Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dermacol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dermacol. Pokaż wszystkie posty
Siedem propozycji dobrych pudrów do twarzy: Sensique,  My Secret, Kryolan, Inglot, Maybelline, Dermacol

09:43

Siedem propozycji dobrych pudrów do twarzy: Sensique, My Secret, Kryolan, Inglot, Maybelline, Dermacol

Puder to nieodłączny element makijażu. Kosmetyk matujący, utrwala podkład i tym samym przedłuża trwałość całego makijażu. Na rynku jest mnóstwo produktów w tej kategorii: zwykłe prasowane, sypkie, transparentne, kolorowe, mineralne...


Ja dziś zaproszę Was na mały przegląd części pudrów, które posiadam i które mogę Wam polecić. Znajdziecie tu zarówno pudry tańsze, jak i te droższe. Żeby się bez potrzeby nie rozpisywać od razu przechodzę do rzeczy.

SENSIQUE SHINE POWDER

Jeden z tańszych pudrów, które tu dzisiaj zobaczycie. Kosztuje poniżej 10zł, a kupicie go w Naturze. Puder jest sprasowany, do opakowania nie jest dołączony puszek. Ten puder dostaniecie w kilku odcieniach. (UWAGA: Pamiętajcie, aby nie kupić zbyt ciemnego pudru, ponieważ on często po aplikacji oksyduje i może wyglądać nienaturalnie). I pomimo, że na opakowaniu jest napisane "shine" to nie ma w nim zupełnie drobinek i można go stosować jako zwykły puder matujący, na całą buzię. U mnie ten puder gra rolę awaryjnego. Często zabieram go ze sobą na wyjazdy, mam w torebce. Jeśli nie macie zbyt dużo kasy na puder to myślę, że warto zwrócić na niego uwagę.


MY SECRET PERFECT MATT POWDER

Puder w kamieniu, o przyjemnym zapachu i ciekawej konsystencji. Można go nakładać zarówno pędzlem jak i puszkiem. Lubię go mieć w torebce, zabieram na wyjazdy, ponieważ jego forma jest bezpieczniejsza w transporcie niż puder sypki. Nie jest drogi, kosztuje około 10zł. Macie kilka odcieni do wyboru. Z dostępnością bywa różnie, ale można je kupić w Naturze. Dodam tylko, że nie współpracuje z niektórymi podkładami i może ciemnieć na twarzy. Jeśli zgracie ze sobą ten kosmetyk ze swoim podkładem będziecie bardzo zadowolone.


MY SECRET LOOSE TRANSPARENT POWDER

Bardzo lubię ten puder, może nawet odrobinkę bardziej niż jego odpowiednik Essence. Jest go co prawda trochę mniej, ale cena jest bardzo przystępna, a puder wydajny. Leciutki, drobniutko zmielony, niewidoczny na twarzy. Porządne zakręcane opakowanie z siteczkiem. Matuje buzię na cały dzień, współgra praktycznie z każdym podkładem.


KRYOLAN TRANSPARENT POWDER

Ten puder zakupiłam po kursie wizażu, w którym miałam okazję brać udział. Poleciła mi go wizażystka prowadząca zajęcia. Wiadomo, że firma Kryolan należy do tych profesjonalnych, a ich produkty (w większości) są dobrej jakości. Za swój zapłaciłam 76zł. Cena może wysoka, ale pudru jest aż...UWAGA... 60g! Także starczy na wieki ;) Używam go przy pracy z klientkami, w oddzielny słoiczek przesypałam również część dla siebie. Jestem bardzo zadowolona z tego pudru. Ładnie matuje, przedłuża znacznie trwałość makijażu i dobrze łączy się z podkładami. Jeśli szukacie dobrego pudru utrwalającego na ważną okazję to ten będzie trafnym wyborem.


INGLOT LOOSE POWDER

Wielki słój z pudrem o pojemności 30g. Kupiłam go we wrześniu ubiegłego roku i nadal z niego korzystam. Jest zatem niezwykle wydajny. Jego cena to ok. 36zł. Biorąc pod uwagę pojemność jest on naprawdę tani. Mamy do wyboru sporo odcieni tego pudru. Ja swój mam w numerze 14. Jest to kosmetyk o dość standardowym kolorze. Drobniutko zmielony, łatwy w obsłudze ;) Jeden z moich naj. Nie ciemnieje na twarzy, dobrze matuje i nie wymaga poprawek w ciągu dnia. Można go również aplikować puszkiem, który jest dołączony do opakowania.


