24 stycznia 2015

L'Oreal True Match N1, czyli idealny zimowy podkład dla wszystkich bladziochów

Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o moim obecnym ulubieńcu wśród podkładów, którego używam od jakiegoś czasu. Pewnie spora część z Was już go zna i być może stosowała, ale jeśli chodzi o mnie to jest to nowy kosmetyk w moim zbiorze. Ostatnio szukałam bardzo jasnego podkładu. Zależało mi na tym aby był jaśniejszy od Bourjois 123 Perfect w odcieniu 51, ponieważ obecnie jestem dość blada - tak jak przystało na zimowe miesiące ;) I wśród ogromnej ilości podkładów skusiłam się na L'Oreal True Match w odcieniu N1.


Producent opisuje ten podkład jako kosmetyk idealnie stapiający się ze skórą, dopasowany do odcienia skóry Polek. Fakt. Wygląda naprawdę bardzo ładnie, naturalnie i nie widać go na twarzy.
Ja bardzo nie lubię podkładów, które są ciężkie i wyglądają bardzo sztucznie. Ulubionymi podkładami w moim zbiorze jest Bourjois 123 Perfect, Bell BB Skin Adapt, Avon Calming Effect, a teraz do tego grona dołącza L'Oreal True Match. 

Odcień N1 jest rzeczywiście bardzo jasny, ładny, beżowy, dość neutralny. Sprawdzi się przy każdym typie urody.


Podkład ma bardzo lejącą konsystencję, jest lekki, daje dość spore krycie, które można swobodnie stopniować dodając kolejne warstwy. Mi najwygodniej nakłada się go gąbeczką, ponieważ pędzel może zostawić delikatne smugi. Jestem bardzo zadowolona z trwałości podkładu. Nałożony rano i przypudrowany nie ściera się w ciągu dnia. Dobrze utrzymuje brązer, róż i rozświetlacz. Jako posiadaczka raczej suchej cery nie narzekam również na przesuszenie skóry. Czuję się naprawdę komfortowo z tym produktem na twarzy. Z czystym sumieniem mogę go Wam polecić ;) Na pewno nie raz będziecie miały okazję zobaczyć go na mojej buzi w różnych makijażach :)

Jakie są Wasze ulubione podkłady?

17 komentarzy:

  1. Może kiedyś go wypróbuję:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne porównanie jasnych podkładów, mnie jak do tej pory urzekł tylko Bourjouis Flover Perfection 51. Miałam też Revlon Photoready jakiś jaśniejszy odcień, ale nie podoba mi się jego zapach i dziwna, bardzo rzadka konstystencja. Ja mam jasną cerę (do tego trądzikową) i w zimie, i w lecie, także wciąż dążę do znalezienia tego idealnego podkładu na cały rok :) Z chęcią wypróbuję L'Oreal. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam jeszcze podkładów o których wspomniałaś. Mam chęć na ten Bourjois, ale narazie mam sporo podkładów i muszę troszkę przystopować z ich kupowaniem :D

      Usuń
  3. Bardzo go lubię w zimowej porze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latem nie używam podkładów tego typu, ale zimą sprawdza się genialnie ;)

      Usuń
  4. Bardzo lubię ten podkład, wracam do niego co jakiś czas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że też będę co jakiś czas do niego wracać ;)

      Usuń
  5. Mam ten podkład, kupiłam go latem i teraz chciałam zacząć używać. I co się okazało? Za żółty, za ciemny i w dodatku na mojej (też suchej) skórze jakoś tak średnio wygląda :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny dowód na to, że każda cera jest inna ;)
      Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdza... Mi naprawdę mocno podpasował :)

      Usuń
    2. To super :) ja w końcu swój oddałam, nie chciało mi się z nim walczyć ;)

      Usuń
  6. Ciekawi mnie on szalenie, ale na razie mam sporo zapasów.

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie niestety się nie sprawdził, więc nie mogę podzielić Twojego zdania, że rzekomo jest taki "idealny" :) ale dobrze, że Tobie podpasował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ja się z nim bardzo polubiłam ;)

      Usuń
  8. Nie znam go, odkąd "przeszłam na minerały" nie orientuję się w takich podkładach, ale widzę,że używasz do niego jajka gąbkowego. Też je własnie oswajam. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie nigdy nie miałam do czynienia z minerałami ;)
      Pewnie kiedyś będę miała okazję ich używać :)

      Usuń
  9. Moj ulubiony, ja używam odcien n2, z troszkę ciemniejszym podkladem na twarzy czuję się pewniej ;)

    OdpowiedzUsuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)