9 października 2014

Rozświetlacz Makeup Revolution Goddess of Love

Wydaje mi się, że październik będzie miesiącem obfitym w recenzje kosmetyków ;)
Mam naprawdę sporo nowości, a tymi najlepszymi chcę się z Wami podzielić. Jeżeli czas mi pozwoli to będę starała się systematycznie dodawać nowe posty nawet kilka razy w tygodniu.

Wiadomo - firma Makeup Revolution szturmem weszła na polski i angielski rynek. Wypuścili mnóstwo kosmetyków: pomadek, błyszczyków, paletek cieni, pudrów, róży... Moim zdaniem nie każdy produkt jest godny uwagi, a całe zamieszanie wokół nowej marki nie powinno być aż tak duże.

Oczywiście w ich ofercie jest kilka wspaniałych produktów - to prawdziwe perełki, które charakteryzują się wspaniałą jakością. Dzisiaj napiszę Wam o wypiekanym rozświetlaczu w kształcie serduszka. Jeżeli jesteście ciekawe tego produktu to zapraszam Was na dalszą część tego posta.



Na ten rozświetlacz skusiłam się od razu kiedy pojawił się w polskich drogeriach internetowych. Przykuwające wzrok opakowanie i bardzo ładny kolor tego produktu zdecydowały o zakupie.

Rozświetlacz przychodzi do nas w białym kartoniku z logiem firmy. W środku ukryte jest kartonowe serduszko z wypiekanym rozświetlaczem.

Kolor produktu w opakowaniu określiłabym jako złoto-brzoskwiniowy. Sam rozświetlacz jest dość suchy w dotyku, ale efekt, który daje jest widoczny jednak o wiele bardziej delikatny niż tafla otrzymana po nałożeniu słynnej Mary Lou Manizer. Z pewnością będzie to dobry rozświetlacz dla osób, które z kosmetykiem tego rodzaju mają do czynienia po raz pierwszy. Unikniecie nieestetycznych plam, a sam makijaż będzie wyglądał bardzo schludnie i świeżo. 

Nie mamy tu do czynienia z tandetnym brokatem ani drobinkami, które migrują po całej twarzy. Ten rozświetlacz jest produktem godnym uwagi ;)


Dla mnie ważną kwestią jest fakt, że ten rozświetlacz utrzymuje się na twarzy przez cały dzień. Wieczorem nadal jest widoczny i pięknie odbija światło. Sięgam po niego kiedy zależy mi na rozświetleniu delikatniejszym niż to, które daje mi Mary Lou. Wydaje mi się również, że brzoskwiniowy kolor lepiej komponuje się teraz z moją cerą niż szampański odcień rozświetlacza The Balm (przynajmniej teraz kiedy moja letnia opalenizna niemal zupełnie zniknęła...) Na pewno da się zauważyć, że rozświetlacz MUR ma w sobie troszkę różowej nutki.





W opakowaniu mamy 10g rozświetlacza, a przez to, że jest on wypiekany będzie naprawdę bardzo wydajny. Serduszko kosztuje około 25zł.

Na chwilę obecną jest to mój ulubiony dzienny rozświetlacz. Jeśli macie swoich ulubieńców to dajcie mi koniecznie o nich znać, chętnie poczytam i potestuję :D

Macie jakieś produkty z Makeup Revolution? Co polecacie, a co się Wam kompletnie nie sprawdziło?

20 komentarzy:

  1. Mam właśnie ten rozświetlacz-serduszko, jak dla mnie jest świetny! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie bardzo kusi i jest jak dla mnie w ładniejszym odcieniu niż Mary.

    OdpowiedzUsuń
  3. Troszkę różowych tonów? Troszkę bardzo :D ale mając to serduszko wzorowane na Too Faced i rozświetlacze Vivid powiem Ci, że te drugie są lepsze ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No rzeczywiście jest dość mocno różowy ;)
      Nie miałam tych Vivid, ale też mam na nie chrapkę... :P

      Usuń
  4. Podoba mi się bardziej niż Mary i jakie urocze opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne opakowanie ale mam wrażenie, że opakowanie nie bedzie zbyt trwałe,,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam przecież nie będę go nosić w torebce ;)
      Serduszko grzecznie leży w szufladzie toaletki, nic mu nie będzie :)

      Usuń
  6. Ale ma ładny kolor :) dla mnie na pewno dużo lepszy niż mary ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest subtelniejszy niż Mary i sprawdzi się przy chłodniejszych typach urody ;)

      Usuń
  7. Ja z serduszkowej serii ma róż. Ten rozświetlacz jest dla mnie zbyt ciepły :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w ogóle nie używam rozświetlaczy, bo po prostu uważam, że mi w nich brzydko. :D za to wczoraj w Minti kupiłam W7 The Honey Queen, bronzer z różem, ale ma fajne drobinki więc w sumie też rozświetla, miałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez bicia przyznaję, że nie miałam nic z W7 :D
      Jakoś do mnie ta firma nie przemawia ;)

      Usuń
  9. Rozglądam się właśnie za jakimś rozświetlaczem. Wygląda nieźle;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaki w miarę dobry rozświetlacz w podobnej cenie polecasz dla cieplejszego typu urody?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W bardzo niskiej cenie jest rozświetlacz z Lovely i ma bardzo ładny złocisty odcień, możesz pokusić się również na złotą wersję tego serduszka :D

      Usuń
    2. Dziękuję za podpowiedź. Myślałam jeszcze o Wibo Diamond Illuminator. A mówiąc o złotej wersji, którą masz na myśli? Golden Goddess czy Golden of Faith?

      Usuń
    3. Ten z Wibo też będzie dobrym wyborem ;)
      Chodzi mi o Golden Goddess, ponieważ Golden of Faith ma w sobie trochę różowych tonów :D

      Usuń
    4. Dziękuję bardzo za pomoc;)

      Usuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)