Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty
Błyszczący makijaż ze srebrną kreską | Sleek, Golden Rose, Stila, Inglot, Zoeva

14:00

Błyszczący makijaż ze srebrną kreską | Sleek, Golden Rose, Stila, Inglot, Zoeva

W całym morzu nowych marek, kolejnych paletek cieni do powiek i różnych kosmetycznych perełek zapomniałam o poczciwych paletach cieni firmy Sleek. Aktualnie mam już tylko trzy paletki od nich, ponieważ inne odsprzedałam. Zostawiłam jedynie te z których korzystam najczęściej: Oh So Special, Snapshots oraz Garden of Eden. Dzisiejszy makijaż wykonałam przy użyciu wersji Snapshots i bardzo miło mi się z nią pracowało. 

Postawiłam na migoczącą lawendę i odrobinę miętki, a na dolnej powiece zapanowała zieleń. Dołożyłam delikatnie fioletowy pigment na środku ruchomej powieki oraz czarną kreską z odrobiną srebra. Do tego makijażu nie użyłam żadnych sztucznych rzęs, ponieważ... nie, o tym napiszę innym razem - obiecuję, że już niedługo, może nawet jeszcze w kwietniu ;) 

Tak czy inaczej zapraszam Was do spisu kosmetyków pod zdjęciami. Tam dowiecie się dokładnie czego użyłam do wykonania tego makijażu.



Do wykonania tego makijażu wykorzystałam:

TWARZ:
*podkład Catrice Made to Stay 24H numer 005
*korektor Nyx Gotcha Covered odcień Ivory
*puder Laura Mercier Translucent
*brązer My Secret
*rozświetlacz My Secret Sparkling Beige
*róż The Balm Frat Boy

OCZY: 
*baza pod cienie Avon
*cienie z paletki Sleek Snapshots
*cienie z paletki Zoeva Smoky
*cień Inglot numer 417P 
*pigment Kobo Mint Cream
*lawendowy pigment Inglot z kolekcji Mamma Mia!
*żelowy eyeliner Stila
*brokatowy eyeliner w srebrnym kolorze Golden Rose
*mascara L'oreal Volume Million Lashes So Couture
*pomada do brwi Nabla kolor Venus
*żel do brwi Golden Rose

USTA:
*konturówka do ust Golden Rose Dream Lips numer 503
*lakier do ust My Secret Nude To Go
Moje ulubione maseczki do twarzy | Avon, Skin79, Ziaja

14:49

Moje ulubione maseczki do twarzy | Avon, Skin79, Ziaja

Pielęgnacja twarzy to u mnie, poza oczyszczaniem, złuszczaniem i nawilżaniem, stosowanie maseczek. Oczywiście nie używam ich codziennie, ale raz lub dwa razy w tygodniu funduję swojej skórze dodatkowy krok w pielęgnacji. Chciałabym Wam dzisiaj pokazać moje ulubione maseczki do twarzy, z którymi się nie rozstaje i zawsze staram się je mieć w swoim koszyczku w łazience.

Jestem ogromną fanką maseczek w płachcie. Koreańska pielęgnacja zawróciła mi trochę w głowie i ja również sięgam po te mocno nasączone szmatki. Moje ulubione to te z firmy Skin79. Najczęściej sięgam po tą z wyciągiem ze śluzu ślimaka i wodą z lodowca, ale miałam też tą z aloesem i była w porządku.


Taka maseczka to chwila relaksu w ciągu dnia. Pachnąca kąpiel, oczyszczenie buzi i hop - maska na twarz. Ciepły koc i ciekawa książka albo chwila z filmem na Youtube, cudownie ;)
Ja zwykle trzymam taką maskę znacznie dłużej niż jest to sugerowane na opakowaniu. Czasami jest to 40 minut, czasem nawet godzina. Lubię je za to, że po ich zdjęciu i wchłonięciu całego serum skóra jest niesamowicie nawilżona, miękka i gładka. Widać, że te maski ogromnie jej służą. Oczywiście 10 złotych to dość dużo jak na jednorazowy produkt, ale moim zdaniem od czasu do czasu warto po nie sięgać.

Kolejna maseczka, która ma u mnie stałe miejsce to oczyszczająca maseczka z glinką marki Avon. Wiecie jak ona pięknie pachnie? Zapach jest taki relaksujący, świeży i kiedy ją nakładam moje myśli przenoszą się do salonu SPA. Maseczka miło chłodzi i oczyszcza skórę. Po zaschnięciu zmienia swój kolor i wtedy można ją zmyć z twarzy. Podoba mi się również opakowanie w formie tuby, które umożliwia "czystą" aplikację.


