15 sierpnia 2017

Tutorial: Elektryzujący make up | Makijaż krok po kroku

W końcu udało mi się przygotować dla Was makijaż. I to nie byle jaki, bo w formie tutorialu ;) Kolorystyka dosyć odważna, ale przecież mamy lato i czas letnich imprez, więc warto trochę zaszaleć. Nie musicie odtwarzać makijażu w całości, ale może jego elementy zainspirują Was do stworzenia swojego letniego looku. Połączenie intensywnego fioletu, kobaltu i brzoskwini. Całość dopełniają oczywiście rzęsy.


Ogromnie zachęcam Was abyście zajrzały do opisu, bo tam macie bardzo dokładną rozpiskę ze wszystkimi kosmetykami, których użyłam. 

Oczywiście jak zawsze czekam na Waszą opinię. Dajcie znać jak się Wam podoba ;)

A teraz zapraszam Was na lekcję! Pędzle w dłoń i do dzieła ;) 

1. Zaczynamy standardowo od nałożenia bazy i ugruntowania jej beżowym cieniem lub pudrem. Puszystym pędzelkiem zaczynam nakładać w załamaniu karmelowy cień.


2. Karmelowy cień dokładam i rozcieram. Następnie sięgam po brzoskwiniowy odcień i wszystko dokładnie blenduję, a na całą powiekę ruchomą nakładam intensywny fioletowy cień. Cienie łączę ze sobą tak aby nie było widocznych granic.


3. W wewnętrznej części powieki aplikuję lawendowy pigment. Staram się zatrzeć granice pomiędzy nim, a nałożonym wcześniej cieniem. Kolejnym krokiem jest narysowanie długiej kobaltowej kredki.


4. Dolną powiekę cieniuję ciemniejszym brązem, a wewnętrzny kącik dopełniam błyszczącym cieniem ze złotymi drobinkami i rozświetlaczem, którego potem użyłam też na twarzy.


5. Na linię wodną nakładam cielistą kredkę i tuszuję rzęsy. Górne delikatnie, a dolne mocniej, dokładnie je rozczesuję. Ostatnim etapem jest doklejenie paska rzęs. 



Wykorzystane kosmetyki:

TWARZ:
*podkład Bourjois 123 Perfect w odcieniu 52 Vanilla + Essence Illuminating Face Cream 01 I don't care cause I'm flawless
*korektor Collection Lasting Perfection numer 2 Cool Medium
*puder z palety do konturowania The Balm 500 Hz (pod oczy)
*puder Wibo Rice Powder (reszta twarzy)
*brązer z palety do konturowania The Balm 10 dB i 20 dB
*róż z palety do konturowania 0 dB
*rozświetlacz My Secret Sparkling Beige

OCZY:
*cień w kremie Maybelline Color Tattoo 93 Creme De Nude
*cień Inglot 313M
*pomada do brwi Nabla Venus
*kredka do brwi Catrice Slim'matic Ultra Precise 030 Dark
*cień Nabla Peach Velvet
*cień Inglot What a Spice! 300
*fioletowy cień Sleek Snapshots
*baza NYX Glitter Primer 
*pigment Inglot numer 97 Mamma Mia!
*płyn duraline Inglot + pigment Kobo Pure Pigment 408S Cornflower
*cień Freshly Toasted Zoeva Cocoa Blend
*cień Nabla Danae
*cielista kredka My Secret Satin Touch Kohl numer 19 Nude
*rozświetlacz My Secret Sparkling Beige
*mascara L'oreal Volume Million Lashes So Couture
*klej do rzęs Lash Grip 
*rzęsy Eyelure Exaggerate numer 141

USTA:
*konturówka Essence Wish Me A Rose
*pomadka Maybelline Matte 982 Peach Buff
*pomadka Catrice 050 Princess Peach

12 sierpnia 2017

Haul z drogerii Natura - My Secret, Kobo, Smart Girls Get More, Essence + swatche

W Naturze nie byłam wieki. Serio, nie pamiętam kiedy ostatnio. A samą drogerię mam naprawdę pod nosem. Dzisiaj jednak w końcu się zebrałam i postanowiłam zobaczyć co nowego w trawie piszczy. Poza tym musiałam dokupić kilka rzeczy, które mi się kończą.

