to polecam Wam ten zestaw. Będziecie naprawdę bardzo zadowolone. Dostaniecie go w praktycznie każdej drogerii internetowej za około 50zł. 
Good & cheap #11

20:02

Good & cheap #11

Pora na kolejne (jedenaste już!) zestawienie z tej serii. Połowa listopada za nami, święta zbliżają się wielkimi krokami, a Mikołaj już naprawdę całkiem niedługo... ;)
Pięć dobrych kosmetyków za cenę niższą niż 20 zł, które wybrałam do polecenia Wam tym razem prezentuje się następująco:


1. Rozświetlacz Wibo Diamond Illuminator - produkt już niemal kultowy ;) Piękny, złociutki i drobno zmielony. Daje śliczny efekt rozświetlenia na skórze i co ważne nie jest drogi. Za niecałą dyszkę kupicie go w Rossmannie.

2. Baza pod cienie Avon - bardzo dobra baza do której mam ogromny sentyment. Lubię ją za to, że lekko wyrównuje kolor na powiece i bardzo dobrze trzyma cienie przez długi, długi czas. Zamówicie ją u konsultantki za jakieś 13zł.

3. Zestaw do konturowania Fair Freedom Makeup - polecam go szczególnie osobom bladym. Brązer jest chłodny, jaśniutki i bardzo dobrze się z nim pracuje. Jeśli chodzi o puder to ja najczęściej stosuję go pod oczy aby utrwalić korektor. Jest świetny! Dostaniecie go w sporej ilości drogerii internetowych za 17zł.

4. Masełka do ust Nivea - bardzo przyjemny produkt do pielęgnacji ust. Ja miałam już karmelowe i malinowe, teraz w torbie noszę jagodowe. Zawsze mam je przy sobie, chociaż zdecydowanie wolę używać go w domu gdy mam czyste ręce. Świetnie nawilża usta i sprawia, że stają się gładkie i miękkie. W drogeriach kosztują około 9zł.

5. Pomadki Fashion Colour Kobo - przegenialne szminki w bardzo ładnych kolorach. Mają trwałe formuły, niebanalne odcienie, które dość rzadko można spotkać w stacjonarnych drogeriach. Są mocno napigmentowane, dobrze trzymają się ust i ich nie wysuszają. W Naturze kupicie je za 16,99zł.

I na listopad to już wszystko ;) To przedostatnie zestawienie z tej serii w tym roku. 

W komentarzach koniecznie napiszcie mi co ciekawego w niskich cenach polecacie. Wasze rekomendacje będą pomocne przy okazji zakupów.

Niebawem pojawi się wpis o moim zbiorze rozświetlaczy. Kończę już pisać notatkę, ale brakuje mi jeszcze zdjęć ;) Postaram się ukończyć to jak najszybciej :)

Copyright © majmejkap , Blogger