3 lutego 2014

Zwykły niezwykły topper z My Secret

Na pierwszy rzut oka zupełnie niepozorny, zwykły bezbarwny lakier z zatopionymi drobinkami - jakby folii, sreberek mieniących się cudownie w świetle na różne odcienie. Niby zwykły, a jednak będąc w drogerii wpadł do mojego koszyka :) Do dziś nie mogę uwierzyć, że jest tak śliczny, bo ze zwykłego burego lakieru robi na pazurkach istne cudeńko. Już Wam mówię o jakim lakierze mówię. Chodzi o firmę My Secret, a konkretnie buteleczkę o numerze 104.

Dziś w zestawieniu z nude'owym lakierem Sensique o numerze 145. Dokładnie z jego dwoma cienkimi warstwami.

Czyż nie jest piękny?









Muszę Wam powiedzieć, że u mnie ferie się już skończyły... Ostatnie dwa tygodnie minęły błyskawicznie na aktywnym blogowaniu, malowaniu, spotkaniach ze znajomymi i sprzątaniu ;) O nauce zupełnie nie było mowy. No, ale nadszedł czas powrotu na ziemię ;)

6 komentarzy:

  1. Bardzo fajny efekt, chyba będę musiała na niego zapolować przy najbliższej okazji;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale masz ładne paznokcie, idealny kształt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam wszelkie flejksy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kiedyś nie lubiłam flakies, ale teraz mega mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam go chociaż ostatnio go rzadko używam....może dziś nim coś wyczaruję

    OdpowiedzUsuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)