Zakupy uważam za naprawdę udane. Jeżeli ciekawi Was co udało mi się dzisiaj kupić to zapraszam na dalszą część wpisu ;)

Zacznę od tych produktów, które miałam na liście i wiedziałam, że je kupię. Sięgnęłam po kolejne opakowanie wypiekanego brązera od My Secret i mix do podkładów marki Kobo. Uwielbiam oba produkty i nie wyobrażam sobie bez nich swojej toaletki i kufra ;)


Produktem, który bardzo mnie zaciekawił był kremowy rozświetlacz z limitowanej edycji Essence w idealnie szampańskim odcieniu. Bardzo lubię tego typu kosmetyki mieszać z podkładami uzyskując bardziej świetliste wykończenie. Szkoda było go nie wziąć, ponieważ kosztował jedyne 14 zł. Narazie sprawdzałam go jedynie na dłoni. Daje śliczny efekt tafli i pięknie pachnie ;) Z reguły produkty z edycji limitowanych są świetne, więc mam nadzieję, że ten produkt się sprawdzi.

Do koszyka wpadł też rozświtlający puder sypki marki Smart Girls Get More. Sprawdziłam go na dłoni jeszcze w sklepie i spodobał mi się. Jest dość intensywny, myślę, że będę go mieszała z pudrem matującym i nakładała go pod oczy. Ogólnie trzeba będzie z nim pokombinować, bo czuję, że naprawdę może okazać się hitem.


Z szafy Catrice wzięłam swoją ulubioną kredkę do brwi w odcieniu 020, bo obecna jest już dość malutka i wolałam mieć nową na zapas. Oprócz tego mój wzrok przykuła nowość - kredka do brwi w wersji Slim. Wybrałam odcień 030 Dark. Ma być wodoodporna i trwała. Jest niezwykle cieniutka i precyzyjna. Jej wkład jest połową normalnej grubości kredki wykręcanej ;)


Ostatnim produktem, który zdecydowałam się kupić jest uroczy róż marki My Secret o nazwie Dusty Rose. Oczywiście skusił mnie jego piękny odcień. Róż posiada w sobie złociste drobinki i jest dość intensywny. Wydaje się być idealnym odcieniem różu na co dzień.


I na koniec zostawiam Wam swatche wszystkich produktów ;)


I to wszystkie rzeczy, które wpadły dzisiaj do mojego koszyka. Teraz będę je testować i pewnie stworzę z ich użyciem jakiś ciekawy makijaż. Jeśli macie propozycje kolorystyki, którą powinnam w nim wykorzystać to dajcie znać ;)

10 sierpnia 2017

Manicure hybrydowy Neonail & Semilac - zakręcone zdobienie

Czyżby mój blogowy sierpień zdominował manicure hybrydowy? Przyznam, że jestem ostatnio dość monotematyczna, ale z tego co widzę to wpisy o takiej tematyce bardzo się Wam podobają ;) Nic nie poradzę, że mój wielki come back do hybryd jest dla mnie tak intrygujący.

Dzisiaj moje pazurki. I tutaj pewnie się zdziwicie, bo użyłam lakierów Semilac. Oczywiście na bazę Neonail, tak aby nie miały one bezpośredniego kontaktu z płytką, w takiej kombinacji jest jak najbardziej w porządku. 


Zaczynając od początku: baza Neonail Hard Base, dwie warstwy odcienia Frappe marki Semilac, lakier Neonail Romantic Rose oraz Semilac Plum, na koniec drobinki z lakieru Champagne Kiss oraz Dry Top. 

Jak zrobiłam ten kolorowy wzorek? W bardzo prosty sposób, już tłumaczę. Przy nakładaniu drugiej warstwy lakieru Frappe nie utwardziłam go. Na tak mokry lakier pędzelkiem zrobiłam 3 różowe i 3 fioletowe kropki. Następnie zwykłą wykałaczką przeciągałam kolory przez siebie, delikatnie mieszając. Gdy z całości byłam zadowolona, paznokcie powędrowały pod lampę.





Jak się Wam podobają takie paznokcie? Napiszcie mi też co w tej chwili macie na swoich pazurkach. Czekam na komentarze od Was! Ja tymczasem wracam do robienia swojego pysznego letniego leczo na jutrzejszy obiadek ;)

7 sierpnia 2017

Neonail manicure hybrydowy - Romantic Rose & Champagne Kiss

Hybrydy to wynalazek, który pokochało wiele kobiet - w tym moja mama, której wykonałam manicure na wesele. Dzisiaj go Wam zaprezentuję i pokażę wykorzystane kolorki. A Wy koniecznie podzielcie się ze mną swoją opinią na jego temat i napiszcie mi jakie są Wasze ulubione kolory lakierów Neonail ;)


Pytacie mnie czy lakiery Neonail są lepsze od Semilaca. Dla mnie na pewno. Z tego względu, że Semilac bardzo mocno mnie uczulił, powodując wypalenie skórek i odchodzenie paznokci - ogólnie bolesna sprawa. Przy lakierach Neonail nic takiego się nie dzieje. Wydaje mi się też, że Neonail ma kolory mocniej napigmentowane i lepiej kryjące już przy pierwszej warstwie. Jeżeli chcecie startować z manicurem hybrydowym to z pewnością postawiłabym na Waszym miejscu na zestaw Neonail ;)

A teraz przejdźmy do dzisiejszego manicuru. Na dość długie, naturalne paznokcie nałożyłam bazę oraz dwie cieniutkie warstwy koloru Romantic Rose, na paznokieć palca środkowego i serdecznego dodatkowo jako element błysku dodałam lakier Champagne Kiss i aplikowałam go skośnym pędzelkiem od skórek mniej więcej do 3/4 długości płytki. Całość zabezpieczyłam topem i utwardziłam w lampie.