MAYBELLINE AFFINIMAT

Podkład z tej serii okazał się okropnym bublem, ale puder pozytywnie zaskakuje ;) Jest naprawdę bardzo dobry, ładnie matuje, ma jasny kolor. Opakowanie mieści aż 16g pudru (zwykle jest go 8-10g). Podoba mi się również opakowanie, które jest zakręcane, więc nie ma opcji żeby puder sam się otworzył. Jego cena jest troszkę wyższa niż innych prasowańców, które dziś pokazuję. Kosztuje około 26zł, ale za to dostaniecie go w praktycznie w każdej drogerii.
  

DERMACOL COMPACT POWDER

Co prawda nie jest to puder transparentny, ale bardzo ładnie łączy się z podkładem i jest niewidoczny na twarzy. Jest kilka odcieni, ja mam najjaśniejszy i z powodzeniem go Wam polecam. Puder jest sprasowany w małym zakręcanym opakowaniu. Uwielbiam też jego zapach, który jest delikatny, ale nie musicie się martwić, bo ulatnia się po chwili. Ten puder matuje twarz na wiele godzin, nie wiem czy dostaniecie go stacjonarnie, ja zamawiałam go z drogerii internetowej.



Po te pudry sięgam najczęściej, bo wiem, że są po prostu dobre. Każdy z osobna mogę Wam gorąco polecić. Tak naprawdę od Was zależy, który wybierzecie dla siebie :)
A możecie macie innych ulubieńców w tej kategorii?
Napiszcie mi jakich pudrów użycie - chętnie poczytam i przetestuję ;)
Makijaż na letnią imprezę

10:13

Makijaż na letnią imprezę

Dzisiaj przedstawię Wam propozycję makijażu na letnią imprezę.
Ostatnio nie publikowałam żadnych makijaży, bo nie miałam zbyt dużo czasu na malowanie, robienie zdjęć i w ogóle.  Ciągle jakieś wyjazdy, klientki - w końcu mamy wakacje :D
Dzisiaaj jednak przysiadłam i wykonałam makijaż, który sprawdzi się idealnie na letnią imprezę. Ma być efektownie i kolorowo. Aby całość utrzymała się bez konieczności poprawek makijaż utrwaliłam sprayem fixującym.
 
A tak poza tym to zrobiłam sobie wczoraj rzęsy metodą 1:1. Nigdy takich nie miałam, ale pomyślałam, że mogą stać się dobrą alternatywą właśnie na wakacje ;) Poprosiłam o kilka fioletowych rzęs w zewnętrznym kąciku. Fajnie podkreślają kolor mojej tęczówki.

 





 

Do wykonania makijażu użyłam:

Twarz:
- baza Stay Matte Rimmel
- podkład Bourjois 123 Perfect
- korektor Misslyn numer 03 porcelain
- puder Dermacol
- matowy brązer Miyo
- rozświetlacz The Balm Mary- Lou
- spray fixujący Avon

Oczy:
- baza pod cienie Avon
- paletka do brwi Catrice
- czarna kredka Avon Color Trend Black Attract
- paletka Sleek Snapshots
- cień Inglot 418P & 117AMC
- cień Kobo 123 MONO
- cień Sensique Velvet Touch numer 146
- mascara Create Your Lashes

Usta:
- paletka Sleek Ballet (mix koloru Swan Lake i Tutu)

Kolorowe nowości w moim zbiorze

10:22

Kolorowe nowości w moim zbiorze

Zapraszam Was dziś na posta z zakupami kosmetycznymi, które poczyniłam na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy. Będzie naprawdę sporo kolorówki i wydaje mi się, że możecie podpatrzeć kilka perełek dla siebie ;) Jeśli skorzystacie to będzie mi bardzo miło. Ja osobiście tego rodzaju posty chyba lubię najbardziej, mam nadzieję, że Wy też ;)
Jeśli jesteście ciekawe co nowego u mnie - zapraszam dalej :D
 
