3 listopada 2013

Nie bój się cieni, czyli jak pokochać kolory na swoich powiekach- po raz pierwszy

Podczas kilkugodzinnego kursu wizażu, w którym miałam okazję brać udział jakoś pod koniec marca pani prowadząca na samym początku zapytała się wszystkich uczestniczek jakie kolory cieni mamy w swojej kosmetyczce i których używamy najczęściej. Wszystkie powiedziałyśmy, że najlepiej czujemy się w brązach, beżach i odcieniach szarego. Wizażystka wtedy się uśmiechnęła i powiedziała nam, że same się postarzamy...
Właśnie tak! Brązowe cienie po prostu dodają nam lat :)
Dziś będzie dość ciekawy post - przynajmniej tak się mi wydaje.

Podpowiem Wam jak zaprzyjaźnić się z kolorowymi cieniami i w jaki sposób przemycać je w swoich makijażach. I wcale nie chodzi tu o to żeby wysmarować całą powiekę różowym cieniem od góry do dołu :)



Zacznę może od tego o czym pewnie większość z Was już doskonale wie, a mianowicie dobór kolorów cieni do koloru tęczówki:

*oczy niebieskie:
kolory harmonijne- zieleń, róż i żółć
kolory kontrastujące- czarny, brązowy i fioletowy
kolor dopełniający (dający mocny kontrast):pomarańczowy

*oczy zielone
kolory harmonijne- błękit, żółć
kolory kontrastujące- czarny, brązowy, miedziany, fioletowy
kolor dopełniający (dający mocny kontrast)- czerwień

*oczy piwne:
kolory harmonijne- brązowy, koralowy, brzoskwiniowy
kolory kontrastujące- czarny, fioletowy, błękitny
kolor dopełniający (dający mocny kontrast)- niebieski

*oczy brązowe:
kolory harmonijne- czerwony, pomarańczowy
kolory kontrastujące- czarny, szary, purpurowy, zielony
kolor dopełniający (dający mocny kontrast)- niebieski

Musicie też pamiętać, że nie w każdym nasyceniu koloru będzie Wam do twarzy. Jednym pasuje zieleń jaskrawa, innym butelkowa, innym będzie dobrze w pastelowej itd.

Jeśli chcesz dopiero wprowadzić kolory do codziennej makijażowej rutyny to polecam na początku kupić kilka (np. pięć) cieni w bardziej pastelowych, jasnych barwach.

Moim zdaniem dobrze byłoby w tej piątce umieścić takie kolory:
*lawendowy
*brzoskwiniowy
*miętowy
*pastelowy niebieski
*purpurowy

Pierwsze próby przemycenia wybranego koloru mogą polegać jedynie na zaznaczeniu załamania lub umieszczeniu odrobinki koloru w wewnętrznym kąciku oka. Uważajcie żeby nie użyć zbyt wielu kolorów przy makijażu oka, bo będzie to wyglądało tandetnie i nieestetycznie. Ja osobiście proponuję żebyście przy robieniu codziennego makijażu zamiast kolejnego brązowego odcienia dołożyły troszkę koloru. Takie barwne cienie nałożone na mokro będą super sprawdzały się w roli eyelinera ;)

Mam nadzieję, że takie wstępne informacje się Wam jakoś przydadzą. Pamiętajcie, że nie jestem profesjonalistą i dzielę się jedynie swoją wiedzą i doświadczeniem, które posiadam.

Chcę zrobić taką mini- serię wpisów o tej tematyce. W następnych postach pokażę Wam jak z typowo neutralnego makijażu bardziej uderzyć w kolor (:D), pokażę swoje propozycje takich lekko kolorowych makijaży i pokażę Wam przykładowe cienie, w które możecie sobie zainwestować ;)


11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. takie oczy wyglądają dobrze w wielu kolorach: przez granat, zieleń, aż po róż

      Usuń
    2. i tu sie mylisz, mam takie oczy, granat masakra, zieleń jeszcze gorzej a w rózowym jak królik, więc....???

      Usuń
    3. Drogi Anonimie! Miej odwagę podpisać się pod swoim komentarzem. Wydaje mi się, że szukasz dziury w całym. Może poszukaj inspiracji do makijażu gdzie indziej, a nie na moim blogu. Malowałam ostatnio jedną dziewczynę z szarymi oczami i zrobiłam jej fioletowo- granatowe smokey eyes. Wyglądała naprawdę ślicznie! ;)
      Mam wrażenie, że szukasz po prostu zaczepki...
      Jeśli Twoim zdaniem po prostu się na tym nie znam to zrezygnuj z odwiedzin mojego bloga. Będzie ci lżej - nie będziesz musiał czytać tych wszystkich głupot :)

      Usuń
  2. bardzo fajny post, czytałam z zaciekawieniem :) super, że dozujesz informacje bo wygodniej czyta się krótki, treściwy post niż długo i wszystkim na raz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. czekam z niecierpliwością na następne posty dotyczące malowania oczu. Nigdy nie lubiłam malować oczu cieniami zawsze było coś nie tak, jak nie łzawienie, alergia to nie ladnie jakoś bez składu i ładu. Ale teraz może wkońcu zacznę używać i cieni, a nie tylko eyelinera :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama używam głównie brązów do niebieskich oczu, ale czasem szaleję i ląduje na nich róż lub fiolecik.

    OdpowiedzUsuń
  5. zgadzam sie :) mje pdbaja mi sie w brazach i fiolecie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo przydatny post! ja jako posiadaczka oczu szarozielonych najlepiej czuję się w ciemnych zieleniach, wrzosach i fioletach. i oczywiście w mocnym, czarnym smokey eyes. :)

    przy okazji zapraszam do rozdania u mnie na blogu. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja uwielbiam brązy! Chociaż nie powiem... Posiadam paletę kilkuset cieni i odnajduję się przynajmniej w 1/4 kolorów. :)
    Świetny blog! Obserwuję i zapraszam do siebie - http://kobiece-kosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)