13 października 2016

Bourjois Rouge Edition Velvet 14 Plum Plum Girl

Fakt, że spróbowałam tych pomadek dopiero teraz wynika z bardzo prostej rzeczy - mam całą masę produktów do ust ;) No, ale jak przystało na miłośniczkę szminek w końcu musiałam skusić się i na ten już kultowy produkt. Jako pierwszy odcień wybrałam Plum Plum Girl czyli iście jesienny wpadający w fiolet kolor. W sumie to według nazwy można stwierdzić, że rzeczywiście jest śliwkowy ;)



Zacznę od początku czyli od opakowania. Mi się ono bardzo podoba. Jest eleganckie, poręczne i niewielkich rozmiarów. Pomadka zamyka się na "klik" więc nie trzeba się martwić, że gdzieś w torebce sama się nam otworzy. Aplikator jest standardowy, taki sam jak w przypadku błyszczyków czy korektorów.


To co mnie zdziwiło to konsystencja produktu, ponieważ nie miałam jeszcze do czynienia z podobną. Według mnie to taki aksamitny krem, mus, pianka. Bardzo przyjemnie się coś takiego na usta nakłada. I taka formuła jest bardzo komfortowa w noszeniu. Co ważne ta pomadka jest długotrwała i barwi usta. Nawet po zniknięciu warstewki produktu na ustach pozostaje kolor dający widoczny i jednocześnie naturalny efekt.

Zauważyłam, że krycie tej pomadki można stopniować. Po pierwszej warstwie mamy efekt ust po zjedzeniu jagód, dopiero druga warstwa zapewnia mocniejszy efekt. Moich ust ta pomadka nie przesusza i wygląda perfekcyjnie przez długie godziny. Rozpuszcza się dopiero pod wpływem olejków, czegoś tłustego. 

Kolor według mnie jest fenomenalny i idealnie wpisuje się w jesienną porę. Jest bardzo podobny farbki do ust marki Sleek w odcieniu Port i na poniższym zdjęciu dość dobrze to widać.


Jak prezentuje się na ustach oceńcie same. Jak dla mnie idealna jesienna szminka :)


Proszę napiszcie mi na jakie kolory warto się skusić jeśli chodzi o te pomadki ;) Wasze propozycje wezmę pod uwagę na najbliższych zakupach :)

14 komentarzy:

  1. Zgadzam się, że to idealny odcień na jesień. Pięknie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o jego trwałości i podobno jest tak jak piszesz. Pomadka tak jakby wgryza się w usta, pozostawiając piękny kolor :) Niestety nie doradzę Ci na jakie kolory warto się skusić, ale ten o którym dziś piszesz jest naprawdę zjawiskowy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jej, ale kolor ma przepiękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny kolorek, ale raczej nie jest dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam dobrze te pomadki, więc zgadzam się z Twoją opinią - są bardzo wygodne w noszeniu i trwałe. Używałam odcieni nr 06,07,17, mam obecnie też nr 14 o którym piszesz oraz - mój numer 1 także polecam bardzo - nr 08 (Grand Cru). Przepiękna troszkę ciemniejsza klasyczna czerwień! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za polecenia! Na pewno zerknę na te szminki przy najbliższej okazji :D

      Usuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)