I dwie ostatnie maseczki, tanie jak barszcz, pochodzą z marki Ziaja. Moje ulubione to oczyszczająca i nawilżająca. Stosuję je w zależności od potrzeb mojej skóry. Jedna saszetka to koszt 2 złotych, a mi jedno opakowanie wystarcza na dwie aplikacje. Te maseczki również przyjemnie pachną i co ważne spełniają swoją funkcję. Zawsze jak jestem w Rossmannie to te maski lądują w moim koszyku i mam wrażenie, że wiele osób po nie sięga.


Ode mnie na dzisiaj to wszystko, to są właśnie moje ulubione maseczki do twarzy.
Jakie maseczki możecie polecić od siebie? Co się u Was sprawdza i czego używacie?


Good & cheap #11

20:02

Good & cheap #11

Pora na kolejne (jedenaste już!) zestawienie z tej serii. Połowa listopada za nami, święta zbliżają się wielkimi krokami, a Mikołaj już naprawdę całkiem niedługo... ;)
Pięć dobrych kosmetyków za cenę niższą niż 20 zł, które wybrałam do polecenia Wam tym razem prezentuje się następująco:


1. Rozświetlacz Wibo Diamond Illuminator - produkt już niemal kultowy ;) Piękny, złociutki i drobno zmielony. Daje śliczny efekt rozświetlenia na skórze i co ważne nie jest drogi. Za niecałą dyszkę kupicie go w Rossmannie.

2. Baza pod cienie Avon - bardzo dobra baza do której mam ogromny sentyment. Lubię ją za to, że lekko wyrównuje kolor na powiece i bardzo dobrze trzyma cienie przez długi, długi czas. Zamówicie ją u konsultantki za jakieś 13zł.

3. Zestaw do konturowania Fair Freedom Makeup - polecam go szczególnie osobom bladym. Brązer jest chłodny, jaśniutki i bardzo dobrze się z nim pracuje. Jeśli chodzi o puder to ja najczęściej stosuję go pod oczy aby utrwalić korektor. Jest świetny! Dostaniecie go w sporej ilości drogerii internetowych za 17zł.

4. Masełka do ust Nivea - bardzo przyjemny produkt do pielęgnacji ust. Ja miałam już karmelowe i malinowe, teraz w torbie noszę jagodowe. Zawsze mam je przy sobie, chociaż zdecydowanie wolę używać go w domu gdy mam czyste ręce. Świetnie nawilża usta i sprawia, że stają się gładkie i miękkie. W drogeriach kosztują około 9zł.

5. Pomadki Fashion Colour Kobo - przegenialne szminki w bardzo ładnych kolorach. Mają trwałe formuły, niebanalne odcienie, które dość rzadko można spotkać w stacjonarnych drogeriach. Są mocno napigmentowane, dobrze trzymają się ust i ich nie wysuszają. W Naturze kupicie je za 16,99zł.

I na listopad to już wszystko ;) To przedostatnie zestawienie z tej serii w tym roku. 

W komentarzach koniecznie napiszcie mi co ciekawego w niskich cenach polecacie. Wasze rekomendacje będą pomocne przy okazji zakupów.

Niebawem pojawi się wpis o moim zbiorze rozświetlaczy. Kończę już pisać notatkę, ale brakuje mi jeszcze zdjęć ;) Postaram się ukończyć to jak najszybciej :)

Good & cheap #9

14:56

Good & cheap #9

Jeśli nie lubicie przepłacać za kosmetyki to dzisiejszy post powinien się Wam spodobać. Zaprezentuję dzisiaj pięć produktów poniżej 20zł, których sama z powodzeniem używam, a gdy się skończą - chętnie do nich wracam. Zapraszam na dziewiątą część serii Good & cheap ;) 

1. Pomadki Golden Rose - nie tylko seria Velvet Matte jest fantastyczna. Szminki z serii podstawowej w kwadratowych opakowaniach są również bardzo dobre chociaż nie mają matowego wykończenia. Odcieni jest cała masa i jestem pewna, że znajdziecie coś dla siebie. Na wysepkach Golden Rose kosztują 9,50zł.

2. Korektor Bell Hypoallergenic numer 01 - korektor, który po prostu uwielbiam. Kupiłam go z myślą, że będzie chociaż odrobinkę podobny do tego z serii BB. Okazało się, że korektor jest identyczny! A nawet lepszy, ponieważ jest zdecydowanie bardziej wydajny i ma wygodniejszy aplikator. Odcień 01 jest jaśniutki i idealnie nadaje się pod oczy. Kupicie go w Rossmannie za około 13zł.

