16 października 2016

Podkład Catrice HD Liquid Coverage recenzja po miesiącu stosowania + porównanie do innych podkładów

Nie ma sensu przedstawiać produktu o którym dzisiaj będę pisała,bo każdy doskonale już o nim wie. Każdy wie, że marka Catrice wypuściła na rynek rewelacyjny podkład porównywany przez niektórych do wysokopółkowego podkładu MJ. Zdaję sobie sprawę, że duża część z Was go już ma, ale pewnie jeszcze większa część nie może go nigdzie dostać! I to mówi samo za siebie. Ten kosmetyk jest tak rozchwytywany, że kupienie go graniczy z cudem...


Ja swoją buteleczkę kupiłam w zeszłym miesiącu i dzieliłam się tym w pierwszym wrażeniu jakie przygotowałam zaraz po zakupie (link na dole). W tym wpisie nie chcę powtarzać tego samego, więc skupię się na pozostałych aspektach produktu.

Wspominałam już, że osobiście w podkładach preferuję pompki. Raz, że jest to dla mnie wygodniejsze, a dwa, że przez pompkę do podkładu nie dostaje się powietrze. Z pipetą jest po prostu więcej roboty... Trzeba odkręcać, przyciskać, wyciskać itd. ;)


Konsystencja podkładu jest lekka i jednocześnie bardzo "bogata". Podkład rewelacyjnie kryje i co ważne to krycie można na skórze budować. Aplikowałam go różnymi narzędziami i najlepiej sprawdziła mi się w tym celu gąbka. Zarówno oryginalny Beauty Blender jaki i tańsza gąbeczka Blend It! To co obiecuje producent, czyli efekt drugiej skóry po nałożeniu to według mnie prawda, bo pomimo krycia ten podkład wygląda bardzo naturalnie. 

Co z trwałością? Podkład nie przemieszcza się w ciągu dnia, wystarczy go leciutko utrwalić pudrem. Nie ściera się, nie znika z twarzy i bardzo dobrze utrzymuje kosmetyki, które nakładamy później: róż, rozświetlacz, brązer.

Jak dla mnie w kategorii podkładów kryjących ten jest idealny. Nie przesusza skóry i nie ciemnieje po nałożeniu. 

Na zdjęciu macie porównanie koloru 020 do kilku innych popularnych podkładów ;)


Bardzo serdecznie go Wam polecam. Jeśli go nie macie to czekajcie na uzupełnienie półek w drogeriach. 

Pierwsze wrażenie + jak wygląda na skórze
Ulubieńcy września

8 komentarzy:

  1. Mam go w odcieniu 020 i dla mnie jest on niestety zbyt różowy. Nałożyłam go dosłownie kilka razy i jestem z niego bardzo zadowolona, ale kolor po paru godzinach strasznie się utlenia ;/ Jeżeli znajdę odcień 010 to na 100% go kupię i wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To daj znać jak Ci się sprawdzi ten jaśniutki ;)

      Usuń
  2. Szkoda, że są tylko cztery odcienie i żaden tak naprawdę mi nie pasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może firma rozszerzy gamę kolorystyczną :)

      Usuń
  3. Ja mam dokładnie ten sam odcień i naprawdę jest świetny moim zdaniem :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiam się właśnie nad nim żeby kupić ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj go najpierw znaleźć ;) Teraz jest ciężko dostępny! ;)

      Usuń

Szczerze dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli mój blog Ci się podoba - dołącz do grona moich obserwatorów i bądź ze mną na bieżąco :) I proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo to nie miejsce na reklamę. Odwiedzam blogi swoich komentujących i chętnie zostanę obserwatorem jeśli znajdę na nim interesujące treści ;)