Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essie. Pokaż wszystkie posty
Essie Winter Collection - Double Breasted Jacket

08:49

Essie Winter Collection - Double Breasted Jacket

Dzisiaj pora na kolejny z lakierów Essie, tym razem pokażę Wam jedną z czerwieni. Wybrałam tą jaśniejszą, truskawkową. Nazywa się Double Breasted Jacket. Lakier bardzo przypadł mi do gustu, jest niezwykle elegancki i bardzo kojarzy mi się ze świętami ;) Ładnie błyszczy, nie mam potrzeby nakładania top coatu. Kryje bardzo dobrze już po jednej warstwie. Na zdjęciach nałożone są dwie cienkie. Moim zdaniem ten odcień to po prostu klasyk wśród czerwieni.




Jak Wasze świąteczne przygotowania? Kupiłyście już prezenty na święta? 
Ja już od poniedziałku czuję atmosferę świąt, nie mogę się doczekać Wigilii ;)
Za tydzień rozpoczynam prawie trzytygodniową przerwę od szkoły ;)
Essie Winter Collection - Jiggle Hi Jiglle Low & Tuck It In My Tux

06:21

Essie Winter Collection - Jiggle Hi Jiglle Low & Tuck It In My Tux

Dzisiaj pokażę Wam dwa z czterech lakierów Essie, które wchodzą w skład zimowej kolekcji. Dodam, że są to moje pierwsze lakiery z tej firmy i powiem, że dopiero teraz rozumiem ich fenomen ;) Są po prostu jedyne w swoim rodzaju - piękne i wyjątkowe.

Tuck It In My Tux - kremowy lakier bez żadnych drobinek o mlecznobiałym kolorze. Kryje zupełnie przy drugiej warstwie. Moim zdaniem jest to klasyczny odcień lakieru do paznokci. Subtelny, delikatny i bardzo kobiecy. Nie smuży i dość szybko wysycha.

Jiggle Hi Jiglle Low - metaliczny lakier o cudnym wykończeniu. Jego kolor to coś pomiędzy złotem a srebrem. Bardzo nietypowy, dla mnie magiczny i niezwykle świąteczny. Kryje zupełnie po jednej warstwie i schnie błyskawicznie.





Bardzo podoba mi się cała zimowa kolekcja tych lakierów. Pozostałe dwa pokażę kiedy indziej. Te jednak od razu skradły moje serce i stwierdziłam, że po prostu muszę się podzielić z Wami zdjęciami ;)
Dajcie znać jak się podobają te dwa odcienie. Jestem też ciekawa czy lubicie lakiery Essie. Jeżeli lubicie to koniecznie napiszcie mi, które kolory są absolutnie godne uwagi :)
Nowości mikołajkowe

10:38

Nowości mikołajkowe

Ho, ho, ho!!! Byłyście grzeczne w tym roku? Ja chyba byłam bardzo grzeczna :P Sądzę tak po otrzymanych prezentach ;) Moja wishlista została po części spełniona, a dostałam też kilka rzeczy spoza niej. Dziś zapraszam Was na prezentację i pierwsze odczucia związane z kosmetykami. Ich dłuższe recenzje lub posty z ich użyciem będą się pojawiały sukcesywnie w kolejnych dniach. Mam nadzieję, że na wszystkie znajdę czas. Dobra nie przedłużam, zaczynamy! ;)

Zacznę od największego niekosmetycznego zaskoczenia. Mam własne wizytówki :D
W prezencie dostałam pliczek stu własnych wizytówek ;) Są śliczne.


Tak więc pierwsze rzeczy to pędzelki: Zoeva 235, który jest naprawdę śliczny i nie mogę się doczekać aby go użyć oraz trzy pędzelki do cieni Maestro, które są malutkie i będą super np. do rozcierania kresek.


Kolejną rzeczą jest żel do brokatu Kryolan, który sama sobie sprawiłam ;) Kupiłam go u Ladymakeup. Także w końcu mam coś co powinno trzymać brokat w niezmienionym stanie. Z pewnością będzie jakiś brokatowy makijaż i recenzja tego żelu. Jestem ogromnie ciekawa jak się sprawdzi.


Dalej kilka rzeczy do paznokci: zimowa kostka z lakierami Essie, kilka folii transferowych i złota tasiemka do robienia wzorków.



Następne rzeczy to paletka wypiekanych cieni z Makeup Revolution o nazwie Beyond Eden i pomadka w odcieniu Mistify. Tu Mikołaj trafił totalnie! Cienie mają taki mocny pigment, że normalnie jestem w szoku :D Ich wykończenie jest po prostu przepiękne. Jak narazie to wydaje mi się, że te cienie zupełnie się nie osypują. Są zdecydowanie lepszej jakości niż cienie w paletkach Iconic ;) Kolory trochę kojarzą mi się z paletką Sleeka Garden of Eden (nazwa trochę powiązana). Już dzisiaj mogę Wam obiecać makijaż zrobiony tą paletką :)
A jeśli chodzi o pomadkę to jest to naprawdę bardzo ładny koralowy odcień, do codziennego noszenia. Ładnie prezentuje się na ustach i nie sprawia, że zęby wydają się żółte.



Mam też dwie pary sztucznych rzęsek, które na pewno mi się przydadzą. Wyglądają na dość naturalne, ciekawe jak będą prezentowały się na oku.


Następna rzecz to cień w kremie Maybelline Gold Rush o bardzo intensywnym złotym odcieniu. Piękny, piękny, piękny!!! Będzie jak znalazł na okres sylwestrowo-studniówkowy :) I ostatni produkt to farbka do ust Sleek w kolorze Port. Chciałam ją mieć i mam. Niedługo pokażę Wam jak prezentuje się na ustach ;)


Oprócz tego mam też dwie metalowe osłonki z Ikei, które wykorzystam na swoje pędzelki i kredki.

I to byłoby wszystko na dziś. Po dzisiejszym poście możecie czekać na nowe wpisy. Postaram się publikować je systematycznie, tak aby z bliska pokazać Wam te kosmetyki ;)
Koniecznie napiszcie o swoich prezentach. Jestem strasznie ciekawa co dostałyście ;)

Copyright © majmejkap , Blogger