2 lutego 2017

Najlepsze konturówki do ust, czyli seria Dream Lips marki Golden Rose | Recenzja + swatche 6 kolorów

Kiedyś konturówka do ust była dla mnie zbędnym gadżetem, który tak naprawdę mógłby dla mnie właściwie nie istnieć. Oczywiście zawsze miałam chociaż jedną w szufladzie, ale mówiąc krótko nie sięgałam po nią zbyt często. 

Znacznie później zaczęłam kombinować z konturówkami wypełniając nimi całe usta i najczęściej wybierałam te z marki Essence, bo były dość miękkie i przyjemne w aplikacji (teraz ich formuła uległa zmianie i są niestety okropnie suche, tępe i twarde).

Aktualnie na nowo odkrywam magię kredek do ust i nie wyobrażam sobie swojego makijażu bez obrysowania ich konturówką dopasowaną odcieniem do pomadki. Po pierwsze wygląda to o wiele bardziej estetycznie, po drugie pomadka nie wyleje się poza kontur, a po trzecie taką konturówką można delikatnie powiększyć swoje naturalne usta (niedługo post gdzie poruszę temat "powiększania" ust konturówką).

W koszyczku z konturówkami mam mieszankę różnych firm: Inglot, Essence, Catrice, Misslyn, Smashbox, Astor, Avon i właśnie Golden Rose (różne serie). I tak naprawdę szukając idealnego połączenia wysokiej jakości i przystępnej ceny najlepiej wypadają konturówki marki Golden Rose z serii Dream Lips. Kosztują jedynie 6,30 zł, a są niezwykle trwałe, masełkowate i przyjemnie się ich używa. No i kolory! Cała masa kolorów ;) 

Ja dzisiaj chcę zaprezentować Wam sześć konturówek, które posiadam właśnie z tej serii. To są odcienie po które sięgam najczęściej w swoim makijażu.

503

To neutralny ciemniejszy odcień nude, który w bardzo naturalny sposób zaznacza usta. Jest bardzo subtelny, a jednocześnie nie wymywa ust z twarzy. Bardzo lubię tą konturówkę w zestawieniu z płynną pomadką Golden Rose numer 13 lub pomadką z serii Vision numer 127.

504

Bardzo modny ostatnio brązowy odcień, ciemniejszy od poprzedniego. Jeśli nie mam pomysłu na jaki kolor ust postawić sięgam po tą konturówkę i wypełniam nią całe usta. Odcień jak najbardziej nadaje się na co dzień, ponieważ nie rzuca się mocno w oczy.

505

To mała odmiana od odcieni brązu. Według mnie to konturówka w odcieniu łososiowym, raczej ciepła i właśnie ze sporą nutą koloru pomarańczowego. Niesamowicie twarzowy kolor. Dopełnienie brzoskwiniowej lub koralowej pomadki.


510

Ciemniejszy kolor, dość ciężki do określenia. Dla mnie to brąz z dozą fioletu. Odcień chłodny, który w moim przypadku jest nieodłącznym elementem pomadki Million Dollar Lips numer 1.

515

Po prostu krwisto czerwona konturówka. Wiadoma sprawa - czerwona pomadka bez konturówki obejść się po prostu nie może. Odcień tej kredki jest niesamowicie głęboki i soczysty.

521

Typowy chłodny odcień różu. Bardzo kobiecy i pasujący wielu kobietom. Coś co perfekcyjnie zaznaczy kontur naszych ust, ale nie będzie rzucało się w oczy. Idealna propozycja dzienna.



W planach mam kolejne konturówki z tej serii, ale muszę przyznać, że na stoisku dość trudno jest się zdecydować na konkretne odcienie. Wybór tych kredek jest ogromny ;)

11 komentarzy:

  1. Od dawna przymierzam się do wypróbowania tych kredek do ust, czytałam na ich temat wiele zachwytów! Bogaty wybór kolorystyczny oraz niskie ceny bardzo kuszą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam je wypróbować przy najbliższej okazji ;) Nie będziesz żałować :D

      Usuń
  2. Najbardziej podoba mi się kolor 521 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten akurat jest bardzo neutralny i bezpieczny, dzięki temu sprawdzi się na wiele okazji ;)

      Usuń
  3. Kolorki 100% moje. Choć z marką GR miałam przykre doświadczenia to wciąż kusi mnie matowa pomadka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz koniecznie spróbować ich pomadek. Naprawdę są świetnej jakości. Ja uwielbiam ich każdą serię, a Velvet Matte ubóstwiam po prostu. Kup sobie jakąś na próbę ;) Dużo na pewno nie stracis, a wiele możesz zyskać :D

      Usuń
  4. Tyle o nich słyszałam, ale jeszcze ich nie kupiłam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nadrabiaj zaległości ;) Są fenomenalne :)

      Usuń
  5. Uwielbiam te konturówki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widzę, że nie tylko ja je lubię ;)

      Usuń
  6. Dużo dobrego czytałam o tych konturówkach :)

    OdpowiedzUsuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)