3. Kredka do brwi Catrice - używam jej od samego początku podkreślania swoich brwi i zawsze do niej wracam. W tej półce cenowej jest to najlepszy produkt do podkreślania brwi. Nie zbyt twarda, nie woskowa, ładnie wypełnia ubytki i definiuje brwi. Kredki mają odpowiednie odcienie i naprawdę bardzo mocno je Wam polecam. Kupicie je za 11zł w Naturze lub Hebe.

4. Róże Laval - bardzo ciężko dostępne, ale znajdziecie je w kilku internetowych drogeriach. Występują w kilku odcieniach, są całkiem mocno napigmentowane i bardzo ładnie wyglądają na skórze po nałożeniu. Ich wykończenie nie jest mocno matowe, nie są płaskie i tępe. Cena jak na róż bardzo niska, bo kosztują one około 6zł.

5. Mgiełka do twarzy Avon - typowa mgiełka lekko utrwalająca makijaż. Niweluje efekt pudrowości, scala ze sobą wszystkie warstwy nałożonego makeupu. Bardzo przyjemny atomizer, który dozuje delikatną mgiełkę, a nie pluje nam prosto na twarz. Kupicie go u konsultantek Avon za około 15zł (cena zależy od katalogu).


A czy Wy lubicie i czy używacie tańszych kosmetyków? Co jest hitem w Waszej kosmetyczce? Koniecznie podzielcie się ze mną swoimi typami i dajcie znać czy miałyście okazję używać któregoś z produktów przedstawionych w poście. Na dzisiaj to już wszystko ;)
Makijaż brokatowy + kilka słów o żelu Kryolan

13:51

Makijaż brokatowy + kilka słów o żelu Kryolan

Kochane dzisiaj makijaż z użyciem brokatu. Troszkę świąteczny, zimowy, mocny i błyszczący ;)

Przy okazji chciałabym Wam wspomnieć o ciekawym i bardzo przydatnym produkcie jakim jest żel do brokatu firmy Kryolan. Maleńka tubka o pojemności 10 ml kryje w sobie wyjątkowy produkt. Dzięki niemu mogę z powodzeniem używać brokatu i nie muszę się obawiać, że będzie on migrował po buzi. Tam gdzie go nałożę - tam zostanie. Użycie żelu jest bardzo proste: niewielką ilość nakładamy w miejscu gdzie chcemy nałożyć brokat (oczywiście, normalnie, na cienie - nic się nie zważy i nie zroluje), czekamy chwilkę, aż żel lekko przeschnie i stanie się lepki. Potem można już pakować brokat. 


Ten żel jest genialny i niezastąpiony. Rewelacyjnie sprawdzi się właśnie w okresie makijaży świątecznych, sylwestrowych i studniówkowych. Może część z Was go posiada, ale jeśli go nie macie, a lubicie brokat to polecam go kupić. Ja swój zamówiłam u Ladymakeup i zapłaciłam za niego 13zł.

Jeśli chodzi o sam makijaż, który wykonałam to chcę tylko powiedzieć, że użyłam w nim sporej ilości nowych kosmetyków. Całą listę macie na dole pod zdjęciami








Wykorzystane kosmetyki:

TWARZ:
*baza Rimmel Stay Matte
*krem BB Bell Skin Adapt
*puder sypki Laval
*korektor NYX HD CW01
*rozświetlacz Makeup Revolution Goddess of Love
*brązer Catrice

OCZY:
*cień Maybelline Color Tattoo Icy Mint
*paletka cieni Makeup Revolution Acid Brights
*paletka cieni Makeup Revolution Beyond Eden
*brokat Essence 04 Broadway Starlet
*żel do brokatu Kryolan
*mascara Inglot Perfect Length & Define Mascara
*sztuczne rzęsy no name
*klej do rzęs Ardell Lashgrip
*cielista kredka My Secret numer 19 NUDE
*zestaw do brwi Catrice

USTA:
*pomadka Avon Lasting Pink
*farbka Sleek w kolorze Port
Przegląd produktów do ust na sezon jesienno-zimowy: Avon, Golden Rose, Catrice, Makeup Revolution, Essence, Delia, Wibo, My Secret, Maybelline, Kryolan, Sleek, Inglot

20:12

Przegląd produktów do ust na sezon jesienno-zimowy: Avon, Golden Rose, Catrice, Makeup Revolution, Essence, Delia, Wibo, My Secret, Maybelline, Kryolan, Sleek, Inglot

Jesień w końcu nadeszła ;) I jak na jesień przystało zapewne będziecie coś zmieniać w swoim makijażu. Ja osobiście bardzo lubię zmieniać kolory ust. Przejść z letnich, neonowych szminek do ciemnych odcieni wina lub bordo. Jesienią na moich ustach częściej pojawiają się również czerwienie.

