20 marca 2014

Sleek Pout Paint Peachy Keen, czyli gorący makijażowy trend zamknięty w tubce

Z każdej strony słyszymy, że pomarańcz to nowa czerwień na ustach. Blogerki i cały Youtube oszalał na punkcie tego koloru! Ja już jakiś czas temu pisałam o pomadce Catrice o nazwie Princess Peach, czyli ładnej brzoskwince. Dziś jednak czas na coś bardziej szalonego w soczystym kolorze. Mowa tu oczywiście o farbce Sleek, która pojawiła się na mojej wielkiej liście życzeń. Kupiłam ją jakieś dwa tygodnie temu i od tamtej pory używam nałogowo - solo lub z innymi produktami do ust.

Zacznę od spraw technicznych, tak jak zawsze. Farbkę kupiłam za około 24zł na stronie Ladymakeup. Kolor Peachy Keen ma numerek 156. Produkt jest zamknięty w niewielkiej tubce o pojemności 8ml z wygodną zakrętką. Jeśli chodzi o aplikację - cieniutka końcóweczka z maleńkim otworem pozwala na wyciśnięcie odpowiedniej ilości produktu. Zapach jest nieziemski - jak dla mnie pachnie pomarańczami ;)


Ja farbkę aplikuję na usta pędzelkiem. Taki sposób jest dla mnie wygodny i najbardziej precyzyjny. Jeśli chodzi o sam kolor to niech nazwa Was nie zmyli - nie jest to subtelna brzoskwinka! Jak dla mnie to neonowy oranż, bardzo intensywny. Farbka potrzebuje konturówki, aby coś trzymało ją w ryzach. Sama lubi się po prostu rozlewać ;) Bardzo ładnie wygląda na ustach nałożona solo. Niesamowicie odbija światło, chociaż nie ma w sobie żadnych drobinek. Częściej jednak noszę ją z inną szminką tworząc efekt ombre. Zauważyłam, że najlepiej łączy się z pomadkami Wibo Eliksir, bo matowe z Essence już tak ładnie nie wyglądają.



Farbka trzyma się na ustach niesamowicie długo, jeśli się zmazuje to równomiernie, a sam kolor tak jakby barwi usta.



Jestem z niej bardzo zadowolona i na pewno kupię jeszcze kiedyś kolor Milkshake, który też mi się marzy :)
Narazie będę korzystała z tej tym bardziej, że jest w najmodniejszym kolorze tego sezonu.

6 komentarzy:

  1. Cudowny kolorek takiego szukałam ! masz piękne usta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam jeszcze intensywniejszą pomarańczkę od Miyo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. naprawdę piekny kolor chyba sama się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)