Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hakuro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hakuro. Pokaż wszystkie posty
Blogowy grudzień: TOP 5 pędzli do makijażu oka

07:00

Blogowy grudzień: TOP 5 pędzli do makijażu oka

Pędzle to narzędzie mojej pracy. Bez nich tak naprawdę makijażu nie dałoby się wykonać. Ich rozmiar, kształt i rodzaj włosia ma bardzo duże znaczenie przy kompletowaniu najlepszego zestawu. Nie kupuję chińskich pędzli wątpliwej jakości, wolę postawić na sprawdzone marki, które są ogólnodostępne i polecane.


Ten post chcę poświęcić na pokazanie Wam mojej magicznej piątki pędzli do makijażu oka. Bez nich nie wyobrażam sobie malowania ;)

Pierwszym takim pędzelkiem jest Hakuro H79. Mam do tego modelu sentyment, bo był to mój pierwszy pędzelek tego typu. Włosie jest dość miękkie, a kształt pozwala na równoczesne nakładanie i rozcieranie cienia. Zatrze się nim wszelkie zbędne granice i przejścia. Używam go praktycznie w każdym makijażu. Czasami wystarcza tylko on aby wykonać kompletny makijaż ;)



Kolejny pędzelek to Luxe Petit Crease 231 marki Zoeva. Ma bardzo praktyczny kształt, który wykorzystuję gdy zależy mi na podkreśleniu załamania powieki. Pracujemy jedynie czubkiem pędzla, który nakłada cień intensywnie i delikatnie rozciera jego granice. Ten pędzelek jest naprawdę bardzo pomocny jeśli chodzi o jakieś większe zabawy z cieniowaniem ;)



Idealnym pędzelkiem tej samej marki jest również model Luxe Precise Shader 238 czyli maleńki pędzelek, który idealnie sprawdza się do nakładania pigmentów w kąciki lub też do przeyciemnienia linii rzęs czy też dolnej powieki. Jest bardzo precyzyjny, więc nadaje się do bardziej skomplikowanych rzeczy.



Pędzlem, który ułatwia mi zawsze wykonywanie smoky eyes jest model 142 Concealer Buffer Zoeva. To zbity, kulkowy pędzel z syntetycznym włosiem, który fenomenalnie rozciera mi czarny eyeliner stanowiący bazę pod cieniowanie. Sprawdza się również przy aplikacji korektora pod oczy czy na inne niespodzianki na skórze.



Ostatnim pędzlem bez którego nie wyobrażam sobie makijażu oka jest 6SS marki Inglot. To dość duży, puchaty pędzelek, którym osiągam efekt chmurki koloru. Ten pędzel niesamowicie blenduje cienie między sobą i dla mnie jest pędzlem wykańczającym całość. Tworzy bardzo delikatne przejścia i przenosi cieniowanie na wyższy poziom. Jest naprawdę rewelacyjny!



To moja topowa piątka pędzli do oczu (przynajmniej na chwilę obecną). Bez nich niemal jak bez ręki ;) Polecam je każdej osobie, która interesuje się makijażem ;)
Chciejlista na rok 2015 - pędzle

20:00

Chciejlista na rok 2015 - pędzle

W noworocznym wpisie wspomniałam Wam o tym, że mam w planach zakup większej ilości pędzli. Zapraszam dzisiaj na wpis z moją tegoroczną wishlistą jeśli chodzi o pędzle. Umieszczam na niej te, które chcę w tym roku kupić. Na pewno wydatki trzeba rozłożyć w czasie, nie jestem w stanie kupić wszystkich na raz. Ta pędzlowa lista życzeń w ciągu roku będzie z pewnością niejednokrotnie zmieniana. Rozejrzyjcie się po punktach, a może dopiszecie coś do swojej listy ;)

Chcę dokupić kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt (:D) modeli o ciekawych moim zdaniem kształtach. Spośród wielu dostępnych na moją listę z powodzeniem trafiają:

1. Pędzel Zoeva 110 Face Shape
2. Pędzel Zoeva 142 Concealer Buffer
3. Pędzel Zoeva 222 All Over Shader
4. Pędzel Zoeva 227 Soft Definer
5. Pędzel Zoeva 231 Petit Crease
6. Pędzel Zoeva 233 Cream Shader
7. Pędzel Zoeva 234 Smoky Shader 
8. Pędzel Zoeva 316 Classic Liner
9. Pędzel Zoeva 322 Brow Line
10. GlamBrush T14
11. Glambrush O9
12. Zoeva 220 Luxe Grand Shader
13. Zoeva 105 Luxe Highlight



Dokupię z pewnością jeszcze kolejny pędzelek Hakuro H79 i H70. Mam je już od dawna i przydadzą mi się ich kolejne egzemplarze do pracy. Spośród pędzli Zoeva kuszą mnie również zestawy w uroczych kosmetyczkach, ale czy będę miała okazję je zakupić dopiero się okaże.