Tak więc przygotowałam dla Was, krótkie zestawienie produktów do ust na sezon jesienno- zimowy. Możecie w nim zobaczyć propozycje na co dzień do pracy, coś dla odważnych. Będą szminki, błyszczyki i konturówki. Pokażę Wam tańsze i droższe produkty. Mam nadzieję, że każda z Was znajdzie tutaj coś dla siebie.


Zacznę od pomadek, bo ich będzie najwięcej. Nie będę rozpisywała się na temat każdej z nich, ponieważ nie o to chodzi. Chcę po prostu pokazać kolory i wykończenia poszczególnych szminek. 


Pierwsza ósemeczka to pomadki głównie z Avonu i Golden Rose. Pojawiają się też szminki z Catrice i Makeup Revolution. Każda pomadka ma bardzo intensywny, mocny kolor.




Następne produkty to zarówno mocne kolory jak i te bardziej codzienne, delikatne. Oprócz pomadek i błyszczyków są tu też propozycje dwóch konturówek, które można nosić na ustach solo lub z bezbarwnym błyszczykiem.



Kolejną, jednak sporo droższą propozycją jest paletka pomadek firmy Kryolan lub Sleek. Obszerną recenzję oraz kolory tej pierwszej możecie sprawdzić tutaj, o drugiej pisałam w tym poście.

Mam nadzieję, że ten przegląd ułatwi Wam wybór pomadki na jesień i zimę chociaż w minimalnym stopniu. Napiszcie mi koniecznie w komentarzu czego będziecie używać na usta w tym sezonie. Macie swoje ulubione produkty?
Sesja w terenie i makijaż w zieleniach na modelce

15:52

Sesja w terenie i makijaż w zieleniach na modelce

Ale dziś mamy ładną pogodę. Słonko grzeje dość mocno, czasem zdarzy się lekki podmuch wiatru. 
Czekałam na taki dzień - w sensie na taką pogodę :)

Dziś zapraszam Was na makijaż wykonany na modelce i kilka zdjęć z sesji fotograficznej w terenie, którą planowałam już od baaaardzo długiego czasu
Dajcie koniecznie znać co myślicie o tym looku ;)

Ja jestem z siebie zadowolona, makijaż jest ładny, efekt dodatkowo potęgują sztuczne rzęsy.

Jeżeli chcesz zobaczyć czego użyłam do wykonania tego makijażu to zerknij na spis kosmetyków umieszczony pod zdjęciami ;)









Kosmetyki wykorzystane w tym makijażu:

TWARZ:
*baza Rimmel Stay Matte
*podkład Bourjois 123 Perfect w kolorze 52
*korektor Makeup Revolution w odcieniu Natural
*sypki puder Inglot numer 14
*rozświetlacz The Balm Mary-Lou
*brązer MIYO

OCZY:
*baza pod cienie Avon
*zestaw cieni do brwi Catrice
*cienie Inglot
*pigment Kobo Blue Mist
*pigment Essence w jasnozielonym kolorze
*mascara Lovely Pump Up
*sztuczne rzęsy Sleek model 230 Persian

USTA:
*pomadka Golden Rose Velvet Matte numer 07


W roli głównej paletka Sleek Garden of Eden

12:02

W roli głównej paletka Sleek Garden of Eden

Dziś zapraszam Was na makijaż, w którym pierwsze skrzypce gra paletka Sleek Garden of Eden. Jest to jedna z nowszych paletek tej firmy. Ja swoją dostałam na urodziny i przyznam się, że do tej pory nie sięgałam po nią zbyt często, chociaż kolory cieni baaaaardzo mi się podobają. Cała paletka to niesamowita kombinacja zieleni i brązów. Przeważają w niej perłowe cienie, tylko trzy są zupełnie matowe. Dla mnie nowością jest też to, że w paletce są też cienie z drobinkami ;)
Ostatnio miałam więcej czasu i znalazłam na te kolory jakiś pomysł. Starałam się ładnie skomponować ze sobą cienie Sleek, dodając jedynie opalizujący pigment Kobo w kącikach. Cały spis kosmetyków użytych w makijażu macie pod zdjęciami. 
Dajcie znać czy podoba Wam się ten makijaż i czy lubicie paletki Sleek? Ile macie w swojej kolekcji? ;)