Tak jak pisałam na początku, czekam na Wasze komentarze ;)

4 sierpnia 2017

Sposoby na picie większej ilości wody | Jak się nawodnić?

Temperatury od kilku dni są w Polsce tropikalne. Upały narazie nie mają zamiaru odpuścić i musimy sobie z nimi jakoś radzić. W dni kiedy temperatura jest tak wysoka (ale nie tylko) pamiętajcie o odpowiednim nawodnieniu organizmu. Dzisiaj chciałabym Wam zdradzić kilka sposobów na spożycie większej ilości wody.

Wiem, że pośród naszej blogowej społeczności są osoby, które mają problem z wypiciem 2 litrów wody w ciągu, natomiast łatwo wchodzą Wam owocowe soki, kolorowe napoje, kawa i herbata. I sądzę, że ten wpis może okazać się dla Was pomocny. Pamiętajcie, że picie odpowiedniej ilości wody ma również korzystny wpływ na skórę. Staje się mniej przesuszona i ładniejsza.

Może od razu powiem, że kawa i herbata ma działanie odwadniające ;) Wypijasz kubek kawy lub herbaty? Wypij dwa kubki wody. Tak to mniej więcej działa.

Picie wody wcale nie musi być nudne, wiem co mówię. Nikt nie mówi o wlewaniu w siebie butli wody w błyskawicznym tempie. Zdradzę Wam kilka swoich sposobów na to aby picie wody stało się czymś przyjemnym.


NA DOBRY POCZĄTEK DNIA
Od kilku miesięcy do pół godziny po przebudzeniu wypijam duży kubek wody z sokiem z połówki cytryny. Taki napój działa niesamowicie pobudzająco i doskonale orzeźwia. Wolę taką wodę niż kawę czy herbatę. Teraz w okresie letnim dodaję też kilka roztartych listków mięty. Uwierzcie mi, że to świetny nawyk, który podkręca metabolizm.

WODA ZAWSZE POD RĘKĄ
Jeśli mam wolne to zawsze w pomieszczeniu, w którym siedzę mam przed sobą kubek i butelkę wody. Nawet kiedy piszę posty na bloga również piję wodę ;) To naprawdę wchodzi w krew, a że woda jest w zasięgu ręki to łatwiej po nią sięgnąć. Kiedy wychodzę z domu butelka z wodą siedzi w torebce. Nigdy nie wiadomo kiedy się przyda ;)

OWOCE, KOKTAJLE, SMOOTHIE
Teraz, latem warto sięgać po sezonowe owoce, które zawierają dużo wody m. in. truskawki, arbuzy i melony. Jeśli robicie sobie koktajl lub gęste owocowe smoothie to dodajcie do niego chociaż szklankę wody. Smakowo nie zrobi Wam to zbyt dużej różnicy, a organizmowi ta woda na pewno się przyda. 


SMAK NA TAK!
Jeżeli zwykła woda nie przechodzi Wam przez gardło to spróbujcie wód smakowych. I nie, nie biegnijcie do sklepu po butelkę słodkiej wody, tylko zróbcie ją sami w domu. Sięgnijcie po owoce! Arbuz, cytryna, grejfrut albo maliny, w sumie co tylko lubicie - może być też świeży ogórek. Wystarczy dodać do butelki owoce (mogą być lekko rozgniecione) aby cieszyć się pysznym smakiem.

DOMOWY IZOTONIK
Mam też propozycję dla sportowców lub osób, które ciężko pracują. Przyda się Wam izotonik. Możecie go w łatwy sposób przygotować w domu. Do wody wystarczy dodać odrobinkę soli, cytrynę i miód do smaku. Całość schłodzić ;) Nic tak Was nie orzeźwi i nie nawodni jak taki domowy napój.


Ja nie mam problemów z piciem wody. Bardzo to lubię i właściwie to nie piję niczego więcej. Bardzo sporadycznie sięgam po kubek z kawą i zwykle wypijam ją kiedy w ciągu dnia zmęczenie daje o sobie znać.

Pamiętajcie, że woda, która jest dostarczana do organizmu to także wszelkie warzywa oraz zupy. Warto jednak pić ją w "czystej postaci".

Lubicie pić wodę? Jaką jej ilość wypijacie w ciągu dnia?