Dajcie mi znać koniecznie czy macie któryś z tych pędzli i jakie inne mi polecacie ;)


Przegląd pędzli Hakuro: H50s, H70, H74, H76, H78, H79, H85

16:00

Przegląd pędzli Hakuro: H50s, H70, H74, H76, H78, H79, H85

Hakuro jest jedną z najbardziej popularnych firm, która produkuje dobrej jakości pędzle do makijażu. Jako pasjonatka makijażu i miłośniczka pędzli mam w swojej kolekcji kilka pozycji właśnie tej marki. Dziś chciałabym je Wam zaprezentować i pokazać jak wyglądają po około 10 miesiącach użytkowania. Napiszę Wam również do czego wykorzystuję poszczególne modele.


H50s

Bardzo popularny syntetyczny pędzel do podkładu typu flat top. Nie za duży, nie za mały. Bardzo poręczny, aplikacja podkładu jest przyjemna i sprawna. Nie zostawia smug, ładnie rozprowadza kosmetyk. U mnie poza nakładaniem podkładu sprawdza się również świetnie przy aplikacji korektora na większe partie twarzy. Pewnie niejedna z Was korzysta z tego pędzla na co dzień ;)


H70

Większy, płaski pędzelek wykonany z włosia naturalnego. U mnie jest ulubieńcem w kategorii nakładania cienia na całą powiekę. Wystarczy chwila aby cień przykrył całą powiekę. Bardzo dobrze sprawdza się też przy wklepywaniu brokatu lub pigmentu. Jest przyjemny, nie drapie powiek. Sięgam po niego codziennie!



H74

Ten pędzelek świetnie sprawdza się przy rozcieraniu cieni. Jest sprężysty, miękki. W zależności od nacisku uzyskamy różnej mocy roztarcia. Bardzo łatwo możemy uzyskać nim mgiełkę koloru. Lubię go używać przy makijażach typu smoky eyes.


H76


Maleńki pędzelek w kształcie kuleczki tzw. pencil brush którego używam gdy chcę rozetrzeć kreskę, pomalować dolną powiekę lub nałożyć jakiś pyłek w wewnętrznym kąciku. Nadaje się do bardziej precyzyjnych czynności.


H78


To również pencil brush, może odrobinkę większy od H76. Na pewno jest bardziej spiczasty i w moim odczuciu jeszcze bardziej precyzyjny. Służy mi do tych samych czynności co poprzedni pędzel. Chociaż sięgam po niego również gdy chcę nałożyć cień w załamaniu powieki.


H79

Mój totalny ulubieniec! Mam trzy pędzelki tego modelu i używam ich przemiennie. Jeśli jeden jest brudny sięgam po kolejny. Nie wyobrażam sobie makijażu bez tego pędzelka! Możemy nim nałożyć cień, a potem bardzo dokładnie rozetrzeć jego granice. Ubóstwiam ten model ponad wszystko ;)


H85

Skośny maleńki pędzelek syntetyczny, który pozwala na precyzyjnie wyrysowanie brwi lub narysowanie kreski przy linii rzęs. Jest cieniutki przez co bardzo wygodnie się nim operuje i stopniuje grubość.


W moim odczucie pędzle Hakuro są naprawdę świetne. Ich jakość jest naprawdę wysoka, a cena nie odstrasza od zakupu. Chyba jedyną rzeczą, która mnie denerwuje jest fakt, że napisy z drewnianych rączek po prostu się ścierają i możemy mieć problem z podaniem konkretnego modelu. Po dziesięciomiesięcznym czasie użytkowania nie zauważyłam żadnych odprysków na trzonkach ani utraty włosia, oczywiście skuwki są delikatnie porysowane, ale wydaje mi się, że to normalne ;) Każdy pędzel jest miękki i przyjemnie się z nim pracuje. Stosowanie odżywki po myciu (na naturalne włosie) pozwala na zachowanie pierwotnego kształtu.


Ogólnie jestem bardzo zadowolona z posiadanych pędzli Hakuro, chociaż wiem też, że czasem trafiają się też takie, które gubią włosie i okropnie drapią. Mi na szczęście nic takiego się nie zdarzyło. Myślę, że zależy to od serii i egzemplarza.

Używacie pędzli tej firmy? Jakie modele lubicie najbardziej?
Napiszcie mi też co sądzicie na ich temat i jakie inne pędzle lubicie :)


Spełniamy marzenia - trzy drobiazgi, które cieszą :)

07:28

Spełniamy marzenia - trzy drobiazgi, które cieszą :)

Wielką kosmetyczną wishlistę już stworzyłam. Teraz czas na jej realizację ;) Będę to robić systematycznie, za każdym razem kupując kilka rzeczy. Pierwsze niewielkie zamówienie doszło do mnie wczoraj. Zakupy robiłam u  ladymakeup w sobotę :) 

A więc zamówiłam trzy drobne rzeczy:
*pędzel do podkładu Hakuro H50S
*farbkę do ust Sleek w kolorze Peachy Keen
*zestaw do brwi Catrice


