6 sierpnia 2013

Dwie wakacyjne miłości, czyli Inglot numer 360 i 390

Dzisiejszy post będzie całkowicie lakierowy. Chcę Wam pokazać moje dwa ulubione lakiery do paznokci tego lata. Obydwa są z firmy Inglot, którą zresztą ogólnie bardzo lubię za świetne cienie i lakiery, właśnie. Ich pomadki chociaż mają ciekawe kolory są jak dla mnie zbyt twarde i nie lubię ich nakładać na usta.


Wracając do tematu: lakier o numerku 390, czyli miętowy z nutką zieleni dostałam na swoje urodziny, a numer 360 co całkiem nowy nabytek, ale zdążyłam się już w nim totalnie zakochać. Ma śliczny koralowo-różowy, intensywny kolor i szybko wysycha. I powiem Wam coś jeszcze...jest jednowarstwowcem :)
Nie musimy nakładać dwóch warstw, bo już po jednej osiągamy 100% krycie. Dla mnie świetna sprawa!


Lubię te lakiery, ponieważ mają wygodny pędzelek. Poza tym wybór kolorów na stoisku Inglot sprawia, że moje oczy nie wiedzą na co patrzeć ;)

Zdawało mi się, że połączenie tych dwóch kolorów to świetny pomysł na manicure. Bez chwili zastanowienia najpierw nałożyłam sam 360. Tak jak wspominałam - tylko jedną warstwę.





Później dołożyłam miętowy, na same końcówki i powstało coś takiego :) Zdaję sobie sprawę, że na małym paznokciu french jest zbyt prosto namalowany, no ale trudno - tak wyszło.




A Wy lubicie lakiery Inglot? Polecacie może jakieś ciekawe kolory?
Mam jeszcze chęć zakupić kilka w najbliższym czasie :D

7 komentarzy:

  1. masz fajny kształt pazurków . ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. też je mam :))) i też uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpadnij do mnie. Mam kilka lakierów Inglota, ale tylko 860 podbił mnie na tyle by kupić kolejne opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. o kurczę, ale mnie zaskoczyłaś :) czytałam niepochlebne opinie o lakierach Inglota, a tu taki wspaniały jednowarstwowy okaz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. to mani przywodzi mi tylko jedno na myśl: dodać kilka czarnych kropek, białą kreskę i mamy arbuzy ;D

    OdpowiedzUsuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)