Wykorzystane kosmetyki:
TWARZ:
*podkład Avon Calming Effect w odcieniu Ivory
*kamuflaż Catrice w odcieniu 010 Ivory
*korektor Misslyn numer 03 porcelain
*transparentny puder Kryolan
*brązer Lovely
*rozświetlacz Avon Ideal Luminous w odcieniu Revitalised
*róż w kremie Rimmel Stay Blushed kolor Touch of Berry 002
OCZY:
*cienie do brwi Catrice
*cielista kredka My Secret numer 19
*baza pod cienie Avon
*cienie Sleek Garden of Eden
*różowy cień z paletki Sleek Oh So Special
*opalizujący pigment Kobo w kolorze Blue Mist 506
*mascara Lovely Curling Pump Up
USTA:
*pomadka Golden Rose Velvet Matte numer 07


Makijaż na letnią imprezę

10:13

Makijaż na letnią imprezę

Dzisiaj przedstawię Wam propozycję makijażu na letnią imprezę.
Ostatnio nie publikowałam żadnych makijaży, bo nie miałam zbyt dużo czasu na malowanie, robienie zdjęć i w ogóle.  Ciągle jakieś wyjazdy, klientki - w końcu mamy wakacje :D
Dzisiaaj jednak przysiadłam i wykonałam makijaż, który sprawdzi się idealnie na letnią imprezę. Ma być efektownie i kolorowo. Aby całość utrzymała się bez konieczności poprawek makijaż utrwaliłam sprayem fixującym.
 
A tak poza tym to zrobiłam sobie wczoraj rzęsy metodą 1:1. Nigdy takich nie miałam, ale pomyślałam, że mogą stać się dobrą alternatywą właśnie na wakacje ;) Poprosiłam o kilka fioletowych rzęs w zewnętrznym kąciku. Fajnie podkreślają kolor mojej tęczówki.

 





 

Do wykonania makijażu użyłam:

Twarz:
- baza Stay Matte Rimmel
- podkład Bourjois 123 Perfect
- korektor Misslyn numer 03 porcelain
- puder Dermacol
- matowy brązer Miyo
- rozświetlacz The Balm Mary- Lou
- spray fixujący Avon

Oczy:
- baza pod cienie Avon
- paletka do brwi Catrice
- czarna kredka Avon Color Trend Black Attract
- paletka Sleek Snapshots
- cień Inglot 418P & 117AMC
- cień Kobo 123 MONO
- cień Sensique Velvet Touch numer 146
- mascara Create Your Lashes

Usta:
- paletka Sleek Ballet (mix koloru Swan Lake i Tutu)

Fuksja jakiej nie widziałyście, czyli Matte Fuschia od Avon

09:25

Fuksja jakiej nie widziałyście, czyli Matte Fuschia od Avon

Dziś spieszę do Was żeby pokazać Wam małą perełkę z Avonu.
Przyznam, że mam sporo kosmetyków z tej firmy,ale jeśli chodzi o ich nowości i różnego rodzaju innowacje to często podchodzę do nich sceptycznie i tak samo często mam rację, że szum wokół danego produktu jest zbyt duży, a sam kosmetyk jest po prostu przereklamowany. 
Jednak nowość o której dziś Wam napiszę totalnie mnie zachwyciła.



O czym mówię? O matowej szmince z serii Ultra Color. Akurat matowe pojawiły się dopiero w aktualnym katalogu. 
Wybrałam coś baaaardzo odważnego. Sama takiego koloru jeszcze nie widziałam ;) Przyrównałam je do kilku innych różowych szminek, które mam i żadna nie jest tak intensywna.


Dlaczego?
Kolor jest totalnie odjechany, takie właśnie uwielbiam. Ostry, soczysty, niemal neonowy odcień.


Sama pomadka ma formę sztyftu, jej konsystencja jest bardzo przyjemna. Ładnie nakłada się na usta i nie sprawia, że są przesuszone. Nie waży się na ustach i wygląda dobrze przez kilka dobrych godzin. Kolor jest bardzo długo na ustach - możecie normalnie pić i jeść. Nic nie powinno jej zaszkodzić ;)



Jeśli macie dostęp do katalogu to zerknijcie koniecznie na te pomadki. Kosztują około 15zł.
Copyright © majmejkap , Blogger