19 lutego 2015

Maq Pro Pudre Libre 400+NC1

Pora na recenzję jednej z nowości, które pokazywałam Wam w poście z zakupami (klik). Chcę dzisiaj zwrócić Waszą uwagę na puder sypki firmy Maq Pro. Zakupiłam go na początku lutego i używam codziennie na sobie oraz na swoich klientkach (kilka z nich również zakupiło już ten puder).
Marka Maq Pro, a właściwie Le Maquillage Professionnel to nowość na naszym rynku. Najbardziej popularne są chyba ich paletki z kremowymi podkładami, ale w ofercie mają wiele innych kosmetyków. W ich gronie znajdują się między innymi pudry sypkie.

Mi zachciało się jakiejś zmiany jeśli chodzi o mój puder z firmy Kryolan. Używam go od dłuższego czasu i uwielbiam, ale prowadzenie bloga wymaga ode mnie również tego aby wyszukiwać jakieś perełki i informować Was o tym. Puder z Kryolanu przewijał się w ulubieńcach od kilku ładnych miesięcy ;) Pora na coś świeżego, dlatego właśnie dzisiaj napiszę Wam co sądzę o pudrze Maq Pro.

Fanką pudrów sypkich jestem już od bardzo dawna i zdecydowanie wolę je od pudrów w kamieniu. Przez to lubię testować różne nowości w tej kategorii.


Tak jak wspomniałam, puder Maq Pro kupiłam na początku lutego, zamówiłam go ze strony bestmakeup.pl płacąc za niego 39,90zł. Na początku muszę przyznać, że po otwarciu przesyłki dość mocno się zdziwiłam, ponieważ opakowanie pudru zupełnie odbiega od tego, które prezentują na stronie sklepu.

zdjęcie ze strony www.maqpro.pl
Ale wiadomo, że nie o opakowanie chodzi, a o sam produkt. Dodam tylko, że puder znajduje się w plastikowym zakręcanym słoiczku z sitkiem i ma pojemność 30ml. Odcień, który wybrałam jest jaśniejszy (drugi dostępny puder jest trochę ciemniejszy). Ma bardzo delikatny beżowy kolor (nie jest on ani ciepły, ani chłodny - dość neutralny), ale zupełnie nie wpływa na oksydowanie podkładu nałożonego podkładu. Jest naprawdę drobniusieńko zmielony, w dotyku jakby lekko mokry/wilgotny. Nałożony na skórę jest praktycznie nie widoczny. Matuje buzię, ale ten mat nie jest taki płaski i sztuczny. Efekt jaki daje jest moim zdaniem bardzo naturalny i naprawdę trzeba się przyjrzeć aby dostrzec go na twarzy.



Jego plusem jest również to, że nie pyli tak strasznie jak Kryolan kiedy nabieram go na pędzel i dobrze trzyma się włosia. Aplikacja dzięki temu jest znacznie przyjemniejsza i nie muszę się martwić o to, że mój strój pokryje się drobinkami osypującego się pudru ;)



Jeśli chodzi o utrwalenie makijażu to jak przystało na profesjonalną firmę jest ono fantastyczne. Nic się nie odbija i nie ściera w ciągu dnia. Polecam ten puder osobom z cerą suchą, normalną i mieszaną. Cera tłusta może nie być do końca zadowolona z efektu matownienia (nie jest to puder typu Kryolan Anti Shine). Myślę, że naprawdę warto sobie ten puder zakupić ;)

Ja jestem z niego bardzo zadowolona i z chęcią w najbliższym czasie zakupię inne produkty tej firmy. A dziś mogę Wam na 100% obiecać, że puder znajdzie się w ulubieńcach lutego :)

6 komentarzy:

  1. Jeszcze nigdy nie używałam pudru sypkiego. Zawsze sięgałam po ten w kamieniu. Czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak wykończę swój puder z Glazel z pewnością po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie wygląda ten puder:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej:) Chciałam zapytać w jakich sklepach internetowych najczęściej kupujesz kosmetyki bo wspomniałaś tylko o bestmakeup.pl?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. mintishop.pl
      2. cocolita.pl
      3. ladymakeup.pl
      4. kosmetykomania.pl
      5. everydaymakeup.pl

      do tych sklepów zaglądam najczęściej :)

      Usuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)