Nawet nie wiecie jak bardzo się cieszyłam po otwarciu koperty. Wszystko jest po prostu idealne!
Cienie do brwi mają idealny kolor, farba jest niesamowita i tak ładnie pachnie, a pędzel jest mięciutki jak chmurka. 
Mam nadzieję, że dobrze te rzeczy będą się u mnie sprawdzały ;) A Wy dajcie mi koniecznie znać czy macie którąś z nich :D
Tutorial: Ze świąteczną nutką

18:45

Tutorial: Ze świąteczną nutką

Obiecałam sobie, że zrobię dla Was przed świętami tutorial do makijażu. Może akurat się Wam spodoba i wykorzystacie ten pomysł. Makijaż, którego bazą jest długa, czarna kreska świetnie wpisuje się w świąteczny klimat. Magii dodają mu błyszczące elementy w postaci złotej i zielonej kreseczki oraz pasek rzęs na bezbarwnym pasku z Bourjois. Do takich eleganckich oczu postawiłabym na matową szminkę w truskawkowym, ciepłym odcieniu.

Zapraszam na krótki instruktaż ;)

1. Standardowo baza. U mnie niezmiennie jest to baza z Avonu. Jak dla mnie jest naprawdę niesamowita i robi to co robić powinna. Podbija kolor i przedłuża trwałość cieni.


 2. Kolejny krok to nałożenie na całą powiekę ruchomą beżowego, matowego cienia (u mnie 353 Inglot).


3. Teraz pora na czarną kreskę. Rysujemy ją od wewnętrznego kącika i wyciągamy do zewnątrz. Podpowiem Wam tylko, że nie musi być ona zbyt precyzyjna, bo jej kształt za chwilę delikatnie skorygujemy złotym linerem.


4. Teraz pora na złotą i zieloną kreskę (u mnie są to cienie z Inglota zieleń - 418 Pearl, złoto - 155 Pearl zmieszane z Duralinem).


5. Złotą kreskę rysujemy przy czarnej - precyzyjnie, korygując jej kształt. Zieloną kreskę rysujemy na dolnej powiece i wyciągamy równolegle do czarnej kreski.


6. Ten sam złoty cień, ale na sucho nanosimy w wewnętrznym kąciku oka, łącząc górę i dół w całość.


7. Kolejny etap to tuszowanie rzęs (ja robię to ulubionym tuszem  z Lovely).


8. Na tym etapie możecie zakończyć. Ja pokusiłam się jeszcze o pasek rzęs z Bourjois, które czekały na specjalną okazję ;)


I gotowe!




A kończąc chciałabym Wam jeszcze złożyć życzenia na nadchodzące święta. Życzę abyście spędziły je w rodzinnym gronie z uśmiechem na twarzy i pogodą ducha. Aby ten czas był dla Was radosny i pełen magii ;)


Zielona perełka + nowe pędzelki i dwa drobiazgi

21:18

Zielona perełka + nowe pędzelki i dwa drobiazgi

Niech się ta zima jakoś określi... Więc albo niech już będzie, ale taka konkretna, a jak ma być taka mokra to niech nie będzie jej wcale. Dla mnie sprawa jest prosta ;)
No, ale dziś nie o tym... Kilka dni mnie nie było a wszystko przez mojego kochanego laptopa, ale dziś postaram się to jakoś nadrobić.

Najpierw pochwalę się co kosmetycznego dostałam od Mikołaja ;)
* szczotkę Tangle Teezer (różowo- fioletową)
* peeling do ciała
* dwa cienie z Inglota
* dwa pędzelki z Hakuro (!!!!)


Kolejna kwestia to makijaż z użyciem ciemnozielonego perłowego cienia, który jest fenomenalny (418 Pearl). Roztarłam nim kreskę namalowaną żelowym eyelinerem w butelkowym odcieniu zieleni. Dolna powieka tym razem pomarańczowa, granice roztarte cielaczkiem z Inglota ;)




I moje ostatnie dwa drobiazgi, które chciałabym Wam dziś pokazać. Kawałek łańcuszka, sznurek, kamyczek i odrobina kreatywności. Podobają mi się niesamowicie tym bardziej, że zrobiłam je sobie sama od początku do końca ;)


Grudniowa wishlista

10:33

Grudniowa wishlista

Nie wierzę. Dziś zaczyna się grudzień :) Nowy miesiąc - nowa wishlista. Więc tym razem zdecydowanie stawiam na pędzle! Kosmetyków mam już dość sporo, a pędzli ciągle mi brakuje (kochany Mikołaju :D)... Nie wiem ile uda mi się kupić, bo wiem, że pędzle warto kupować kierując się ich jakością a nie ilością ;) Na pewno kupię kolejny pędzelek do eyelinera z Essence, bo mój się już zniszczył, ale dobrze się spisywał jeśli chodzi o kwestię brwi. Jego koszt jest niewielki, a ja po prostu mam do niego sentyment :D Poza pędzlami marzy mi się zestaw do brwi i kredka z Catrice, może skuszę się również na jakiś Paint Pout ze Sleeka.

Tak więc dziś pytanie do Was: JAKIE PĘDZLE POLECACIE DO OCZU I TWARZY?


Copyright © majmejkap , Blogger