23 czerwca 2014

Urodzinowe kosmetyczne nowości

Dziś przypada nie tylko Dzień Taty. Ja również obchodzę swoje święto ;)

Postanowiłam się troszkę pochwalić i pokazać Wam co dostałam na urodziny.

Zacznę od największego zaskoczenia, czyli od kursu wizażu. Na zajęciach byłam już w ten weekend i wybieram się jeszcze w przyszły. Powiem Wam, że taki kurs to świetna sprawa - można się czegoś nowego nauczyć, zobaczyć jak malują inne dziewczyny. Grupa do której należę liczy sześć bardzo miłych osób. Najbardziej cieszy mnie to, że w końcu będę miała certyfikat :D

Teraz przejdę do kosmetyków. Tutaj akurat zrealizowała się część mojej letniej wishisty, ale nie tylko, ponieważ dostałam też inne ciekawe produkty.

W końcu mam swojego Glamboxa (narazie jest pusty, ale będę go zapełniać). Chodził za mną już jakiś czas, bo chciałam taką większą paletę magnetyczną, ale bez separatorów. Oprócz Glamboxa dostałam paletkę Sleek Garden of Eden, cztery cienie Sensique z serii Velvet Matte i korektor Misslyn, który uwielbiam.
Ogromnym zaskoczeniem była też paletka z Inglota z dwoma pomadkami do ust - żółtą i fioletową ;)

Dziękuję!!! ;)








7 komentarzy:

  1. wspaniałe prezenty ! no i oczywiście sto lat dla Ciebie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego najlepszego! Świetne prezenty :) Oby Ci się dobrze sprawowały :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego najlepszego; spóźnione ale szczere ;)
    Pozdrawiam Wierna Czytelniczka

    OdpowiedzUsuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)