Zacznę od produktów do ust. Tutaj nowościami jest błyszczyk firmy Celia z najnowszej serii Delice o numerze 16, typowy odcień nude, na ustach wygląda bardzo ładnie. Kolejne błyszczyki to firma My Secret i Sensique. Pierwszy z nich to ładny mocniejszy odcień, bardzo letni, drugi to zupełnie subtelny różowy kolor. Obydwa pięknie pachną, zresztą ten z Celii również ;) Oprócz błyszczyków wspomnę jeszcze o pomadce Baby Lips wersji Cherry Me, którą dostałam w prezencie od koleżanki. Jest bardzo fajna i subtelnie barwi usta.

 
Teraz makijaż twarzy. Totalnym niewypałem okazał się podkład Dermacol 24H w odcieniu 3, który zamówiłam przez przypadek (pomyliłam numerki przy składaniu zamówienia). Kolor tego podkładu jest wręcz pomarańczowy i strasznie nienaturalny. Nałożony na moją twarz solo nie ma racji bytu. No ale nic się nie zmarnuje ;) Po wymieszaniu z innym jasnym podkładem nawet daje radę. Za to puder prasowany z tej firmy jest rewelacyjny, ja mam w najjaśniejszym odcieniu. Na twarzy nie widać go zupełnie, matuje buzię na długo i dobrze gruntuje korektor pod oczami.

 
Produkt nad którym długo się zastanawiałam to podkład Bourjois 123 Perfect. Wahałam się, ponieważ jest to już droższy kosmetyk i nie wiedziałam czy się u mnie sprawdzi. Postanowiłam zaryzykować i przyznam, że się opłacało ;) Kupiłam odcień 51 Light Vanilla, chociaż na początku obawiałam się, że może być zbyt jasny. Bez potrzeby! Ten kolor jest idealny dla mnie. IDEALNY!!! Obecnie to mój ulubiony podkład, ale dłuższą recenzję jeszcze na pewno napiszę :D

 
Kolejną nowością jest matowy brązer MIYO,  bardzo fajny puder sypki z firmy Laval (bez miki w składzie), paleta na cztery róże z Inglota i jeden wkład.
Skusiłam się również na kremowy róż w tubce Rimmel Stay Blushed! w odcieniu Touch of Berry 002. Jest to bardzo fajny produkt, o którym w najbliższym czasie postaram się napisać nieco więcej :)

 
 
Ostatnia kategoria to oczy. Tutaj mam do pokazania sporo nowych cieni do powiek. Kupiłam paletkę cieni L'oreal w bardzo neutralnych odcieniach, bo takie przecież zawsze się przydadzą, skusiłam się też na srebrny cień Paese, który jest cudownie metaliczny. Niestety już mi upadł mi troszkę się pokruszył. Oprócz tego troszkę zmieniłam swoje palety z Inglota, jeśli chodzi o cienie, ponieważ dokupiłam cztery wkłady w odcieniach fioletu i różu (zarówno z Inglota jak i z Kobo) i dołożyłam je do palety z podobnymi odcieniami wyciągając niepasujące. Te natomiast zamieszkały w "czwóreczce" z Kobo, którą również kupiłam i tym samym stworzyły ładne zestawienie cieplejszych kolorków.


 
I to byłoby chyba wszystko. Mam nadzieję, że niczego nie pominęłam ;)
W najbliższym czasie chcę zamówić kilka rzeczy z firmy Make Up Revolution, bo kuszą mnie ogromnie, oprócz tego chcę kupić jeszcze farbki do twarzy Kryolan i jakiś fajny żel do brwi. Może macie coś sprawdzonego, co możecie mi polecić?
No i oczywiście czekam na nowe modele pędzli Glam Brush. Mam chrapkę na jeszcze kilka sztuk ;)
 
Jak widzicie - wydatków jak mrówków :D
 
Ciekawa jestem na co Wy polujecie obecnie. Podzielcie się w komentarzach swoimi planami. Może coś jeszcze wpadnie mi w oko i dopiszę do swojej listy ;)
Copyright © majmejkap , Blogger