14 marca 2017

Cienie do powiek Nabla | Recenzja + swatche

Kosmetyki Nabla to całkiem świeża makijażowa firma na naszym rynku. Wśród blogerów i youtuberek robi się o nich coraz głośniej! Ja sama mam styczność z kosmetykami Nabla od września, zanim to jeszcze wszyscy dostawali darmowe przesyłki od różnych sklepów. Muszę Wam powiedzieć, że jeśli chodzi o cienie do powiek to jestem zachwycona ich jakością. 
Dodając do koszyka trzy pierwsze sztuki, nie sądziłam, że wywrą na mnie tak pozytywne wrażenie. Podoba mi się to, że każdy cień możemy kupić jako wkład do palet magnetycznych, które marka również oferuje. Dzięki temu mamy możliwość stworzenia własnej kompozycji cieni.



Zapraszam Was dzisiaj na prezentację cieni, które posiadam oraz ich obszerną recenzję.


Zacznę od tego, że Nabla jest marką włoską i na cieniach widnieje napis Made in Italy. Wkłady cieni tej marki są znacznie większe niż Inglot czy Kobo. Ich rozmiar jest taki sam jak matowych cieni My Secret. 

Kiedy kupujemy wkłady to są one opakowane w kwadratowy kartonik z okienkiem przez który widać kolor cienia. Wygląda to bardzo ładnie, ale zdaję sobie sprawę, że ten dodatek sprawia, że jeden cień kosztuje około 30 zł. Bez tego uroczego opakowania cena byłaby na pewno niższa.


Tak czy inaczej cienie są fenomenalne! Miękkie, masełkowate, dobrze napigmentowane i nie osypują się podczas nakładania. Podoba mi się również to, że nie zanikają podczas pracy. Idealnie łączą się ze sobą i cieniami innych marek. Naprawdę podbiły moje serce i teraz sięgam po nie niemal codziennie. Nie wykluczam kolejnych cieni z tej marki w kolejnej palecie ;)

Teraz przejdźmy do prezentacji poszczególnych odcieni:

PEACH VELVET - to cieplutki brzoskwiniowy odcień, idealny cień transferowy, który bardzo dobrze się sprawdza przy wielu makijażach. Nada się również na całą powiekę. Jest ładny, pastelowy i ożywia makijaż.



DESIRE - brązowo-złocisty odcień z drobinkami. Nakładany w małej ilości nie daje mocnego krycia, a pozostawia jedynie delikatny błysk. Dopiero jego większa ilość daje pełen kolor. Odcień uniwersalny, nadający się jak najbardziej na co dzień.



LUNA - to perłowo-metaliczny odcień jasnego szarego złota, który jest ostatnio moim ulubionym dziennym cieniem na całą powiekę. Bardzo ładnie migocze na oku i przyciąga wzrok innych ;)



SNOWBERRY - jest to również perłowo-metaliczny cień o lekko rdzawym kolorze. Posiada mikroskopijne złociste drobinki, które można dostrzec w ostrym świetle.



DANAE - ten cień to istna magia! Zachowuje się jak prasowany pigment zostawiając po aplikacji moc migoczących drobinek. Najlepiej nakładać go palcem - wtedy najlepiej ukazuje swoją moc.



UNDER PRESSURE - niezwykle głęboki metaliczny odcień granatu. Idealnie sprawdza się przy makijażach smoky i innych wieczorowych.



Jeżeli lubicie cienie do powiek to te marki Nabla powinnyście poznać bliżej ;) Są bardzo dobrej jakości i naprawdę gorąco je Wam polecam :))


11 komentarzy:

  1. Ależ piękne, intensywne kolory cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. LUNA i DANAE chyba najpiękniejsze.:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciebie wyglądają super i widać że są dobre jakości. Musze sobie zamówić cielisty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A chyba nawet mają taki w ofercie ;) Polecam jak najbardziej :D

      Usuń
  4. Wyglądają super, jednak kuszą mnie teraz cienie Hani z Glam Shop :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to tak jak mnie ;) Też chcę zamówić sobie kilka kolorów :D

      Usuń
  5. Nie wierzę, że tak się da. Gratulacje talentu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jestem samoukiem i poświęcam swojej pasji wiele czasu :) ;)

      Usuń
  6. Słyszałam o nich wiele dobrego:) Pigmentację maja świetną

    OdpowiedzUsuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)